Forum SquareZone
Forum ogólne => Kultura Japońska => Manga & Anime => Wątek zaczęty przez: Kazumaru w Stycznia 09, 2005, 12:25:05 pm
-
Temat odnośnie anime akcji czyli strzelaniny, thrillery i inne tego typu produkcje jak najbardziej znanyn an anszym forum Hellsing...
Gun Grave
heh jestem po 9 odcinkach... ściągnęły już mi się odcinki do 12... nie wiem z kąd znaleźć reszte bo poprostu nie potrafiłem, ale nawet jakbym miał siępytać każdej osoby na Soul Seeku czy nie ma GunGrave to to zrobie... anime genialne! Już jestem pewien że to będzie moje ulubione anime, po pierwszym odcinku spodziewałem się że to będzie anime w stylu Hellsing... poprostu kopia.. wiecie, bohater w płaszczu, kapelusz, 2 gnaty, jakieś krzyrze na gnatach, koleś dla mnie był zmiksowaniem Dantego z Devil May cry jak i Alucarda z Hellsinga, pełno potworów do odstrzały... ale drugi odcinek to już zupełnie coś innego.. akcja pokazuje zdarzenia z przeszłości i jak narazie aż do 9 odcinka nadal taka jest, anime to gangsterka, mafia rodzina i tego typu akcje... napewno kiedyś oglądaliście filmy o mafii albo o yakuzie (ja oglądając azjatycie kino widze takich obrazów pełno i uwielbiam je), tutaj macie coś jak najlepszy film... tylko że podzielnoy na 20 0dcinków co pozwala o wiele lepszą fabułe zrobić, piękne są akcje gdy jest jakieś przyjęcie "rodziny" a w tym samym czasie reszta "rodziny" zgarnia tych co się jej przeciwstawiają... muzyka klasyczna usmiechnięte twarze, migają na zmiane z tonami ołowiu wystrzelonego w ciała tych co się przeciwstawiają... anime opowiada o przyjaźnie 2 kolesi którzy pną się w góre od samego dna aż po wyżyny mafijnej rodzinki... jeden z nich zakochany jest w pewnej kobiecie, która później zostaje przygarnięta przez mafie co jest właśnie kolejnym celem dla niego aby piąć się na wyżyny rodzinnej mafii... anime jest świetne i jestem pewien że jego twórcami są ludzie od Triguna podobne twarze, podobni źli, i lekko podobny zarys... co prawda Triguna nie oglądałem ale wiele o nim czytałem i widze podobieństwa... polecam ogromnie bo właśnie dla takich produkcji zacząłem oglądać anime... produkcji gdzie, mamy fabułe, śmierć, uczucia i akcje... której może nie ma za dużo narazie ale jednak jest :)
Produkcja która w moich odczuciach zdecydwanie przewyższająca Hellsinga!
Oprócz GunGrave oglądałem z tego gatunku Hellsing, ale jest temat o nim na forum więc nie ma co się jarać...
Cowboy Bebop - 3 odcinki oglądałem i zapowiada się fajnie... ale jakoś narazie nie zachciało mi się dalej oglądać...
Noir-pewnie jak skończe GunGrave to poleci... takie anime o 2 kobietach... chyba jedna z nich jest dedektywem albo jakąś kryminalistką nie mam pojęcia...
-
chujnia sziks z lasu maciek już go ma, Gun Grave ja trailer widziałem i gierk na PS2 i kce mieć tego anima...
A tak na marginesie Trigun nawet fajny jest ale historia jest głupia.. dzieci z kosmosu... ;]. I skzoda że mieciu nikogo nie zabija.
Bakuretsu tenshi - jeszcze dokłądnie niewiem co to, ale może być fajne, sa tam sziksy 4 które walczą ze zbujami, jedna była na moim avku i w signie, i ta ma jakieś roboty i inne kosmosy, no i te sziksy sobie znalazły kuhażyka (goscia z gastronoma :F ) który im kuhażykuje, no i pewnie w dalszyh epizodah on tam cos u nih zdziała ale niewiem, ładnie to rysowane, ale kompjuterowe efekty widać .. a ja ich nielubie.
bababambambambam aaaa pipa pipa
-
to ja polece anime-thiller .... Yami no Matsuei -wywaliste , trzeba w kolekcji miec :P ;)
-
Cowboya Bepopa nie oglądałem ale na dniach mi przyjdzie manga to napisze jezcze o nim...
Trigun czytałem mange i średnio mi sie podoba.. Anime zapewne jest lepsze...
Do Action Anime można chyba (tak mi sie wydaje) zaliczyć jeszcze Hellsinga, ale o tym anime/mandze jest już temat i tam jest dużo powiedziane więc nie bede sie rozpisywał :P
A tera moje ulubione :devil: Full Metal Panic :devil:
Anieme opowida o pewnym sierżancie (cholere jak to sie pisze :lol: ) nastolatku, który ma za misje pilnowania pewnej dziewczyny, na którą czai sie KGB...
Pierwsze 3 odcinki to istna komedia :lol:, w dalszych odninkach już rozkręca sie akcja.
-
to ja polece anime-thiller .... Yami no Matsuei -wywaliste , trzeba w kolekcji miec
heh widziałem 2 odcinki... to jest yaoi :D to jest o panach którzy się bardzo lubią ;) jest tam jak widze akcje z Summonami, napewno kiedyś obejże choćby i dlatego że piosenka z openingu jest niesamowita, przepiękna... kiedyś 1,5 roku temu miałem opening do tego i słuchałem na okrągłe... nawet się popakałem słuchając jej.. jest niesamowita..
