Autor Wątek: Forgotten Realms  (Przeczytany 8175 razy)

Offline Volrath

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 136
    • Zobacz profil
    • http://www.dbgpbem.prv.pl
Forgotten Realms
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 07, 2004, 04:09:46 pm »
Heh, a ja u siebię mam natłok graczy i zero MG, więc zwylke to ja bez przerwy muszę mistrzować :D A gracze i tak powycinają wszystko co się rusza (albo przynajmniej będą próbować), z sojusznikami włącznie :D (a nawet \'na czele\'). Mógłbym ja miszczować :D

dark: taa, nie picuj, po prostu nie znasz dobrze 3ed :D:D:D (JOKE)                            
Aeris: I want to meet you.
Cloud: But I\'m right here.
Aeris: I know, I know what I really mean is, I want to meet...you.

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2236
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Forgotten Realms
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 08, 2004, 12:22:46 pm »
Spox :wink:  A co do 3rd Edition... przeszedłem Nwn i grałem w ID2. Stierdzsam, że możliwe iż za bardzo przyzwyczaiłem się do klasy pancerza, TraKO i innych zasad  z Bg1 i 2 więc trudno było mi przestawić się na 3ed.                            
Kame Hame Ha

Offline Alakair

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 155
    • Zobacz profil
Forgotten Realms
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 08, 2004, 01:36:42 pm »
Łeee, szkoda ze Topis ekhem... podupada. Wszak 2 dodatki do Nwn (mam je w wersji ang), Grayhawk(skończony) i 3,5 Rd (chyba kumam wiekszość zmian, chyba...) wyszło a wy nic. Po łbach trzeba wam wlać i żebyscie wpadli na dobry temat.                            
The closer you get to the light, the greater your shadow becomes...

Offline Mortus

  • Wanderer
  • *******
  • Wiadomości: 1073
    • Zobacz profil
    • http://
Forgotten Realms
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 11, 2004, 07:51:40 pm »
To może mi ktoś powie, co spowodowało Czas niepokoju na Torilu?                            
Mortus łoz hir
"Lepiej jest nie odzywać się i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości" - by unknown artist

Offline Volrath

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 136
    • Zobacz profil
    • http://www.dbgpbem.prv.pl
Forgotten Realms
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 11, 2004, 09:22:45 pm »
Z tego co pamiętam to jacyś bogowie (bodaj Bhaal, Bane i Myrkul) chcieli Ao zarypać bodaj tablice przeznaczenia czy coś, a jak się Ao wqrzył, to ich wszystkich na Toril wypieprzył w postaci avatarów (oprócz siebię i Helma)                            
Aeris: I want to meet you.
Cloud: But I\'m right here.
Aeris: I know, I know what I really mean is, I want to meet...you.

Offline Mortus

  • Wanderer
  • *******
  • Wiadomości: 1073
    • Zobacz profil
    • http://
Forgotten Realms
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 12, 2004, 05:46:09 am »
A czemu Helma nie wywalił? Co on go tak faworyzuje?                            
Mortus łoz hir
"Lepiej jest nie odzywać się i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości" - by unknown artist

Offline Volrath

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 136
    • Zobacz profil
    • http://www.dbgpbem.prv.pl
Forgotten Realms
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 12, 2004, 02:06:41 pm »
Helm chronił przed \'sferami zewnętrznymi\' (np. przed demonami, demogorgonem - z którym \'w obronie\' walczył), czyli zwolnienie go z jego obowiązku mogłobyć nieprzyjemne w skutkach :D:D:D                            
Aeris: I want to meet you.
Cloud: But I\'m right here.
Aeris: I know, I know what I really mean is, I want to meet...you.

