Życie Priesta jest beznadziejne, tylko chodzi i leczy i buffuje, a poza tym jeszcze zdobywa lepsze poziomy, żeby mieć lepszy buff, ZERO ciekawości <_<
jak masz dobrze rozwinieta postac to mozesz sam chodzic i zabijac ja cos kolo 25 lvl zdobylem sam, reszte w party. Myslicie ze leczenie to tak prosta sprawa ... mylicie sie (jak zawsze

:lol: ) trzeba niezle sie nameczyc zeby nie bylo wysokiej smiertelnosci w party

. Zawsze to zalezy od druzyny w ktorej jestes jak trafisz do takich wojownikow gdzie po jednym strzale padaja to jest robota do bani nie dosc ze musisz sie meczyc zeby przytrzymac przy zyciu tojak zginie to zaczyna ci wymyslac ze za slabo leczysz czy tam inne kity. A z podejsciem ze zycie prista jest monotonne to mozna powiedziec o kazdym profesji jak dluzej grasz

. A co do spotkan milo by bylo taka wieksza gromatka isc na cos ladnego, duzego, glupiego, dajacego duzo expa

bardzo ladnie to wyglada jak sporo ludzi z jednego klanu idzie na polowanie ( nic nie mowie ze to winna innych klanowiczow bo czesto sam zawalalem sprawe ale moze kiedys nm sie uda spotkac

)
ps. GamePlay ty tam chyba nie kasowales tamtego wojownika ktorym grales ?? bo o ile pamietam to ty tam byles swojego radzaju "skarbnikiem" :huh: