Autor Wątek: HL vs HL2  (Przeczytany 3392 razy)

Offline Rad!cal.87

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 156
    • Zobacz profil
    • http://
HL vs HL2
« dnia: Czerwca 04, 2005, 11:26:48 pm »
No więc ?  
bla

Offline Solidus

  • This is no Zaku boy... NO ZAKU!
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2723
    • Zobacz profil
HL vs HL2
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwca 04, 2005, 11:42:36 pm »
Zagłosowałem na Half-Life'a 2. Half Life 1 był bardziej schizujący. Część druga miała bardzo ciekawą fabułę. Grafika także powalała na ziemię (nie mówiąc o Havoc Physics). Wszystko było zrobione bardzo szczegółowo, a woda to czysta poezja. Szkoda tylko, że taki krótki...czekam teraz na Half-Life 2 - Aftermath.
One little, two little, three little furries
Four little, five little, six little furries
Seven little, eight little, nine little furries
Ten little furry fags.
KILL EM!
Ten little, nine little, eight little furries
Seven little, six little, five little furries
Four little, three little, two little furries
One little furry fag.
ANYONE WANT TO DO THE HONORS?

Offline de'Belial

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 164
    • Zobacz profil
HL vs HL2
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 01, 2005, 03:10:30 am »
A tak właśnie mi się przypomniało...Łezka mi w oku się kręci a propos jednego małego szczególiku w Half Life 2...Na Mroczne Bóstwa Pólnocy! To pierwsza gra, w której można było instynktownie rzucać granatem <mała rzecz, a cieszy ;) >. Tzn. mam na myśli tak realistyczną fizykę obiektów, że nasz granat zachowywał się podobnie do prawdziwego i można było nieźle z tym kombinować sobie...

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2237
  • MOAR!
    • Zobacz profil
HL vs HL2
« Odpowiedź #3 dnia: Stycznia 20, 2006, 09:41:41 am »
w jedynke za długo nie grałem..... może z poł godziny. a dwójkę własnie prawię kończę. gra podoba mi się niesamowicie. fabuła bardzo wciągająca. może tylko ktoś mi wyjaśni, skąd Gordon się tam wziął i dlaczego tak bardzo wszyscy zachwycają się jego osobą, jakby go dawno nie widzieli....
a wracając do gry. nie wiem jak jedynka, ale dwójka też ma swoje shizy. i nie przesadzam. zwłaszcza w rozdziale "We dont go to Ravenholm".... tam, gdzie było to nawiedzone miasteczko i szalony kaznodzieja z ruskim akcentem i zniewalającym, pełnym obłędu śmiechem. ta część gry ma naprawdę klimat. no i Gravity Gun + piły tarczowe przecinające ofiary na pół.... gra bardzo mi się podoba. ciekawie też prezentował się patent z "władcą robali" :P robaczki były bardzo pomocne w Nova Prospect.
jedyne co mnie ciekawi, to fakt - co się wydarzło wcześniej, że świat wygląda tak a nie inaczej.  
Kame Hame Ha

Offline Chief Roberts

  • Szef Internatu
  • Paladin
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
HL vs HL2
« Odpowiedź #4 dnia: Stycznia 20, 2006, 12:12:16 pm »
Jako Oldboj twierdze, ze HL był lepszy. Ta gra miała coś co jest w grach najwazniejsze- klimat oraz miodność. Dwójka mnie jakoś nie podniecała- jedyne co ma dwójka dobrego to CS:Source. Od wczoraj cs_militia jest nowa wersja i wygląda przecudownie.
Jedynke przeszedłem bodajze 5 razy, a dwójki ani razu, niestety. Usypiałem.

Offline Solidus

  • This is no Zaku boy... NO ZAKU!
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2723
    • Zobacz profil
HL vs HL2
« Odpowiedź #5 dnia: Stycznia 20, 2006, 02:35:35 pm »
Cytuj
jedyne co mnie ciekawi, to fakt - co się wydarzło wcześniej, że świat wygląda tak a nie inaczej.
Ufoki z Xen (te z H-L1) zaczęły atakować Ziemię. Ludzie zaczęli się chować w miastach (typu City 17). Dr. Wallace Breen (twój nadzorca z H-L1) został skorumpowany przez ufoków i zaczął tworzyć Combine'y. To tyle.
One little, two little, three little furries
Four little, five little, six little furries
Seven little, eight little, nine little furries
Ten little furry fags.
KILL EM!
Ten little, nine little, eight little furries
Seven little, six little, five little furries
Four little, three little, two little furries
One little furry fag.
ANYONE WANT TO DO THE HONORS?

Offline Chief Roberts

  • Szef Internatu
  • Paladin
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Odp: HL vs HL2
« Odpowiedź #6 dnia: Września 24, 2007, 10:48:34 pm »
Cytuj
skąd Gordon się tam wziął i dlaczego tak bardzo wszyscy zachwycają się jego osobą, jakby go dawno nie widzieli....
Po zakończeniu pierwszej części Gordon znika - porwany przez tego miłego pana w garniturku. Pojawia się po kilku latach aby ponownie zbawić świat - tak jak wcześniej w laboratoriach Black Mesa. Razem z rozwojem gry staje się prawdziwym bohaterem .. Możesz zagrać w jedynkę - koniecznie z zainstalowanym Hi-definition packiem, ale to i tak niczego nie wyjaśni. To chyba największa wada skomplikowanej fabuły HL - jesteśmy cichym obserwatorem i niewiele się dowiadujemy choć to od nas zależą losy świata.

Dzisiaj skończyłem w końcu grać w dwójkę. Ogólnie mi się podobało, chociaż jednym jestem rozczarowany. Mianowicie, gra jest stanowczo za krótka. Nie krótsza od Preya co prawda :D, ale jednak Half Life przechodziłem dobre pare ładnych dni, to mi zajęło parę godzinek. Zmarnowany potencjał.
Teraz dorwałem Episode One, zastanawia mnie jak mój gravity gun utracił całą swoją moc :)

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2237
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Odp: HL vs HL2
« Odpowiedź #7 dnia: Października 13, 2008, 01:28:23 pm »
cóz, ja ostatnio po raz kolejny grałem w podstawkę do HL2 - i z kazdym kolejnym przejsciem gra coraz bardziej mi sie podoba. klimat... klimat hl2 te lokacje, ta rzeczywistosc. zamkniete anklawy, inwigilacja obywateli... jak nic, gdyby komuchy rządziły swiatem to tak własnie by wyglądał swiat. i tym bardziej mam ochotę eksterinowac wszuystko co na mojej drodze stanie ;f
Kame Hame Ha

Offline Growlanser

  • Tantalus Zombie Creation
  • General
  • ******
  • Wiadomości: 623
  • MusSskkk
    • Zobacz profil
Odp: HL vs HL2
« Odpowiedź #8 dnia: Października 14, 2008, 05:29:24 pm »
Cóż porównując teraz HL1 do 2 - jedynka wypada słabo. Jednakże porównując je do czasów w których je wydano + nowości jakie wprowadziły zdecydowanie wygrywa HL1. Ta gra rozruszała dziedzinę gier FPP. I chwała Valve za to : )