Autor Wątek: Living Hell  (Przeczytany 4724 razy)

Offline Hisoka

  • SS-Obersturmbannführer
  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1371
  • Cute Cynic
    • Zobacz profil
    • http://smellofwhitecat.blogspot.com/
Living Hell
« dnia: Wrzesień 19, 2005, 12:09:44 am »
Na pewno każdy trafił na książkę [najczęściej lekturę],którą po prostu musiał przeczytać [albo mu kazali],ale sprawiało mu to...ehmm..nazwijmy to przykrość XD .

Dla mnie takim dziełem były przede wszystkim "Dzieci z Bullerbym" [whatever...nie wiem jak to się pisze], które są dla mnie synonimem dziecięcego horroru wczesnych lektur. Sama przeczytać nie mogłam,a jak ktoś mi czytał,to zaraz zasypiałam :F

Potem było jeszcze sporo chłamu,ale o tym później [czyli daje wam szansę :F ]

Offline Pieszczotek

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 162
    • Zobacz profil
    • http://
Living Hell
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 19, 2005, 09:01:08 am »
Pan Tadeusz... i nie chodzi bynajmniej o tresci jakie zawiera  ale na to ze jest to sztandarowy przyklad jak sie ludziom papke wbija do glowy..... praca w budzie nad tego typu lekturami wyglada tak : 1 godzina o czym to jest.  999999 godzin analiz przecinkow i jak sie to ma do orientacji sexualnej sasiada autora....

za moich czasow (cholera wie, moze sie to teraz zmienilo) nie bylo w tym zadnej duszy..... wszyscy ci mowili jak masz dana ksiazke rozumiec, zero chwili na wlasna inwencje myslowa........  dopiero po liceum zaczalem znajdowac przyjemnosc w czytaniu ksiazek ktore podpadaly pod kategorie "lektury"....  
See you, Space Cowboy!

Offline Tamaya

  • Wanderer
  • *******
  • Wiadomości: 931
    • Zobacz profil
    • http://www.tamaya.escarp.net
Living Hell
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 19, 2005, 10:06:06 am »
Mnie się zdarzało to dość często.  Zastanawiałam się wtedy czemu takie głupoty mamy przerabiać.  :D Wśród takich wkurzających co zapamietałam była napewno "Ferdydurke" Gombrowicza z powodu idiotycznej treści. A tak poza tym wiekszość literatury wojennej odstraszała mnie.    

Offline De6v6il6

  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1321
    • Zobacz profil
Living Hell
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 19, 2005, 11:40:04 am »
Chłopi !! Moja ulubiona lektura !! Wymiękłem po 4 stronie i pasie z kutasami...  
]


Offline Hisoka

  • SS-Obersturmbannführer
  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1371
  • Cute Cynic
    • Zobacz profil
    • http://smellofwhitecat.blogspot.com/
Living Hell
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 19, 2005, 12:21:28 pm »
Chłopów nawet nie tknęłam...tylko przekartkowałam i piersza strona-wieś,20 strona-wieś itd.

Ferdydurka była nawet fajna [ale i tak cłej nie przeczytałam]...podobało mi się jej bardzo tru przesłanie o tych formach.

Pana Tadeusza też nie czytałam,ale i tak do nie lubię przez uczenie się na pamięć inwokacji...co gorsza dalej potrafię bez problemów to draństwo zacytować....wżarło mi się w mózg :F

A kolejny syf,to większość książek pana Żeromsikiego. Szczególnie zabiło mnie to z textami o szklanych domac [ludzie bezdomni?]. W każdym razie wymiękłam,ale i tak kobieta mnie z tego pytała :/
 

MarvelliX

  • Gość
Living Hell
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 19, 2005, 12:25:14 pm »
Cytuj
napewno "Ferdydurke" Gombrowicza z powodu idiotycznej treści
ŁAAAAAAAAAAA jak na myśl że nam kazali kiedyś film ogladać to mam ochote autora utopic -_- jaaaaaaaaaaakie to jest chore... schizofremia. scenki powyrywane z niewiadomo skąd... dobrze ze nie przerabiałem XD
jecze ni dałem rady czytać zemsty, po kilku stronach pisanych wierszem wymiekałem  :P niby miało być cos smiesznego ale ja nic takiego tam nie widziałem <_<  

Offline Hisoka

  • SS-Obersturmbannführer
  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1371
  • Cute Cynic
    • Zobacz profil
    • http://smellofwhitecat.blogspot.com/
Living Hell
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 19, 2005, 12:33:05 pm »
Cytuj
jak na myśl że nam kazali kiedyś film ogladać to mam ochote autora utopic

nam kazali oglądać jakiegoś łysola gadającego o Ferdydurke...na prawdę-w porównaniu z nim,to film bardzo chciałabym zobaczyć. Koleś prez 2 godziny omawiał poszczególne znaczenia,sceny i formy...większość spała na ławkach.

Cytuj
jecze ni dałem rady czytać zemsty, po kilku stronach pisanych wierszem wymiekałem

dla mnie zemsta nie była zupełnie śmieszna...ani książka ani film..ale to jeszcze dało się przeczytać..podobnieśluby panieńskie,które były straszbie lipne,ale przez to,że pisane wierszem,szybko się je czytało.