Offline Mortus

  • Wanderer
  • *******
  • Wiadomości: 1073
    • Zobacz profil
    • http://
Forgotten Realms
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 12, 2004, 10:32:26 pm »
NIby kogo chronił? Ludzi. Co dla Ao znaczą ludzie? A może zwolnienie z obowiązków Mystry (czy Mystrali... nie pamiętam kiedy Mystra w ramki kopnęła, chyba podczas tej całej wielkiej zagłady z Netheril, ale nie wiem) nie miało żadnych negatywnych skutków? Helm na pewno nie był jedynym bogiem, który robił wówczas coś pożytecznego. Ao go faworyzuje i tyle :D                            
Mortus łoz hir
"Lepiej jest nie odzywać się i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości" - by unknown artist

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2236
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Forgotten Realms
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 12, 2005, 07:10:19 pm »
Abstrachując od podręcznikow gracza i MP... czy ktoś czytał powieści osadzone w świecie FR? ja czytałem Trylogię Doliny Lodowego Wichru i Trylogię Mrocznego Elfa - obie serie opowiadają o przygodach Drizzta. Swietnie napisane książki. polecam. a nie będe pisał o czym dokładnie pisał o czym są - tych książek nie wolno spoilerować
Kame Hame Ha

Offline Typoon

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 94
  • Welcome to Team Evil!
    • Zobacz profil
    • Smocza Klinga
Odp: Forgotten Realms
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 29, 2007, 09:25:03 pm »
Z książek w świecie FR to przede wszystkim Bezgłośna Klinga oraz Kryształowy Relikt, z moim ulubionym charakterem w całym FR - Artemisem Entreri  >:(
Poza tym Trylogia Drizzta całkiem, całkiem, Tysiąc Orków. Trzeba będzie się przejść do Empiku po kolejne z serii ;)
Sacrificing minions : is there any problem it CAN'T solve?

Offline Grisznak

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 71
    • Zobacz profil
    • http://
Odp: Forgotten Realms
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 01, 2007, 07:34:20 pm »
W kategorii beznadziejnej fantastyki FR, a zwłaszcza dziełka R.A. Salvatore'a są nie do przebicia. Emo bohaterowie (z Drizzitem Durniem na czele), idiotyczny świat (takie np. drowy powinny w ciągu dwóch-trzech pokoleń wyginąć/wymrzeć/wyrżnąć się same) i przekład polski robiony przez kogoś, kto skończył chyba trzy klasy szkoły podstawowej (i korytarz). Zaprawdę...tylko chyba te kilka książek do Magica wydanych w Polsce może konkurować z FR...(do dziś nie zapomnę takich kwiatków językowych jak "ludzka sierota" czy "kamienioczłek").

Offline Typoon

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 94
  • Welcome to Team Evil!
    • Zobacz profil
    • Smocza Klinga
Odp: Forgotten Realms
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 01, 2007, 07:44:12 pm »
Zależy też kto czego oczekuje. Ja jestem mocno do tyłu z fantastyką, bo dosyć późno zacząłem się interesować tym gatunkiem, więc "nadrabiam" zaległości z czymś lekkostrawnym. Można o tym mówić, że to bajki dla dzieci, ale dla początkujących niezły tutorial. Oczywiście wszystko to moje osobiste zdanie.
Btw-dlatego lepiej czasem czytać książki w ojczystym języku autora;] (nawet w grach rpg niektóre tłumaczenia są tragiczne...)
Sacrificing minions : is there any problem it CAN'T solve?

Offline GLenn

  • AvEx3 Master
  • Weapon Master
  • *********
  • Wiadomości: 2036
  • Hollow Kon
    • Zobacz profil
    • http://nudenaru.deviantart.com/
Odp: Forgotten Realms
« Odpowiedź #32 dnia: Luty 01, 2007, 08:02:03 pm »
Zależy też kto czego oczekuje. Ja jestem mocno do tyłu z fantastyką, bo dosyć późno zacząłem się interesować tym gatunkiem, więc "nadrabiam" zaległości z czymś lekkostrawnym. Można o tym mówić, że to bajki dla dzieci, ale dla początkujących niezły tutorial. Oczywiście wszystko to moje osobiste zdanie.
Btw-dlatego lepiej czasem czytać książki w ojczystym języku autora;] (nawet w grach rpg niektóre tłumaczenia są tragiczne...)
nie wszystkie tłumaczenia są tragiczne chociarz rzeczywiscie niektóre dobijają
btw ma ktos jakies książki FR na pdfie ? bo bym poczytał a na kupno kaski ni ma :/
grisznak ja tam szanuje twoje zdanie i gust do czytania ale innym sie to podoba więc troche powściągliwosci i sam nie mów ze piszesz obrze dodatkowo  sam pewnie idealnie nie piszesz... a kwiatka w postaci "ludzkiej sieroty " nie czaje...

Offline Grisznak

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 71
    • Zobacz profil
    • http://
Odp: Forgotten Realms
« Odpowiedź #33 dnia: Luty 02, 2007, 10:40:28 am »
A co ma do rzeczy to jak ja piszę? Czy każdy krytyk literacki musi być automatycznie świetnym pisarzem? Radzę uważać, bo na tej zasadzie każdy recenzent gier winien być jednocześnie ich twórcą, nieprawdaż? Poza tym zajmowałem się tłumaczeniami i mogę się założyć, bez fałszywej skromności, że angielski znam lepiej niż niektórzy tłumacze FR (jacy tłumacze? niekiedy są tam takie zdania jakby tworzył je wordowy translator).
Pisze to co myślę, opierając się na tym co czytałem - a swego czasu przeczytałem chyba kilkanaście książek z tegoż cyklu. Jeśli uwazasz, że w którymś miejscu napisałem nieprawdę - jestem otwarty na wszelką polemikę.
Co się tyczy "ludzkiej sieroty" - miało ono oznaczać po prostu człowieka (mężczyznę na dodatek!) nie mającego rodziców, tymczasem brzmi cokolwiek dziwnie...(ty ludzka sieroto! - o, mniej więcej tak).

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2236
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Odp: Forgotten Realms
« Odpowiedź #34 dnia: Luty 05, 2007, 12:37:53 pm »
Wyszły chyba teraz kolejne edycje powiesci o Drizzcie, z poprawionymi co gorszymi błędami w tłumaczeniu. Mi osobiście dwie pierwsze trylogie o Drizzcie się podobały. Ale moze to dlatego, ze bardzo lubię system adnd.
apropo ludzkiej sieroty - nie musi to brzmiec dziwnie, biorąc pod uwagę mnogość ras - moze być także elfia sierota, krasnoludzka, niziołek sierota :F po prostu czasem przetłumaczenie czegoś z angielskiego na polski tak, aby to miało sens łatwe nie jest :F ale zawsze lepsze to, niż wrzucanie książek w translatory i opieranie sięna nich ;f
Kame Hame Ha

Offline Typoon

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 94
  • Welcome to Team Evil!
    • Zobacz profil
    • Smocza Klinga
Odp: Forgotten Realms
« Odpowiedź #35 dnia: Luty 05, 2007, 12:44:13 pm »
Ano, powoli edytują trylogię plus pewnie będą drugie wydania kolejnych forgottenowskich książek. Ja wyczekuję z niecierpliwością "Promise of the Witch-King" Salvatore'a, z moim Artemisem i Jarlaxle'm  >:( (polecam wcześniej Bezgłośną Klingę i Sługę Reliktu dla fanów ucznia Montolia i skrytobójcy;])
Sacrificing minions : is there any problem it CAN'T solve?

Offline qiax

  • General
  • ******
  • Wiadomości: 542
  • God
    • Zobacz profil
Odp: Forgotten Realms
« Odpowiedź #36 dnia: Luty 07, 2007, 03:49:18 am »
żywię sympatie do tego świata. Po prostu z powodu cudownych wspomnień z gier itd...

Cytuj
Emo bohaterowie (z Drizzitem Durniem na czele),

Wystarczy, ze jakikolwiek bohater przechodzi przemianę, albo rozmyśla nad swymi problemami, a nazywają go EMO. Bo życie jest po to, by żyć, a nie je przeżywać!

Cytuj
W kategorii beznadziejnej fantastyki FR, a zwłaszcza *dziełka R.A. Salvatore'a* są nie do przebicia. Emo bohaterowie (z Drizzitem Durniem na czele), idiotyczny świat

Nie do przebicia są twoje posty... Z powyższego zdania odniosłem wrażenie, ze jakbyś sugerował, iż imić R.E.S. jest autorem świata Zapomnianych Krain. Jest, nie jest? Nie mam pewosci, ale chyba nie...

Cytuj
(takie np. drowy powinny w ciągu dwóch-trzech pokoleń wyginąć/wymrzeć/wyrżnąć się same)

Wyginąć? Mając niewolników, którzy wykonują za nich pracę, dzięki czemu mogą skupić się na tak "przyziemnych" sprawach, jak trening, a ten jak wiadomo, czyni silniejszym.
Wymrzeć? Jeśli się dobrze orientuję, to tam nie panują typowe "miłości" związki, tylko takie, gdzie jeśli samiec jest godny, to zapładnia kobietę. A ze drwoy dbają o to, by każdy był idealny z ich gatunku <słynne zabijanie dzieci niedoskonałych>, to raczej "wymrzenie" im nie grozi.
Wyrżnąć się same? Znowu mogą się mylić, lecz wytłumacz mi, w jaki sposób to mogłyby osiągnąć? Bo widzisz, rywalizują pomiędzy sobą, by stać się silniejszymi. Jeśli jesteś słaby, giń, a wiadomo, że  istoty słabe szukają sojuszy. Dzięki tej skromnej zależności, nie ma w miastach otwartych wojen, chyba, że jeden z domow może na 100 procent pozbyć się drugiego. A wiadomo, że ryzyko zawsze istnieje. Więc o wyrżnięciu się wzajemnie nie może być mowy!

Cytuj
) i przekład polski robiony przez kogoś, kto skończył chyba trzy klasy szkoły podstawowej (i korytarz).

Czytałeś te książki w oryginalnym, przez ich autora władanym języku? Porównałeś je? Bo kiepskie książki, to nie tylko wina kiepskich tłumaczeń niestety.

Cytuj
asy szkoły podstawowej (i korytarz). Zaprawdę...tylko chyba te kilka książek do Magica wydanych w Polsce może konkurować z FR...

... aha ... Przeczytałem trylogię Cleytona Emeryego i jeśli tak to wygląda, to o przyszłość FR się nie martwię.

Cytuj
A co ma do rzeczy to jak ja piszę? Czy każdy krytyk literacki musi być automatycznie świetnym pisarzem? Radzę uważać, bo na tej zasadzie każdy recenzent gier winien być jednocześnie ich twórcą, nieprawdaż?

To jak sanepid, który przestrzega czystości, nie będąc samym sprzątaczką...
Albo jak krytyk filmowy mówiący o tym, że film jest słaby, bo nie ma w sobie głębi. A recenzował kolejną cześć Matrixa.
Każdy recenzent gier powinien choć *trochę* wiedzieć, z czym co się je. Inaczej taka "prosta" rzecz jak portale w Prey, mógłby uznać za "banalny" efekt.
Krytyk literacki nie musi mieć talentu, ale znać się na pisaniu po prostu musi. Inaczej jakby odróżnił genialnie napisaną powieść od prostackiego złożenia myśli w zdania? Nijak. Bo byłoby mu to bez różnicy.

Cytuj
Co się tyczy "ludzkiej sieroty" - miało ono oznaczać po prostu człowieka (mężczyznę na dodatek!) nie mającego rodziców, tymczasem brzmi cokolwiek dziwnie...(ty ludzka sieroto! - o, mniej więcej tak).

Czytałem zdanie kilka razy. Nie rozumiem... Ludzką sierotą nie może być mężczyzna? Sierota nie ma rodziców również... Chyba... Jeśli akcja dzieje się w wielorasowym świecie, to dodanie "ludzka", by zdefiniować gatunek, jest jak najbardziej na miejscu.


Offline Grisznak

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 71
    • Zobacz profil
    • http://
Odp: Forgotten Realms
« Odpowiedź #37 dnia: Luty 07, 2007, 08:53:49 am »
Cytuj
Bo kiepskie książki, to nie tylko wina kiepskich tłumaczeń niestety
Proszę bardzo, klasyczny przykład:
"Był protektorem elfich obyczajów bo w tych czasach ciężkich wiele elfów było w potrzebie protekcji" - to nie zasługa autora, to dzieło tłumacza - analfabety.
Cytuj
Krytyk literacki nie musi mieć talentu, ale znać się na pisaniu po prostu musi. Inaczej jakby odróżnił genialnie napisaną powieść od prostackiego złożenia myśli w zdania?
Tak się składa, że na co dzień zarabaiam jako rzeczony krytyk. I owszem, mam dość szerokie odniesienie wzgledem fantastyki. Po FR nie oczekuję zbyt wiele - to zwykłą "fantastyka pociągowa" do czytania w trasie (zresztą dzięki temu przeczytałem te wszystkie FR'y). Niemniej, nawet w tej kategorii polskie wydanie zabija przyjemność lektury, powodując jedynie śmiech.
Cytuj
Wyrżnąć się same? Znowu mogą się mylić, lecz wytłumacz mi, w jaki sposób to mogłyby osiągnąć? Bo widzisz, rywalizują pomiędzy sobą, by stać się silniejszymi. Jeśli jesteś słaby, giń, a wiadomo, że  istoty słabe szukają sojuszy. Dzięki tej skromnej zależności, nie ma w miastach otwartych wojen, chyba, że jeden z domow może na 100 procent pozbyć się drugiego. A wiadomo, że ryzyko zawsze istnieje. Więc o wyrżnięciu się wzajemnie nie może być mowy!
Historia dobitnie pokazuje, że wszystkie społeczeństwa oparte na tejże idei prędzej czy później kończyły w ten sam sposób - tonąc we wzajemnych wojnach domowych lub będąc podbijane przez tych, któzy nie ustanawiają jakichś kretyńskich praw kastowo - religijnych. Pominąwszy już fakt, że w miasteczku, o którym pisano w "Mrocznym Lolfie" skutecznie realizowano politykę wzajemnej eksterminacji.
Miałem przyjemność uczestniczyć kiedyś w para naukowej dyskusji nad możliwoscią istnienia takiego społeczeństwa jak drowie i wnioski końcowe były jednoznaczne - no way.
Cytuj
Z powyższego zdania odniosłem wrażenie, ze jakbyś sugerował, iż imić R.E.S. jest autorem świata Zapomnianych Krain
Czytasz po łebkach, ewidentnie. Nie zauważyłeś słowa "zwłaszcza"?
Cytuj
przechodzi przemianę, albo rozmyśla nad swymi problemami, a nazywają go EMO
Litości....ale on przeżywa i przemyśla przez całą książkę. A jego wnioski są równie odkrywcze jak wynurzenia piętnastolatka piszącego bloga (stąd zresztą taka popularność FR wśród rzeczonych).
Cytuj
żywię sympatie do tego świata. Po prostu z powodu cudownych wspomnień z gier
I fajnie. Ja z kolei mile wspominam takiego Warhammera, chociaż gros opowiadań wydanych w realiach tego było cokolwiek przeciętnych. Grunt to nie popaść w obsesję...

Offline qiax

  • General
  • ******
  • Wiadomości: 542
  • God
    • Zobacz profil
Odp: Forgotten Realms
« Odpowiedź #38 dnia: Luty 07, 2007, 09:30:33 am »
Cytuj
Proszę bardzo, klasyczny przykład:
"Był protektorem elfich obyczajów bo w tych czasach ciężkich wiele elfów było w potrzebie protekcji" - to nie zasługa autora, to dzieło tłumacza - analfabety.

Skąd pochodzi ów przykład? Miło by mi było, gdybyś jeszcze przytoczył tekst oryginalny.

Cytuj
Tak się składa, że na co dzień zarabaiam jako rzeczony krytyk. I owszem, mam dość szerokie odniesienie wzgledem fantastyki.

Nieświadomie przyznałeś mi rację, czy to tylko moja wybujała zboczona wyobraźnia?

Cytuj
Po FR nie oczekuję zbyt wiele - to zwykłą "fantastyka pociągowa

Ja bym dodał jeszcze "nastawione na komercję masy". Jak każda rzecz, która ma się sprzedać. Poza tym, bo to wymyślono ten świat: dla zabawy. Gdyby zastosować w nim zasady realizmu, to każdy świat fantasy byłby po prostu zbyt brutalny, tym samym nieatrakcyjny dla przeciętnego zjadacza chleba.

Cytuj
Niemniej, nawet w tej kategorii polskie wydanie zabija przyjemność lektury, powodując jedynie śmiech.

Z tym się zgodzię Ot, choćby papier. Rany, jak ja *nienawidzę* tego papieru toaletowego.

Cytuj
Historia dobitnie pokazuje, że wszystkie społeczeństwa oparte na tejże idei prędzej czy później kończyły w ten sam sposób - tonąc we wzajemnych wojnach domowych lub będąc podbijane przez tych, któzy nie ustanawiają jakichś kretyńskich praw kastowo - religijnych.

O jakich historycznych społeczeństwach mowa? Weźmy pod uwagę Spartę, którą "delikatnie" można pod to podciągnąć. Podobny system, gdzie heloci to niewolnicy, a spartiaci drowy. Z tą różnicą, ze drowy są agresywniejsze.
I przez kogo mieliby drowy zostać podbite? łupieżców umysłów? Duagerów? Może wielookie potworki, zwane obserwatorami? Bo przecież nie przez ludzi, czy elfy. Dodajmy jeszcze nieprzyjazne środowisko naturalne podmroku, a mamy świat, gdzie jeden drow jest wart tyle, co dziesięciu przedstawicieli powierzchni.

Cytuj
Czytasz po łebkach, ewidentnie. Nie zauważyłeś słowa "zwłaszcza"?

Przeczytałem tak jak napisałeś. Mój błąd.

Cytuj
Litości....ale on przeżywa i przemyśla przez całą książkę. A jego wnioski są równie odkrywcze jak wynurzenia piętnastolatka piszącego bloga (stąd zresztą taka popularność FR wśród rzeczonych).

Zgadzam się. Litości. W końcu w *przygodzie*, gdzie bohater może zginąć, jego towarzysze, jako zaszczuty przedstawiciel zdradzonej przez siebie rasy, wyrzutek, nie ma prawa rozmyślać nad losem, nie mając pewności, czy wybrał dobrą drogę. Musi być "badmadafaką". A skąd masz dane dotyczące 15? Chętnie bym się z tym zapoznał.

Cytuj
I fajnie. Ja z kolei mile wspominam takiego Warhammera, chociaż gros opowiadań wydanych w realiach tego było cokolwiek przeciętnych. Grunt to nie popaść w obsesję..

Jaką obsesję? Zdaję sobie sprawę, że książki w świecie FR są słabe i nic tego nie zmieni. Są głównie pisane dla mas, a masą rządzi tępota. Ludzie i tak kupią, bo nie ma ambitnych prób wykorzystania tego świata. Choć jeśli się patrzy na historię, choćby w grach <vide Neverwinter Nights 2 - postać Ammona Jerro>, to można tylko tego żałować.