Autor Wątek: Soul Blade / Edge, Soul Calibur 1, 2, 3 i 4  (Przeczytany 39905 razy)

Offline elfik_mog

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 188
  • ばか ばか ばか !!!
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 18, 2004, 07:47:50 pm »
Ostatnio Najciakiem zaczoł przegrywać,  :P to sie wkurzał i klnął na mnie :lol: . Skubaniec zamiast się na matury uczyć to se grał i nabijał Astarothowi liczbę użytych razy, siedział do póżna nocą...... :D  

MATURA TO BEZEDURA^^'

Offline Death Scythe

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 86
    • Zobacz profil
    • http://
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 18, 2004, 10:41:05 pm »
Męska ambicja... :D Ja też ze swoim wygrywam, wtedy ten się denerwuje i następnego dnia szuka na mnie techniki :D Ale my gramy w Soul Blade.
Sometimes the answer is soooooo obvious that you don't need to ask, my fellow

Offline Yuzuriha

  • Dead Shadow
  • SemiRedaktor
  • *********
  • Wiadomości: 1742
  • Let's go together ... in to the darkness
    • Zobacz profil
    • http://www.deadshadow666.deviantart.com/
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 21, 2004, 12:09:18 pm »
Ah ci faceci, nie lubią przegrywać z dziewczynami i już.Dla niektórych to nawet poniżenie (bo jak moja siorka grała w T4 to musieli ich z empiku wyprowadzać ochroniaże żeby nie rozwalili konsolki).

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2237
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 21, 2004, 07:42:09 pm »
Oczywiście siorka zapomniała dodać, że potem wziąłem Mitsurugiego i było po wszystkim. Ambicja ambicją, ale w sumie to tylko gra - im bardziej wymagający przeciwnik tym lepiej mogę doszlifować swą technikę. A to idzie mi na rękę, nawet, jeśli miałbym przegrać z dziewczyną.  
Kame Hame Ha

Offline Death Scythe

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 86
    • Zobacz profil
    • http://
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 21, 2004, 08:25:49 pm »
Cytuj
...następnego dnia szuka na mnie techniki...
haha wiedziałam  :lol:  I do tego są przewidywalni :D Tak w ogóle to  co jakiś czas wymyśla coś nowego albo gra inną postacią (jest bardzo uniwersalny :D ) Jednak ja bez niczego potrafię po paru rundach jego dominowania zacząć wygrywać :D A _dark_cloud_ czesem przegrywasz, że szlifujesz technikę? :P
Sometimes the answer is soooooo obvious that you don't need to ask, my fellow

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2237
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 25, 2004, 07:19:46 pm »
na innym temacie pojawiły siępytania o cervantesa. oto jego życiorys mniej więcej... Cervantes de Leon... straszliwy pirat terroryzujący Atlantyk i siejący strach nawet wśród najwspanialszych flot wojennych. Przestał być istotą ludzką w chwili, gdy chwycił w ręce dwa miecze - męski i żeński - nazywane Soul Edge, w swojej oryginalnej postaci, zanim utraciły moc. Jego ciało nie było niczym więcej niż marionetką służącą obu mieczom. Było tak do dnia, w którym jego ciało obróciło się w pył.
To było przeznaczeniem Cervantesa. Wymordował swoją załogę i skąpał we krwi ulice rodzinnego miasta. Nie zostawił za sobą nikogo żywego. Przez około 20 lat ciało i dusza pirata były pod kontrolą Soul Edge. Przez ten czas odbierał dusze wojownikom, których przyciągnęły do niego opowieści o Soul Edge. Śmiałkowie ryzykowali pojedynek ze straszliwym Cervantesem i... przegrywali.

Demoniczne ostrza pozostawały uśpione, dlatego nie pragnęły masakr, które zaspokoiłyby ich apetyt na dusze. Ale to był tylko stan przejściowy. Kwestią czasu było, zanim mroczna burza śmierci sterroryzuje Europę. Przeznaczeniem Cervantesa było, aby to on stał na czele tej burzy, z dwoma ostrzami w dłoniach.

Wszystko uległo zmianie, nim Soul Edge wyszedł ze stanu uśpienia. Święty wojownik - wysłany przez Hefajstosa - zniszczył jedno z demonicznych ostrz podczas walki. Tracąc towarzyszące ostrze, Soul Edge zatracił naturalną równowagę i zrekompensował swoje moce, by walczyć z kolejnym przeciwnikiem. Żywiciel ostrza, Cervantes, stał się ofiarą starcia. Pozostały jedynie fragmenty Soul Edge, będącego o krok od utraty kontroli. Piekielny ogień, jaki wystrzelił naprzód z demonicznego ostrza, pochłonął Cervantesa. Pozostał po nim tylko popiół...

Jednakże dusza Cervantesa nie została uwolniona z chwilą zniszczenia jego ciała.

Minęło trochę czasu, nim pojawił się nowy żywiciel Soul Edge. Spopielałe szczątki Cervantesa nie różniły się niczym od zwykłego popiołu. Kiedy żywiciel zbliżył Soul Edge do jego zwłok, fragmenty ostrza, które wbiły się w ciało Cervantesa z chwilą zniszczenia, zaczęły dźwięczeć. Nikt nie znał myśli Soul Edge, kiedy wyczuwał szczątki, ale on i jego nowa ofiara odeszli...

W międzyczasie, kawałki Soul Edge poruszyły się i zaczęły wirować wokół szczątków Cervantesa. Minął dzień i Cervantes znów stał pośród ruin. I tak straszliwy pirat powrócił.

Tylko kilka kawałków ostrza wbiło się w ciało Cervantesa. Chociaż został wskrzeszony, jego pamięć nie była kompletna. Stracił wszystkie swoje wspomnienia. Ledwo pamiętał nazwę swojego statku, 'Adrian', z czasów, gdy był piratem. Teraz jego statek stał opuszczony w porcie...

Cervantes żył pośród ruin, nie będąc w stanie przypomnieć sobie swego imienia. Ostatecznie opuścił ruiny.

Tak, przypomniał sobie wszystko pewnej nocy, podczas której stał pośrodku burzy. Wróciły mu wspomnienia z ataku na statek podczas sztormu. Wtedy też była noc. Pamiętał łupy, jakie zabrał swym nieszczęsnym ofiarom. I pamiętał jeszcze coś... dwa miecze trzymane w dłoniach!

Wraz ze wspomnieniami wróciło pragnienie, by posiąść wielką moc raz jeszcze. Wiedział, że moc sprawuje nad nim pełną kontrolę. Cervantes został wskrzeszony przez kawałki złego ostrza i dzięki temu wyczuwał istnienie drugiego. Początkowo był zaskoczony, że kawałki drugiego ostrza rozproszyły się po różnych krainach, ale można się było tego spodziewać, jeżeli wziąć pod uwagę piekielny ogień, jaki wystrzelił z ostrza w chwili jego zniszczenia. Poza tym, fragmenty demonicznego ostrza siedziały w ciele pirata.

Cervantes wyruszył śladem złego ostrza, ale kiedy zbliżył się do pierwszego fragmentu, wyczuł, że obecność Soul Edge była jeszcze bardziej rozproszona. "Nie może być...", pomyślał, gdy dotarł na miejsce. Jego przeczucia sprawdziły się - drugie ostrze także zostało roztrzaskane!

Pozbierał kilka kawałków i uporczywie się w nie wpatrywał. Żądza władania tą wielką mocą zdała się na nic?

Wtedy Cervantes wyczuł coś dziwnego. Dwa kawałki leżące na jego dłoni połączyły się! Natychmiast dosięgnął następnego kawałka... Ten także dołączył do poprzednich. Pirat zdał sobie sprawę, że fragmenty znajdujące się w jego ciele oddziaływują na porozrzucane po świecie pozostałe kawałki. Wyczuł także coś, co musiało być płaczem radości wzmagającym się pośród rezydujących w nim fragmentów. Od tamtej chwili dobrze wiedział co trzeba zrobić, aby przywrócić pełną moc Soul Edge.

Minęły cztery lata. Cervantes pozbierał dusze silnych i odnalazł kolejne fragmenty miecza, które wzmocniły siłę Soul Edge. Kawałki przybrały kształt miecza i zaczęły emanować złą aurą w odpowiedniej proporcji do fizycznych rozmiarów ostrza. Nastąpiły także zmiany! Cervantes dzierżył demoniczne ostrze bez odstępowania od swej własnej woli. To kawałki ostrza rezydujące w jego ciele dawały mu tę umiejętność.

Ostatecznie, Cervantes opanował swojego własnego Soul Edge. Prawdopodobnie nie potrafiłby siedzieć bezczynnie, gdy silne dusze i kawałki Soul Edge gromadziły się. Żądze Cervantesa na nowo obudziły się, kiedy wojownicy na całym świecie byli zmuszeni działać z powodu fragmentów Soul Edge.

Kiedy i gdzie wynurzy się z ciemności ze złym ostrzem w ręce?

Jest tylko jedna osoba, która może odpowiedzić na to pytanie... Cervantes.

Większy miecz dzierżony przez Cervantesa to Soul Edge, mniejszy ma inną nazwę - 'Nirvana'. Urodziny straszliwego pirata wypadają 1 stycznia.

jak coś jeszcze chcecie o kimświedzieć, to walcie do mnie - mam info o wszystkich postaciach z SC2
Kame Hame Ha

Offline The_Reaver

  • Heartless Engineer
  • Redaktor
  • *********
  • Wiadomości: 2086
  • Dark Keyblade Master
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 25, 2004, 08:29:23 pm »
Możesz wrzucić jeszcze coś o Nightmare/Siegfrid (grałem w Soul Edge i wiem, że ta dwójka to ta sama osoba) Tego gościa nie można nie lubieć.
I'm in Space!

Offline Morchol

  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2143
  • ;*
    • Zobacz profil
    • http://www.audioscrobbler.com/user/Morchol
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 25, 2004, 10:02:35 pm »
Tak się zachwycaliście że sobie skołowałem SC2 na ps2 no i mieliście racje :D Lepsze niż tekkeny, MK i inne pierdoły, na początku ciężko mi było się przyzwyczaić że pojedynek może się składać z 2 ciosów, ale wciągający tryb dla jednego gracza(tego brakuje innym bijatykom) mnie przekonał. SC ma nowego wyznawce :)

Offline White_wizard

  • Keyblade Master
  • Weapon Master
  • *********
  • Wiadomości: 2242
  • A way to the Dawn
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 25, 2004, 10:17:08 pm »
Cytuj
Możesz wrzucić jeszcze coś o Nightmare/Siegfrid (grałem w Soul Edge i wiem, że ta dwójka to ta sama osoba) Tego gościa nie można nie lubieć.


Wejdź na www.tribute.civ.pl Tam znajdziesz wszystkie opisy i właśnie z tamtąd Dark_cloud ma opis carvantesa
You were born from nothing, you will turn into nothing. What have you lost? Nothing!

Offline matek

  • Soldier
  • Wiadomości: 35
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 27, 2004, 12:37:04 pm »
SC2 rządzi!!!!!!!!! już kiedyś jak wszyscy grali w tekkena ja katowałem automat z Soul Edge(bo soul Blade na PSX to troche kicha), pózniej często odwiedzałem kumpla bo miał DC z SC :) , a teraz dorobiłem się własnego SC2 i jestem z tego dumny :)

Offline elfik_mog

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 188
  • ばか ばか ばか !!!
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 31, 2004, 05:51:59 pm »
SC II to najlepsza bijatyka na konsole(i w ogóle) przynajmniej moim zdaniem.

Nie wiem co tu więcej pisać bo dostałam od brata zakaz pisanie prawdy (w zeszły weekend jak byłam w domu). Może w ogóle przestane pisać bo brat mnie zabije  :wacko: i będą zwłoki....................................

MATURA TO BEZEDURA^^'

Offline Death Scythe

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 86
    • Zobacz profil
    • http://
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 31, 2004, 08:44:13 pm »
My niedługo Zaczniemy grać w Soul Calibur 1 bo już nareszcie wyszedl ten emulator takiej konsoli... i będziemy grać :)
Sometimes the answer is soooooo obvious that you don't need to ask, my fellow

Offline White_wizard

  • Keyblade Master
  • Weapon Master
  • *********
  • Wiadomości: 2242
  • A way to the Dawn
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 31, 2004, 09:02:00 pm »
a ja doszedłem do ciekawych wniosków. Analizowałem sobie życiorysy bohaterów i okazuje się, że tam każdy, to albo psychol, albo ktoś, kto chce opanować/ocalić świat albo ktoś, kto chce się zemścić. Np. taki Nightmare. Psychol jak się patrzy.... silna postać w grze, ale jeśli ktoś szuka mordercy swego ojca, choć sam go zabił, to jest psycholem..... Albo taki Charade.... facet zginął z kawałkami Soul Edge w dłoni, a przed śmiercią pielęgnował mnie.... przecież to objaw psychozy. Carvantes wstał z martwych przywołany przez soul edge i chce zawładnąć morzami.... ciekawa perspektywa.... Już nie wspmnę o Voldo.... przecież ten gościu to zwierze..... Żeby nie było, że tylko o psycholach mówie, to wspomnę też o panu maxim.... facet chce się zemścić na Asarocie, że mu wyrżnął całą załogę, a Asaroth i tak wstaje z martwych.....  Tak na dobrą sprawę to całe SC1/2 to zbiór samych indywiduuw....
You were born from nothing, you will turn into nothing. What have you lost? Nothing!

Offline Kazumaru

  • Komercyjny chłopak
  • SuperMod
  • ***********
  • Wiadomości: 3357
  • Forbidden Lover
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 31, 2004, 09:15:12 pm »
Cytuj
a ja doszedłem do ciekawych wniosków. Analizowałem sobie życiorysy bohaterów i okazuje się, że tam każdy, to albo psychol, albo ktoś, kto chce opanować/ocalić świat albo ktoś, kto chce się zemścić.
Hmmm dziwna sprawa... tym bardziej ze w wiekszosci gier schemat jest ten sam...

Ale masz racje White Wizard postacie z SC2 to naprawde fahowa paczka i kazdy z nich jest indywiduum... jedna z lepszych "ekip bijatykowych"


A tak pozatym to wychodzi emulator Dreamcasta ze GamePlay i Spee bedziecie mogli pyac w SC??

 


If I ever hear you say another women's name in your sleep you'll wake up the next morning with your joystick missing... got it?

Offline Death Scythe

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 86
    • Zobacz profil
    • http://
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 31, 2004, 09:25:53 pm »
Właściwie to już jest, a nawet wiem jak nazywa się :lol: Chankast :lol: A tutaj są obrazki z gry :)
Sometimes the answer is soooooo obvious that you don't need to ask, my fellow

Offline White_wizard

  • Keyblade Master
  • Weapon Master
  • *********
  • Wiadomości: 2242
  • A way to the Dawn
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 31, 2004, 10:43:09 pm »
Cytuj
QUOTE (White_wizard @ 31.05.2004, 20:02:00)
a ja doszedłem do ciekawych wniosków. Analizowałem sobie życiorysy bohaterów i okazuje się, że tam każdy, to albo psychol, albo ktoś, kto chce opanować/ocalić świat albo ktoś, kto chce się zemścić. 


Hmmm dziwna sprawa... tym bardziej ze w wiekszosci gier schemat jest ten sam...

No i muszę się t nie zgodzić. W Tekkenie, który jest prawie tak popularny jak SC2 tylko bodajże 2, czy 3 ludków chce zapanować nad światem. Reszta walczy dla pieniędzy
 
You were born from nothing, you will turn into nothing. What have you lost? Nothing!

Offline Dark M

  • General
  • ******
  • Wiadomości: 597
    • Zobacz profil
    • http://
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 31, 2004, 10:56:24 pm »
Lub zemsty na ojcu żonie znajomym siostrze robocie, czy starszym babcci psu czy kim tam jeszcze innym :D panie.

A co do SC mitsurugi ma niezły cel... hce byc dalej najlepszym samurajem :)... raz dostał kulke z jakiedoś pistoleta... i odrazu spuleedga szuka....