Offline Tantalus

  • Master Engineer
  • Redaktor+
  • ************
  • Wiadomości: 4470
  • Idol nastolatek
    • Skype
    • Zobacz profil
Living Hell
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 19, 2005, 02:29:51 pm »
Przyznam się od razu, że zamiast czytać lektury w liceum, to ja siedziałem na SquareZonie i pisałem posty. A w gimnazjum to siedziałem przed konsolą PSX, żeby mieć o czym pisać te posty... a w podstawówce też nie czytałem bardzo dużo. Ogólnie rzecz biorąc, to lektury szkolne traktowałem jako coś, co przydarza się innym, ale nie mnie. Zawsze ktoś miał jakieś streszczenie pod ręką, a nie zapomnę akcji z końca gimnazjum, kiedy to przeczytałem opracowanie Kryżaków i obejrzałem film i znałem książke lepiej niż ktokolwiek z moich kumpli z klasy. Jeżeli jednak chodzi o książki, które czytałem lub czytać próbowałem i które mi z mózgu (i tak nie najlepszego) robiły średnio świeży jogurt, to myślę że kilka takich można znaleźć.

1. Quo Vadis - Przeczytałem jakąś 1/3 i mi się znudziła. Niby jest tam jakaś akcja i wogóle, ale dla mnie ta książka była beznadziejna.

2. Krzyżacy - Nie lubię czytać w języku archaicznym. Przczytałem pierwszy tom i z drugim dałem sobie spokój.

3. Chłopi - To nie książka, tylko obiekt psychicznych tortur. Rejmonta powininni potraktować jak zbrodniarzy hitlerowskich.... niech zczerznie w piekle za napisanie tego.... czegoś....

Zresztą prawie wszystkie książki z liceum były dla mnie nie do zniesienia. Nie macie pojęcia jak ja nienawidzę czytać o powstaniu styczniowym/listopadowym, zaborach i drugiej/pierwszej wojnie światowej. Może w innym wydaniu byłoby to ciekawe, ale wszystkie te książki były beznadziejnie pesymistyczne i ich głównym celem było pokazanie, jakie to ludzie w dawnych czasach mieli ciężkie życie (sounds familiar hehehe.... to były najwyraźniej epoki EMO). Nauczyciele języka polskiego (wszyscy) dokończyli ten koszmar, rozkłądając każdą scenę każdej książki na elementy pierwsze, za pomocą losowych elementów analizując ukryty sens i symbolikę, o której (takie miałem często wrażenie) sam autor nie miał zielonego pojęcia. Dlatego też lekcje języka polskiego do moich ulubionych nigdy nie należały i bardzo się cieszę, że więcej ich mieć nie będę....
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2005, 02:31:10 pm wysłana przez Tantalus »

Offline Hisoka

  • SS-Obersturmbannführer
  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1371
  • Cute Cynic
    • Zobacz profil
    • http://smellofwhitecat.blogspot.com/
Living Hell
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 19, 2005, 02:45:18 pm »
VETO!

Cytuj
1. Quo Vadis - Przeczytałem jakąś 1/3 i mi się znudziła. Niby jest tam jakaś akcja i wogóle, ale dla mnie ta książka była beznadziejna.

Akurat Quo Vadis było chyba jedyną lekturą polskiego twórcy,którą przeczytałam z przyjemnością...co prawda byłam wtedy chora i pewnie nie miałam nic lepszego pod ręką,ale dzieło SIenkiewicza wydawało mi się całkiem ciekawe. Inna sprawa,że film był totalnie schrzaniony i gdybym najpierw zobaczyła ekranizację,to książkę z miejsca spisałabym na straty.

Co jeszcze mnie dobijało...hmmm...Cierpienia młodego Wertera...dałnioza. Taki romantyczne EMO,który umiera pare godzin...na szczęscie EMO nie każą o sobie czytać,bo właściwie nie wiem dlczego Werter jest lekturą :/
 

Offline The_Reaver

  • Heartless Engineer
  • Redaktor
  • *********
  • Wiadomości: 2086
  • Dark Keyblade Master
    • Zobacz profil
Living Hell
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 19, 2005, 06:18:38 pm »
Większość lektur Szkoły średniej to beznadziejne, nudne, nikomu nie potrzebne, steki bzdur. Nie lubiłem czytać głównie przez to i dalej mam problemy z przełamaniem się, by w całości przełknąć jakąś dobrą książkę. Największym shitem jaki przeczytałem była "Nie-boska Komedia". Beznadzieja i nuda od początku do końca.
Nie rozumiem na jakiej podstawie mogą dawać takie nudne steki bzdur i później pisać, że to legenda polskiej/światowej literatury.
I'm in Space!