Cowboya Bepopa nie oglądałem ale na dniach mi przyjdzie manga to napisze jezcze o nim...
manga jest tak biedna ze oboshe... i nie ma nic wspólnego z anime :/
jeszcze wróce do GunGrave - jezus to anime jest genialne, ale to już mówiłem... chciałem jeszcze dodać że jego ending jest najlepszym endingiem jaki widziałem... niechodzi o muzyke, bo muzyka też fajna choć na początku wydaje się lipna, ale ogólnie jego wygląd jest cudny i jest robiony fajną tehniką... zajebisty, najlepszy jaki widziałem :)
-
Gipsi ... to Yaoi niejest ....
-
no może całkowite yaoi to niejest ale to jakiś tam podgatunek yaoia ma... jakieś etchi czy coś takiego... jest para facetów która siękocha, i się przytulają, i te ich zamiany w "kotki" czasami też widziałem a jestem dopiero na 2 odcinkach chyba...
jakiś podgatunek Yaoi to chyba jest... albo ma w sobie przynajmniej elementy yaoi... ale nie mówie że przez to ma być złe...
-
ojja gungrave fajny fajny jest chociaz narazie obejzalem tylko 12 epow od gipsona, tyle ze po pierwszym odcinku to sie przerazilem bo IMO byl do dupny, mam nadzieje ze nie wroca pozniej do tego stylu...
-
heh wrócą raczej na pewno... pewnie coś zaniedługo, ja też jestem na 12 odcinku -_-' ale spoko spoko, jeszcze tylko 144 dni 11 godzin 5 minut i 33 sekundy i bede mieć odcinek 13 ;) dla mnie pierwszy odcinek nie był taki zły... potwory racej były strasznie lipne ale pozatym to jakoś zły mi się nie wydawał.. ale mam nadzieje że akcja z Mafią będzie trwała jak najdłużej...
EDIT:::::::::::::
Ja będe na tyle fajny że odpowiem w tym temacie na pewien post tak co by mi się tam mietki nie wbijały ze swoimi czarodziejkami z księżyca....
Spojlery odnośnie Gungrave
" pierwszy epizod jest fiutkowy, moglo by go wogule nie byc i niewiem poco sie meczyli i takie cos robili wogole :P potem sie rozkreca cala akcja "mafijna" jest genialna, aż do 17 odcinka kiedy to jest zmiana klimatu o 180stopni i ogolnie klimat w tym momencie siada...chociaz niewiem, moze nie siada ale napewno robi sie zupelnie inny IMO gorszy, no ale wkoncu sa ostatnie dwa odcinki ktore poprostu miażdzą ;( boskie toto jest poprostu. W całym anime jedynym wqrwiajacym elementem były "walki z bosami" no poprostu swietne..a ja sie teraz zamienie w gruby helikopterek z chujkami wystajacymi z brzuszka...taa ekstra..."
mi się pierwszy odcinek podobał... dzieki niemu właściwie od razu się domyślać możnabyło że chłopaki się pokłócą... jedyne co mi się wnim niepodobało to wygląd potwqroów.. to największa bolączka Gungrava był wyglad potworów tych necrorise, lipne były poprostu co do bosów... to mi się podobały nawet walki, owszem walka z Bobem to lipa straszna i ten helikopterek to porażka, ale za to powiedzmy walka juz z Bearem Walkenem (czy jak tam leciało czarnuchowi była wypas) z "bratem brandona" też fajnie walczył brandon, no a z Lee pałką już roche nie fajnie bo się cieć zmienił w pająka... ale ogólnie to mnie tam walą walki bo fabuła była dla mnie wypaśna... to mój ulubiony klimat, przyjaźń która poddana zostałą próbie czy coś takiego i jeszcze gangsterka (tak jak w Moon Childzie było), ujęcia kamer i niektóre sceny mnien iszczyły i były poprostu WIELKIE, jakiś obrus latając po niebie a później na tym samym niebie pistolety 2 wymierzone w siebie... koleś wylatujący na tym samym niebie z windy... trzymmające się dłonie... anime wymiata i pewnie jeszcze sobie kiedyś jakieś odcinki włącze, (co się nigdy nie zdarza u mnie) np.odcinek jak jeszcze za młodu ekipa wracała z akcji gdzie dostali wpierd*l i napotkali nieżywego barmana... i kilka innych odcinków... ostatni...
Gungrave jest świetny i ma fabułe wymiatająca maxymalnie... kto nie oglądał niech żałuje
-
Trigun jest ekstra, przynajmniej mnie się podobał. A w całej serii chodzi właśnie o to, że Vash nikogo nie zabija. Poza tym niektóre odcinki, po prostu wywalają humorem na orbitę.
-
pierwsza połowa serii jest fajna....potem wysiadłam
-
pierwsza połowa serii jest fajna....potem wysiadłam
Ja tak samo... obejrzałem całość, a nie było łatwo, bo końcówke zepsuli jak w żadnym innym anime. Wątek S-F rozwalił cały klimat i później jakieś się takie głupie i bez pomysłu zrobiło... wolę Hellsinga....
-
mam jedno takie AMV- pomieszanie triguna z hellsingiem....tak cholerstwo miga,że zwariować można
-
Trigun jest ekstra, przynajmniej mnie się podobał. A w całej serii chodzi właśnie o to, że Vash nikogo nie zabija. Poza tym niektóre odcinki, po prostu wywalają humorem na orbitę.
Jeśli ci się podobał Trigun sięgnij koniecznie po anime Gungrave... anime jest całkiem nowe bo z poprzedniego roku i nie jestem peewien na 100% ale raczej na pewno robione przez tych samych kolesi co Trigun...