 "Tekkenie, który jest prawie tak popularny jak SC2"
  lol ? tekken jest 3razy bardziej od soula popularny..

A co do chankasta to granie w tych 20fpsah to naprawde pżepier..... sprawa... raczej traktuje to jako ciekawostke, bo co to za pzyjemnosc z granie w SC z predkoscia gry w szahy.... procek mam cienki 733 ale u kumfla widzialem (P4 2gh) jak to jest... lekko grywalny byl MvC2... Mam nadzieje ze w nastepnych wersjah nie bedzie jush full softwear :(....


Disgaea ... jedna z najpiękniejszych gier, kocham ją.

UWAGA!! Nie znam i nie kożystam z żadnych zasad dotyczących ortografi i składni języka polskiego

Offline elfik_mog

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 188
  • ばか ばか ばか !!!
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 02, 2004, 05:25:57 pm »
Jednak wróciłam ;) . Brat narazie w domciu, to mnie ni dorwie (ew. póżniej zabije <_< .

Chciałam zapytać o to cz ktoś ma angielską wersie SC II. U mnie w domciu (na konsoli brata :unsure: niestety) mamy wersje jap. Słyszałam że amerykanie przy tłumaczeniu kiche odwalili (jak to zwykle u nich). Może ktoś miał porównanie? :lol:  I tak japońska wersja lepiej wypada, bo jest orginalna i pierwsza (czy krrzyki, okrzyki przetłumaczono?).

MATURA TO BEZEDURA^^'

Offline Yuzuriha

  • Dead Shadow
  • SemiRedaktor
  • *********
  • Wiadomości: 1742
  • Let's go together ... in to the darkness
    • Zobacz profil
    • http://www.deadshadow666.deviantart.com/
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 02, 2004, 08:02:39 pm »
elfik mog krzyków nie przetłumaczono  ;) i beadzo dobrze no bo jakby t wyglądało...

Offline Solidus

  • This is no Zaku boy... NO ZAKU!
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2723
    • Zobacz profil
Soul Blade / Edge Soul Calibur 1, 2 i 3
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 02, 2004, 09:50:10 pm »
Jakto nie ?? Krzyki też niestety przełumaczyli(też beznadziejnie).Amerykanie znają się na podkładaniu dobrych krzyków jak ja na włamywaniu się na stronę FBI... <_<
Ja oczywiście gram z japońskimi głosami(w DOA2 też grałem z dżapanisami). Te amerykańskie nie mają tego poweru co japońskie głosy i krzyki. Porównajmy np. takiego Nighty'ego(there he goes again :lol: ). O wiele lepiej słyszy się "Offer your soul" (Cośtam "Tamashiyo, sasageyu"...or something like that :P ) po dżapońsku(głos jest bardziej złowieszczy).
Albo taki Astaroth. Jego śmiech poprostu zabija odrazu(zupełnie jakbym go już gdzieś słyszał...moja nauczycielka z angola ?)(Zell,niedługo robię więcej nawiasów niż ty! Mwehehehe !).
No...może Xianghua(jak ja jej nie lubię...no offence)ma trochę zbyt dziecinny głos, ale najgorsze(a zarazem nalepsze) są jej odgłosy podczas walki. Drwi z ciebie tak bardzo(uczucie narastającej złości), że chcesz ją odrazu rozwalić na kawałki :devil:
Mitsurugi ma też fajny głos ale jakoś nie mogę go skojarzyć z głosem z Soul Blade'a(bardziej tam wrzeszczał).
Taki ma ciekawy głos. Fajnie się kłóci z Mitsurugim. Wogóle fajne ma wejściówki i winning poses.
A głos Raphaela w angielskiej wersji brzmi tak pedalsko, że aż mi go żal...

BTW. Zna ktoś jakieś strony z ORYGINALNYMI subtitle'ami(wer.jap) z SC2 ??
One little, two little, three little furries
Four little, five little, six little furries
Seven little, eight little, nine little furries
Ten little furry fags.
KILL EM!
Ten little, nine little, eight little furries
Seven little, six little, five little furries
Four little, three little, two little furries
One little furry fag.
ANYONE WANT TO DO THE HONORS?