Offline Morchol

  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2143
  • ;*
    • Zobacz profil
    • http://www.audioscrobbler.com/user/Morchol
Living Hell
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 19, 2005, 06:24:37 pm »
najgorsze? chyba Balladyna + wszystko inne co wyszło spod pióra Słowackiego i Mickiewicza ;\ przecież to są pie*doleni grafomani a nie najwybitniejsi przedstawiciele naszej kultury -_-'' damn, Mickiewicz mógłby Shakespearowi skarpety prać najwyżej ;\

ps.sorki za jezyk ale na nich słów brak =p

Offline de'Belial

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 164
    • Zobacz profil
Living Hell
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 21, 2005, 11:30:51 pm »
Mhm...Może coś autorstwa Ursuli Le Guin i jej cyklu o Ziemiomorzu. Nie miałem dość cierpliwości by przejść przez całą tą serię, ale już na podstawie "Czarnoksiężnika z Archipelagu" i "Najdalszego Brzegu" mogę śmiało stwierdzić, że straszne to nudy. W tych książkach zawrotnym punktem akcji jest dosłownie trawa kołysząca się na wietrze, którą autorka potrafi opisywać przez całą stronę. Moim zdaniem za dużo bardzo obszernych opisów, przez co książki są bardzo mało dynamiczne i ciekawe...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2005, 11:31:27 pm wysłana przez de'Belial »

Offline Yuzuriha

  • Dead Shadow
  • SemiRedaktor
  • *********
  • Wiadomości: 1742
  • Let's go together ... in to the darkness
    • Zobacz profil
    • http://www.deadshadow666.deviantart.com/
Living Hell
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 23, 2005, 12:14:47 pm »
Ogniem i mieczem....kolejna nudna i długa lektura tak jak Pan Tadeusz...jakoś za lekturami nigdy nie przepadałam...i nie lubiłam ich czytać.Więcej wyniosłam z filmu niż po przeczytaniu takiej lektury.Z resztą większośc lektur jest nudna,długa i wogóle...a nauczyciele specjalnie wybierają takie by męczyć uczniów za karę... -_-  

Offline Siergiej

  • Last Hero
  • **********
  • Wiadomości: 2544
  • Idol Tanta
    • Zobacz profil
Living Hell
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 23, 2005, 02:33:26 pm »
moze duzo tego nie ma bo jetem dopiero w gimnazjum ale na pewno:
-Zemsta - co prawda lyknalem w jeden dzien, ale mega gowno po prostu. Nie dosc ze wogole nie jest to smieszne/zabawne, a rzeklbym wrecz ze jest zalosne, to jeszcze jest pisane wierszem i to takim gownianym slownictwem, ze polowe z tego i tak ciezko zrozumiec
-Romeło i i Julia (ta wiem ze sie pisze Romeo) - chala chala i jeszcze raz chala! nie moglem tego czytac po prostu.....-.-  

Offline Hisoka

  • SS-Obersturmbannführer
  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1371
  • Cute Cynic
    • Zobacz profil
    • http://smellofwhitecat.blogspot.com/
Living Hell
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 23, 2005, 02:49:11 pm »
Latarnik-zasypiałam po jednej stronie..w sumie ksążka, to totalna cienizna,ale nie potrafiłam wytrzymać nawet kawałka...bo jak chodzi o treść,to tez cienizna

Stary człowiek i morze....ja nie mogłam. Typ lektury jak poprzedni. Wysiadałam po ok.1,5 strony,a książka była grubsza [niestety tylko objętościowo].
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2005, 02:50:43 pm wysłana przez Hisoka »

Offline Siergiej

  • Last Hero
  • **********
  • Wiadomości: 2544
  • Idol Tanta
    • Zobacz profil
Living Hell
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 23, 2005, 04:23:50 pm »
qybaczcie OT, ale ,musze powiedziec ze zaczynam sie bac, bo moja lektura w tym roku ma byc latarnik...<gulp>

Offline GLenn

  • AvEx3 Master
  • Weapon Master
  • *********
  • Wiadomości: 2036
  • Hollow Kon
    • Zobacz profil
    • http://nudenaru.deviantart.com/
Living Hell
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 26, 2005, 05:18:36 pm »
latarnik jest tak cienki ze nei zdazysz sie tym zbrzydzic ;]

Offline Hisoka

  • SS-Obersturmbannführer
  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1371
  • Cute Cynic
    • Zobacz profil
    • http://smellofwhitecat.blogspot.com/
Living Hell
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 26, 2005, 05:22:53 pm »
no to gratuluje wytrzymałości,bo ja po 1 kartce dochodziłam do pasji,a sama okładka powodowała oczopląs...zbrzydł mi nawet sam zapach papieru lektury...nawet na papier toaletowy bym tego nikomu nie poleciła.

Offline Tantalus

  • Master Engineer
  • Redaktor+
  • ************
  • Wiadomości: 4470
  • Idol nastolatek
    • Skype
    • Zobacz profil
Living Hell
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 26, 2005, 05:40:27 pm »
Latarnik jest beznadziejny... albo inaczej.. on byłby beznadziejny, gdyby miał więcej niż 5 stron.

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2236
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Living Hell
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 12, 2005, 06:54:39 pm »
nie no, Latarnik jest spoooko... krótkie to jest. włos sie na głowie jeży jak mam czytać potop, albo mr. tadeusza. że też im się chciało takie smęty pisać "ku pokrzepieniu serc"
Kame Hame Ha