Autor Wątek: Bleach  (Przeczytany 876 razy)

Offline DarkAura16

  • Knight
  • ****
  • Wiadomości: 353
  • Nikt specjalny.
    • Zobacz profil
Bleach
« dnia: Luty 01, 2012, 11:21:21 am »
Trochę się ździwiłem, bo nie widzę tu oddzielnego tematu o Bleachu. No chyba wszyscy chociaż kojażą nazwę Bleach, jak nie od anime, to z jakiejś reklamy amerykańskiego wybielacza, lol. Cóż, anime i manga opowiada o pewnym chłopcu, Ichigo Kurosakim. Zwykłym chłopcu. Który widzi duchy. Nic nienormalnego. Jego życie zmienia się jednak, gdy spotyka pewną boginię śmierci, Rukię...
Ogólnie, Bleach jest świetnym anime typu ,,shounen". Dużo walk, ciekawy humor i cholernie dobry świat, w którym dzieje się nasz ,,Wybielacz". Walki są wg mnie uważane za najlepsze z jakichkolwiek anime. Można je porównać do czegoś w stylu Naruto, czy D. Gray Man. Niektóre z nich naprawdę zapadają w pamięć, np. Ichi - Byakuya, czy Kenpachi - Nnoitra.  Ja osobiście bardziej wolę mangę, więc na temat muzyki się nie wypowiem, bo anime widziałem ładne 3 lata temu .  Dajcie tu swoje opinie na temat tego, w mojej opinii, genialnego Shounena.

Offline Siergiej

  • Last Hero
  • **********
  • Wiadomości: 2544
  • Idol Tanta
    • Zobacz profil
Odp: Bleach
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 01, 2012, 12:01:13 pm »
Od dobrych 5 lat Bleach jest nic nie warty. Po zakończeniu epizodu w Seiretei powinni byli skończyć mangę i anime. Od tamtej pory jest tylko gorzej, z bardzo nielicznymi przebłyskami (walka z Ulquirroą, durnie zakończona, ale znakomicie się ogląda, walka z Grimmjowem, pojawienie się Vizardów przed "final battle"). Świat Bleacha zawsze był potwornie niespójny i nielogiczny, ale do momentu ucieczki Aizena z Seireitei można było przymknąć na to oko, bo fabuła była zaskakująco dobra. Potem już równia pochyła. Zakończenie epizodu z Aizenem i Hougyoku było tak durne i słabe, że przestałem po nim czytać mangę.

Offline DarkAura16

  • Knight
  • ****
  • Wiadomości: 353
  • Nikt specjalny.
    • Zobacz profil
Odp: Bleach
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 01, 2012, 12:21:37 pm »
Ja uważam, że chłam zaczął się robić dopiero po walce z Aizenem. Niepotrzebne to było, bo bez tego Bleach zakończyłby się całkiem ładnie. A teraz epizody od 425 w górę to takie zapchajdziury, nikt nie wie po co, nikt nie wie czemu. Fillery od ucieczki Aizena to także w większości tragedia. Naprawde dało się je oglądać, ale do czasu.