Co do Helsinga to gdy pomyśle nad tym anime to w sumie nie wiem czemu kiedyś mi się tak spodobało... teraz gdy go wspominam wcale nie mam go za jakieś świetne anime... kompletny brak fabuły, rozpoczęcie wątków o których później nie ma ani słowa, beznadziejny ostatni boss... ale o tym jest inny topic i pewnie już nie raz o tym pisałem tam właśnie...
-
fajnie brzmmiało po niemiecku :D
-
cze powiedzcie mi skąd moge go ściągnąć !
najlepiej to zapodajcie linka www
z góry dziękuje
ja wam podam linka ale te episody są dostępne tylko do 14 maja ke?
noo masakra bo nieda się zdąrzyć ze ściągnięciem wszystkich
26 odcinków w 2 dni zwłaszcza że są ograniczenia
http://www.sushibarnetwork.com/index.php (http://www.sushibarnetwork.com/index.php)
jeśli ktoś zdąrzy to jest gość :P
mi ściąga 1 odcinek w 1 godzine :) a nie dni wiec jest cool
pozatym to bardzo dobra stronka od 14 mają tam Read or Die :P
pozdrawiam
-
o kurw*... człowieku tu było mówione o 15 różnych anime czy ile ich tam było...
nie wiem o jakie anime ci chodzi ale napewno znajdziesz na jakimś P@P typu Emmule czy SoulSeek o Torrencie już nie mówiąc...
w tym temacie masz linki do http z jakimiś anime więc może coś znajdziesz...
http://squarezone.pl/forum//index.php?showtopic=907 (http://squarezone.pl/forum//index.php?showtopic=907)
EDIT:;;;;;;;
aha już widze że chodzi ci o Gungrave.. nie mam pojęcia z kąd i pewnie będzie trudno z http..
-
Jeśli chodzi o CB, to jak juz to zapewne podkreslałem, uwielbiam to anime. Moze i niektóre odcinki są niewypałami (np. #19) to inne nadrabiają pojedynczo za całą serię. Chodzi mi tu głownie o odcinki wątku fabularnego Spike'a czyli 5,12,13,25,26. Absolutne majstersztyki. Zresztą, wszystkie odcinki dotyczące fabuły jednego z bohaterów (prócz Ed) sa wypaśne i genialne. Ba, nawet TVP kultura nazywa CB jednym z filarów kina animowanego. A film kinowy? Fenomen. Kto nie widział polecam z całego serca, całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich.
A co do mangi- no comment. Nie uznaje mangi. Tak samo z grami komputerowymi.
A inne serie? Trigun jest biedny. Zupełnie mi nie przypasił- miejscami za bardzo komediowy, miejscami za bardzo powazny. To jakby klaun chciał opowiedzieć nam przerazającą i powazną historię. Jedyny plus to Hiromi Tsuru która podkłada głos pod tą krótkowłosą panią z agencji (ubezpieczenowej).Nie wiem co ludzie widzą w trigunie. 'Gungrave próbowałem oglądać, ale wymiękłem przy drugim odcinku.
Wartym zauwazenia jest takze Gunsmith Cats- ze względu na swietne bohaterki, oraz techniczne i doskonałe odwzorowanie broni oraz samochodów. Świetna akcja, poscigi strzelaniny, wojny gangów- rodem z lat '70 kina amerykańskiego. No i to słynne GT500 ;)
-
A inne serie? Trigun jest biedny. Zupełnie mi nie przypasił- miejscami za bardzo komediowy, miejscami za bardzo powazny. To jakby klaun chciał opowiedzieć nam przerazającą i powazną historię. Jedyny plus to Hiromi Tsuru która podkłada głos pod tą krótkowłosą panią z agencji (ubezpieczenowej).Nie wiem co ludzie widzą w trigunie
Śmiem się niezgodzić. Po prostu Vash zawsze próbował żyć zgodnie z tym, czego nauczyła go ta tajemnicza kobieta. A jego zły brat bliźniak zawsze starał się być na opal. W anime zostało ukazane beznadziejność ludzkich marzeń i snów, beznadziejność walk i przemocy - jedna tragedia rodzi sierotę, która msząc się, staje się przyczyną innej <jak postać, której wiara jest tak zabójcza, jak kula wystrzelona z jego krzyźa>. Mało tego - piszesz o elementach humorystycznych, a czasami zbyt poważnych. Oosbiście uważam, że w tym anime twórcy chcieli przedstawić przedewszystkim sposób życia Vasha z jego mottem pokoju, na tle wciąż głupich ludzi. Raz jest dobrze, raz źle. Jak w życiu.
-
swoje uwielbienie dla CB wyrażałem nieraz, więc powtarzać sie niebęde ;] najważniejsza jednak dla mnie była zawsze nie fabuła, nie akcja, ale niepowtarzalny klimat, tworzony przez kreske, genialna muzyke, czy ciekawych bohaterów
(prócz Ed)
się niezgodze, bo jednak jakiś humorystyczny akcent też był potrzebny, a jego "surfowanie w sieci" jest poprostu świetne ;]
Ba, nawet TVP kultura nazywa CB jednym z filarów kina animowanego
damn, świat się kończy... a ja jeszcze chcialem założyć rodzine czy cos... ;]
A co do mangi- no comment. Nie uznaje mangi.
mógłbyś tak w skrócie chociaż opisac co w niej _aż tak_ beznadziejnego, że jest _az tak_ objeżdżana przez wszystkich? ciekawy jestem a skanów jednak czytac nielubie ;)
-
się niezgodze, bo jednak jakiś humorystyczny akcent też był potrzebny, a jego "surfowanie w sieci" jest poprostu świetne ;]
Ale Jet w pierwszych odcinkach i filmie tez nieźle sobie radzi w netem. Nie potrzebna jest zupełnie Ed, niepotrzebnie rozluźnia atmosfere :)
damn, świat się kończy... a ja jeszcze chcialem założyć rodzine czy cos... ;]
No, ale coś czuje ze więcej nic nie puszczą. Poza tym takie tlumaczenie i lektor, ze niech faktycznie się świat skończy.
mógłbyś tak w skrócie chociaż opisac co w niej _aż tak_ beznadziejnego, że jest _az tak_ objeżdżana przez wszystkich? ciekawy jestem a skanów jednak czytac nielubie ;)
Proszę.. nie mówmy o mandze. Nie przypominaj mi, ze takie coś istnieje. Skany są na www.boxtorrent.com, ja na dysku na razie nic nie mam. Szkoda miejsca na ten syf.
Z anime Wolfs Rain zrobili świetną mangę z bombową kreską. A z CB?
EDIT- cytaty znowu nawalają
-
Full Metal Panic: jako, że nie tak dawno skończyłem ogladać tę serię, to podzielę się teraz wrażeniami....
Full Metal Panic - dobre poczucie humoru, całkiem ciekawa fabula, nienajgorzej zarysowanie bohaterowie, zwłąszcza Kshim. Rażą niektóre epizody, ale inne nadrabiaja za cała serię <jak pamiętne dostarczenie bombeczki A, podczas gdy pozostali kompani malowniczo schodzą ze sceny>.
Full Metal Panic: Fumoffu - seria mnie zaskoczyła. Naciągane, niczemu nie służąca papka dla fanów. Oczywiście, ma swoje przebłyski <jak odcinek, w którym bohaterowie wyruszają do gorących źródeł i trójka zboczeńców - już się można z nimi utożsamiać - próbuje podglądnąć kawaii panienki <oczywiście, że to popieram, obrazą dla ich kawaii ciała byłoby tego nawet nie spróbować>. Początek, przebieg to po prostu dobra komedia, chwilami pompatyczna, ale w całkowicie strawny sposób, zaś zakończnie... Niesmaczne. Z cała dwuznacznością sformułowania. No cóż... Dobrze, że seria liczy 12 odcinków, bo jak dla mnie 3 były dobre, a reszta średnia. Ale seria służyła raczej przedstawieniu szkolnego życia bohaterów, więc zła jako tako nie bylo <ach, policjankta- kobieta z pasją>.
Full Metal Panic - The Second Raid - relacje głownych bohaterów znacznie dojźalsze, a co za tym idzie: ciekawsze. Brak w nich epizodów szkolnych, jak w dwóch poprzednich seriach, co wychodzi zdecydowanie na plus. Na poczatku moze trochę męczyć, ale potem pokazuje pazurki. Wbijaja się tak mocno i nie puszczaja aż do zakończenia śmierci. Zakończenie daje jakieś rokowania na sequel, ale mam co do jego pewne obawy. W końcu ile razy mozna wałkować to samo? Jednak, jeśli twórcą jakimś cudem uda się zatrzymać klimat tej serii i jeszcze bardziej pogłebią postać Kashima <scena u panny lekkich obyczajów, czy jego oczy, gdy się dowiedział o śmierci bliskiej mu osoby>, to będą ją pewnie ogladał z prawdziwym zaciekawieniem.
-
mógłbyś tak w skrócie chociaż opisac co w niej _aż tak_ beznadziejnego, że jest _az tak_ objeżdżana przez wszystkich? ciekawy jestem a skanów jednak czytac nielubie wink.gif
Chodzi o to ze nie ma nic kompletnie wspolnego z anime pod wzgledem fabularnym, to jest kilka historii takich poprostu o lapaniu przestepcow, nie ma to zadnego klimatu raczej, humor taki sobie, a fabula raczej nie zaciekawia nic a nic, moj kumpel kupowal tylko dlatego ze "to przeciez Cowboy Bebop... to anime wymiatalo." ale nawet on mowil ze lipa, ja jako ktos kto anime nie ogladal a ocenia mange na lipna jest chyba dobrym przykladem tego jak lipna ona musi byc... bo gdybym ogladal serie anime i znal jej klimat to wtedy wogole chyba bym umarl przy mandze.
Z anime Wolfs Rain zrobili świetną mangę z bombową kreską. A z CB?
Hmmm swietna? nie wydaje mi sie... taka sobie manga wszystko dzialo sie zbyt szybko i bylo zbyt krotkie zeby pozostawiac po sobie jakies wieksze wrazenie... anime zdecydowanie lepsze.
-
Hmmm swietna? nie wydaje mi sie... taka sobie manga wszystko dzialo sie zbyt szybko i bylo zbyt krotkie zeby pozostawiac po sobie jakies wieksze wrazenie... anime zdecydowanie lepsze.
No fakt, nieco źle się wyraziłem. W kazdym bądź razie za kazdym razem gdy chwytam po pierwszy tom, zachwycam się rysunkami boskiej Cher na ostatniej stronie i to czyni dla mnie tą mangą wyjątkową. Kreska jest naprawde śliczna i identyzna jka w anime. A jeśli czepiamy się fabuły to anime tez miało nieco głupawą fabułę. Mogliby wywalić te wszystkie wilki (chociaz mieli fajne imiona np. To-Bo-e - zajebiście się to wymawia po japońsku :) ) i zostawić boską Cher i jej partnera prawdopodobnie uchodźca z polski Hubba Lebowskiego. No i ewentualnie ozywić tamtą zmarłą partnerkę tego złego Darcii bo tez była niczego sobie. A tą kwiatową kobiete do piachu ;)
ja jako ktos kto anime nie ogladal a ocenia mange na lipna jest chyba dobrym przykladem tego jak lipna ona musi byc... bo gdybym ogladal serie anime i znal jej klimat to wtedy wogole chyba bym umarl przy mandze.
Jak juz mówiłem- dla mnie CB to nie jest anime, to jest dogmat. A manga zbeszcześciła, sprofanowała i obraziła tenze dogmat. Kreska godna przedszkolaka, fabuła godna champloo (czyli brak) i tylko NA SIŁĘ odwoływanie się do serialu. Nawet tytuły odcinków były jakimiś tandetnymi pioseneczami (nawet brytnej raz wrzucili) kiedy w serialu były to jakieś milowe, popkulturowe filary historii rocka.
-
Co do Wolf's Raina, to manga mi sie podobała . Pewnie przez śliczną kreskę...i to,że są tylko 2 tomy.Cała historia zręcznie ujęta i nie trzeba wydawać kupy kasy na 20 tomową serię. Anime widziałam prawie całe [tak-kolejne anime rzucone gdzieś w kąt >_> ] i strasznie mi sie dłużyło.
Co do Cowboy'a Bebopa, to po ściągnięciu pierwszego tomu, dałam sobie spokój .Zbeszcześcili jedno z moich ulubionych anime.
Nie potrzebna jest zupełnie Ed, niepotrzebnie rozluźnia atmosfere
jak Ed niepotrzebna? Doskonała postać i jedna z moich ulubionych! Np. motyw z "fasolką było po prostu genialny XD
-
mam takie głupie pytanie bo nie w temacie jestem - czy Full Metal Panic ma coś wspólnego z Full Metal Alchemist?
Co do Wolf's Raina, to manga mi sie podobała . Pewnie przez śliczną kreskę...i to,że są tylko 2 tomy.Cała historia zręcznie ujęta i nie trzeba wydawać kupy kasy na 20 tomową serię.
niby tak długi nie musiał być, ale czytając go miałem wrażenie, ze twórca próbował niektóre fragmenty upchnąć tak na siłę, aby były. Ni musi być od razu 20 tomów, ale za 4-5 tomów bym się nie obraził....
-
Co do Wolf's Raina, to manga mi sie podobała . Pewnie przez śliczną kreskę...i to,że są tylko 2 tomy.Cała historia zręcznie ujęta i nie trzeba wydawać kupy kasy na 20 tomową serię. Anime widziałam prawie całe [tak-kolejne anime rzucone gdzieś w kąt >_> ] i strasznie mi sie dłużyło.
Co do Cowboy'a Bebopa, to po ściągnięciu pierwszego tomu, dałam sobie spokój .Zbeszcześcili jedno z moich ulubionych anime.
Nie potrzebna jest zupełnie Ed, niepotrzebnie rozluźnia atmosfere
jak Ed niepotrzebna? Doskonała postać i jedna z moich ulubionych! Np. motyw z "fasolką było po prostu genialny XD
Gdyby nie wypowiedź o Ed, myślałbym, ze ktoś skopiował jakąś moją wypowiedź którą udzieliłem ongiś ;)
Edki nie lubiłem i nie lubię. Zdecydowanie wole odcinki bez niej, były jakieś takie powazniejsze. Lubie komedię, ale wolałbym, zeby CB wyzbył się tych elementów z Edwardem.
mam takie głupie pytanie bo nie w temacie jestem - czy Full Metal Panic ma coś wspólnego z Full Metal Alchemist?
Tyle co z filmem Kubricka Full Metal Jacket i z prawdziwymi pociskami pełnopłaszczowymi (FMJ to pełnopłaszczowy)
-
Exaxxion ie było aż tak źle jak Gipsi "krakał". Dało się czytać i cycki tez niezłe. Rozwalił mnie motyw z przemianą cycastej panienki w pojazd-szczególnie napęd z kuperka był dobry :P Poza tym kosmitka jest niezła. Główny bohater na razie troche przypomina mi shinjiego z Evangeliona, tylko troche odważniejszy,ale bardziej dziecinn. Wogóle to wkurza mnie w tłumaczeniach brak przekleństw-tak normalnie to jak ktoś przy mnie klnie , to mnie to w kurza,ale w mandze to raczej nierealistyczne jak ktoś powie w obliczu zagrorzenia "o jej!" zamiast "o k****!". Pod tym względem najlepszy był chyba island. W Exaxxnie kreska jest dobra przy dziadku i niektórych panienkach [np. kosmitkach]. Gorzej z głównym bohaterem, małocycastą okularnicą [damn! W tej mandze rozmiar stanika jest klasyfikacją :F]. Okładka słabsza niż kreska w środku.
_____________________________________________________________________________________________
DAMN-dopiero zauważyłam,że temat był o action anime,a nie mandze :/ Ale chyba nie szkodzi :P
-
Obejrzało mi się Black Lagoon, takie coś, gdzie trup i łuski ścielą się gęsto.
Stwierdzam, że jest to dobry kawał animacji i polecam każdemu, kto ma ochotę na dużo akcji "zbrojnych". Plusy za muzykę, animacje i mało filozofowania, minusy za wciąż te same dźwięki łusek i przekalkowane schematy postępowania niektórych bohaterów. Ot, żeby solo wybić statek pełen nazistów, trzeba wpaść w trans, co umożliwiają tragiczne przejścia z dzieciństwa. No i jak zawsze, ci "bardziej źli" chyba nie uczyli się strzelać, bo nigdy nie trafiają. Jak to w prawach anime bywa, kuso odziana panienka z dwoma gnatami zawsze wyjdzie z jednym draśnięciem ze starcia z całym uzbrojonym oddziałem. No ale to anime, nikt tu realizmu nie wymaga :/
http://img99.imageshack.us/img99/8444/revyenaccion6wf.jpg
Ktoś mnie upomniał, że ta pozycja była celowo wzorowana na amerykańskich scerialach, ale się nie zgodzę. Postać głównej bohaterki jest zaś jakaś odbita - pierwsze co mi się nasunęło, to wygląd jak u Misato Katsuragi, ciuch, biust i łepon jak u Lary, schizy jak u Ceres i kilku innych postaci.... Oprócz schematu, Levi, Revy, czy jak ją tam zwą (zaczyna mnie denerwować mało precyzyjna wymowa japońców, IMO seyiuu powinni ćwiczyć wymowę innych języków), jest jeszcze salary-man Rokuro, były komandos Dutch i żyd-informatyk, Ben. A oprócz nich inne świry, głównie najemnicy i przestępcy żyjący sobie gdzieś na wybrzeżach Tajlandii w mieście kontrolowanym przez rosyjski syndykat "Hotel Moskwa".
W BL jest sporo maniaków, ale najgorsze są zawsze kobiety z bronią. Faceci to tylko mniejsze i większe tępaki wymachujące gnatami większymi od ich ego, to kobiety są zawsze maniaczkami, zdolnymi do wszystkiego. Kobiety różnej maści, czy to najemniczki po przejściach, dziwki, pokojówki, zakonnice, zawodowe wojskowe... Może dlatego to anime mi się podoba :/ W miarę oglądania staje się to tendencją, jedynie postać Rocka jakoś wybija się ponad schematy. Facet wie, że nie może stać się Robinem, Który Chudł, ale nadal boi się sparzyć brudnym fachem przestępcy, choć siedzi w nim po uszy i nie ma odwrotu. Powoli dochodzi do wniosku, że zło można zwalczać innym złem i choć nadal nie obiera żadnej, konkretnej strony, jest materiałem na ciekawą kontynuację. Były jakieś plotki o serii #3 (ponoć manga wychodzi nadal), więc warto poczekać.
BL to też perełki. Ot w wymowie. Revy i Lagoon CO mówią po angielsku, a w drugiej serii wybierają się do Japonii, gdzie Rokuro robi za tłumacza rosjanki, więc w tle słyszymy zarówno Bałałajkę kaleczącą angola ale nie aż tak jak Revy, która bełkocze tak potwornie, że co chwila zastanawiałam się "co ona pie!#$%^?".
Jest też i mały akcent polski w stylu odniesienia do Polańskiego i głupich dowcipów "ilu Polaków trzeba do wkręcenia żarówki", ale żeby to chociaż było śmieszne...
(http://batrock.net/animeimages/bl07-01.JPG)
Anime ma całkiem fajną czołówkę - zainteresowanych odsyłam do linka poniżej, ale jak to wszystkie czołówki, musi być chwytliwa i mieć "fajny" tekst, jednak w przypadku Red Fraction tekst pisał jakiś frustrat, lub ktoś, kto chciał upchnąć w słowa sztuczne: śmierć, masę broni i złość na cały świat (nawet po okładce singla widać). No i trochę przekleństw dla picu. Jednak fajna nuta, polecam.
http://rapidshare.com/files/28342367/01_-_Red_fraction.mp3.html
-
Gosiu, ale na tym screenie co zapodałaś, jest także inny akcent polski :)
Ja jakiś czas temu (jak wychodziło) oglądałem owo anime i specjalnie zachwycony nie byłem. Wydaje mi się, że opisywałem gdzieś tutaj na forum chyba - ale może to tylko moje dziury we łbie.
W każdym razie, filozofowania fakycznie niezbyt wiele - dopiero pod koniec drugiego sezonu się zaczyna filozofowanie i ewidentne granie twórców na czas. Większość odcinków to przygody jedno, maksymalnie dwuodcinkowe. Zaś podkoniec trafiamy na cztero(pięcio?) odcinkowego tasiemca, równie dobrze dałoby się z nim uwinąć w jednym odcinku.
Revy jak każda superbohaterka z anime, posiada nadludzkie cechy i potwierdza jedno z praw anime, zgodnie z którym im bardziej skąpe odzienie, tym bardziej zabójcza persona.
Z angielskiego w drugiej serii pamiętam, że też miałem niezły ubaw :) Cóż, Japończycy są przekonani o ponadprzeciętnych właściwościach japońskiego umysły, ale ten angielski specjalnie im nie wchodzi.
Czasami też wkurzają szczegóły - na samym początku akcja z latającą motorówką, potem oblężenie kościoła i zakonnice z wkm m2hb, zlot doktorów i oblężenie knajpy. No, ale to tylko serial rozrywkowy :)
Aha i jeszcze jedno. Mnie bardzo rajcuje jak w anime postarają się o wygląd w broni - najlepiej pod tym względem wypada na razie Gunsmith Cats, w Bebopie także ładnie się prezentowały. Natomiast tutaj...
(http://img254.imageshack.us/img254/880/bscap0007tg8.th.jpg) (http://img254.imageshack.us/my.php?image=bscap0007tg8.jpg)
No niech mi ktoś powie co to za spluwa :) (nie, to nie są Visy)
-
Mi się wydaje że jest to jeden z tych "standard anime gun-look-like-thing", które wsadza się do łapy wszystkim postaciom w tle. Może przypominać każdy typ, nie podnieca mnie zgadywanie, póki jest to naprawdę ważne. Ale w sumie podobieństwo do VIS'a jest (charakterystyczny spust), tyle że lufa za wielka. Może jakaś wariacja Tokareva czy co... W końcu ruskie rządzą w tym mieście, czemu nie mieliby zaopatrywać Chińczyków....
-
Według komiksu jest to beretta 76. ;) I jak się to ma w porównaniu np. z
(http://img152.imageshack.us/img152/4844/bscap0009js7.th.jpg) (http://img152.imageshack.us/my.php?image=bscap0009js7.jpg)
(http://img243.imageshack.us/img243/9491/img74mx4.th.jpg) (http://img243.imageshack.us/my.php?image=img74mx4.jpg)
Kolejno: GSC i CB.
Tak wiem, mam fioła na tym punkcie ;) Ale przynajmniej mogliby się postarać, skoro berette tak ładnie w czołówce animują.
-
W którym miejscu to jest podobne to ww Beretty, to ja nie wiem (anime a manga, choć tej nie widziałam, lubią się gryźć i dalej stoję za tym, że to wygląda jak TT albo inne licho, ale na pewno nie jak żadna Beretta, a z ciekawoći obejrzałam chyba wszystkie modele. WIS... Ciekawe czy Japońcy w ogóle wiedzą, że WIS istniał) :/ Gnaty Revy musiały być charakterystyczne (92F mod, tak?), bo się często pojawiają i są wizytówką postaci. IMO nad bronią hipków trzecio-i-dalej-planowych, nie pracują tak dokładnie, jeśli nie jest to - no właśnie - anime związane z panem K. Sonodą, to on ma dopiero fioła, a nie ty ;p
-
(http://img148.imageshack.us/img148/5349/1158666092925pj5.gif)
Beretta (co do tego nie mam wątpliwości) jest konkretnie narysowana. Brakuje tylko oznaczeń fabrycznych, a te napisy pewnie mają wskazywać, że to jakaś tajska kopia, ale co tam.
Co do broń pana Chena -
(http://img176.imageshack.us/img176/1207/mod76xup1.th.gif) (http://img176.imageshack.us/my.php?image=mod76xup1.gif)
Pewnie jacyś Koreańce to animowali (to ponoć dzisiaj standard), bo nawet kurek jest w zupełnie innym stylu - w oryginale okrągły, w anime taki trochę młotkowaty.
No ale mniejsza z tym.
panem K. Sonodą, to on ma dopiero fioła, a nie ty ;p
Czytałem kiedyś wywiad z nim, chyba był zamieszczony w jednym z komiksów. Biorąc pod uwagę bardzo restrykcyjne prawo dot. broni palnej w Japonii - a po ostatnim morderstwie mera Nagasaki, wprowadzane są jeszcze większe zaostrzenia, facet ma przechlapane. My zresztą też. U nas przynajmniej można mieć zdezaktywowane modele, z zaspawanymi częściami. A tam to nawet ASG muszą być śmiesznie oznaczone. No, ale to temat o anime, nie o militariach :)
-
Ja anime Black Lagoon nie ogladalem ale mam duzo hentaiów mang z tej serii i sa zajebiste ;]
Glowna bohaterka faja sztuka i zajebisty charakter ma w hentajach ;]
-
Gipson, są jakieś ładnie narysowane? XD
Właśnie zupełnie zabawna sprawa z erotyką w BL. Wszędzie gnaty, kobiety, mafia, a ani krztyny golizny. Widać, że autorzy nie mieli zamiaru "zniesmaczać" serii i o seks zahaczano tylko wzmiankując o prostytutkach na ulicach Roanapuru, czy o przemycie związanym z pornografią. Sama bohaterka właśnie, imo, jest na tyle pokręconą frustratką, że nie zdziwiłabym się, gdyby była aktywna seksualnie (w końcu to jeden ze sposobów na rozładowanie), ale nie jest - albo my o tym nie wiemy. Poza tym, mocno się eksponuje i wykluczając to, że od czasu do czasu morduje w amoku, niezła z niej szprycha. I w sumie to jej "nie chcę o tym gadać" zdziwiło mnie bardzo i strasznie do niej nie pasowało.
W sumie zadowolona jestem z tego, że postawiono na akcję. Czasem tak mam, że cały dobry film spiep12a mi jakaś akcja łóżkowa (Hiroki Endo rysując Eden tak niestety ma), pewnie podobnie byłoby i tutaj. Tak więc Gipszon mi fajną myśl nasunął i zwrócę uwagę na to oglądając jakieś inne anime tego typu.
-
Niejaki 'Azasuke' ma całkiem niezłą kreskę i powiedzmy, inwencję. Co do hentai-dojinshi, to nie mogę się wypowiadać, bo czytanie jakiegokolwiek rodzaju komiksów (czy książek)na ekranie monitora nie jest czymś specjalnie przyjemnym, raczej męczącym, więc ograniczam się do rzeczy naprawdę wartych poświęcenia (czym z pewnością jest lektura tego forum ;) )
Teraz będą spojlery, jak ktoś chce sobie zepsuć zabawę - proszę bardzo.
Mi się wydawało, podczas oglądania serialu - było to co prawda jakiś czas temu-, że Rebecca była w przeszłości dziewczyną/kobietą zmuszaną do prostytucji. Seksu specjalnie dużo tutaj nie ma - ale wystarczająco brutalny jest poruszony przez twórców temat dziecięcej pornografii i do tego jeszcze kazirodczej, ale szczegółów nie pamiętam.
-
ograniczam się do rzeczy naprawdę wartych poświęcenia (czym z pewnością jest lektura tego forum ;) )
Buuuu ! Wazelina ! Wazelina ! ;]
OK, są tu znawcy więc napiszę...Znacie jakieś anime, w którym są jakieś w miarę dobre walki powietrzne ? Area 88 jest już lekko nudny (choć dalej zachwyca wspaniałą animacją), a Macross Zero był fajny, ale tylko początek gdzie były prawdziwe samoloty (4-ty odcinek to kompletne nieporozumienie). Wiem, że jest jakieś Airbats, ale z tego co widziałem (w Ś.P. Secret Service) to jest to raczej zwykła latanina bez walk. Jak już też pisałem - bardziej by mnie interesowały prawdizwe samoloty, a nie latające galeony z wiosłami czy powyginane dyski ze skrzydłami. Nie muszą być to oczywiście anime, w których są same dogfighty, ale jakieś 2-3 większe walki powietrzne by były miłe ;]
-
Nie chcialo mnie sie nic samemu klecic wiec pozwole zacytowac sobie z wikipedii :
to 26-odcinkowa komedia anime. Akcja rozgrywa się na pustynnej planecie, w realiach przypominających Dziki Zachód.
Główni bohaterowie to Vash the Stampede - rewolwerowiec który gdziekolwiek się pojawia jest powodem ogromnych, choć zwykle niezawinionych, zniszczeń, a za głowę którego wyznaczona jest nagroda 60 miliardów doubledolarów oraz Meryl Stryfe i Milly Thompson - dwie agentki firmy ubezpieczeniowej Bernardelli Insurance Society, które mają za zadanie odnaleźć Vasha i pilnować go przez 24 godziny na dobę, żeby już niczego nie niszczył i nie narażał firmy w której pracują na dalsze straty. Choć wielokrotnie spotykają Vasha, są przez dłuższy czas zupełnie nieświadome że to on jest właśnie tym Vashem the Stampede.
Zaczynając się jak typowa komedia z elementami akcji film przechodzi stopniowo na głębsze tematy - do pytania czym jest zło, oraz zagadnienia życia będącego nieustającym cierpieniem i przyczyną cierpień innych (zobacz też: buddyzm). Humor i akcja są jednak obecne do końca, schodzą jedynie na trochę dalszy plan.
-
To jak ci sie nie chcialo nic samemu "klecic" to po co wogole zakladasz taki temat?
Nie widze potrzeby zakladania tematu o tym jednym anime i polacze go jutro z tematem o Action anime - czyli tym:
http://squarezone.pl/forum/index.php?topic=1244.0
Zrobie to dopiero jutro tak abys widzial moja odpowiedz.
-
tzn temat zakladalem na szybko ale ogolem to chcialem zwrocic uwage ze takie cos istnieje i zainteresowac tym wszystkich :D
-
Protip: Są odpowiednie tematy do rozmów o animu i mangach.
-
Skoro i tak to będzie przeklejane, to wypowiem się jeszcze na temat. Trigun jest fajny do połowy, jak jeszcze jest tym dziwacznym westernem. W momencie kiedy robi się z tego SF, całe anime nagle staje się maksymalnie do dupy.
-
inaczej - Trigun jest fajny, dopóki jest smiesznie i są typowe dla Vasha akcje. w momencie, gdy robi sie mało smiesznie (chyba 17 odcinek, ten ze wspominkami) Trigun przestaje byc smieszny i fajny i robi sie z tego melodramat. of koz mozna obejrzec, ale wywrócenie osoby Vasha o 180 stopni było pomysłem zupełnie chybionym. Owszem,stara sie mieć przesłanie i być poważnym, ale przerobienie komedii na melodramat to tragiczne posunięcie.
-
Właśnie sobie przegladałem fora internetowe i natknąlem sie na wzmianke o anime..... Devil May Cry. czym predzej jako ze jestem fanem DMC znalazlem stornke skad mozna bez oplat sciagnac wszystkie 12 odcinkow serialu :) Całkiem niezla produkcja musze przyznac i usmialem sie dosyc ogladajac jak Dante robi z siebie sztywnego spokojnego twardziela. A w DMC3 byl taki pelen energii :)
Jesli ktos chce adres stronki to macie PW i GG :)
-
Właśnie sobie przegladałem fora internetowe i natknąlem sie na wzmianke o anime..... Devil May Cry. czym predzej jako ze jestem fanem DMC znalazlem stornke skad mozna bez oplat sciagnac wszystkie 12 odcinkow serialu :) Całkiem niezla produkcja musze przyznac i usmialem sie dosyc ogladajac jak Dante robi z siebie sztywnego spokojnego twardziela. A w DMC3 byl taki pelen energii :)
Jesli ktos chce adres stronki to macie PW i GG :)
Sory ale ten post miał tyle w spólnego z "Pierwsze anime" co ja z poprawną polszczyzną -czyli niewiele :]
Dlatego przenioslem twoj post do tego tematu (no chyba ze to rzeczywiscie bylo twoje pierwsze anime jakie widziales ale wydaje mi sie ze juz czytalem pare twoich postow o innych anime :]).
Devil May Cry byl taki sobie mowiac obiektywnie -poczatek lipny potem po okolo 4 epach juz zdecydowanie lepiej. Dla fanow gry (czyli np. dla mnie :]) powinien to byc jednak must see i napewno calkiem niezle beda sie przy serii bawic :]