Autor Wątek: Czego nauczyły mnie gry ?  (Przeczytany 7269 razy)

Offline Solidus

  • This is no Zaku boy... NO ZAKU!
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2723
    • Zobacz profil
Czego nauczyły mnie gry ?
« dnia: Grudzień 26, 2006, 05:09:49 pm »
Nazwa tematu mówi sama za siebie. Podawajcie jaka gra Was czegoś nauczyła.
Mnie nauczyły, że :

- Nieważne czy zostaniesz postrzelony w ramię, głowę czy w genitalia. I tak zdołasz usunąć nabój nożem/widelcem, zdezynfekować ranę, obwinąć ją bandażem i będziesz jak nowo narodzony. (MGS3)

- Pojazd latający nie musi być aerodynamiczny, żeby latać. Może być to zwykły, drewniany galeon bądź felga z samochodu. Ważne, żeby miało to śmigła, albo silniki odrzutowe, które nie potrzebują paliwa. (głównie Finale)

- Wszystkie rasy mieszkające w lesie (elfy, Viera itp.) są pieprzonymi rasistami. Szczególnie w stosunku do ludzi.

- Jedno antidotum/serum leczy każdy rodzaj trucizny. (jRPGi i MGS3)

- Pianino potrafi brzmieć jak pianino, gitara elektryczna i perkusja w jednym (FFIII DS)

- Każdy mały przeciwnik jest strasznie upierdliwy (głównie jRPGi)

- Jeśli zaczynasz grać jakiś utwór, każda osoba w okolicy zna kroki i zaczyna tańczyć w idealnej synchronizacji (FFIII DS)

- Jeśli walczysz z latającym przeciwnikiem (HIND, Harrier) potrzebujesz ok.10-20 pocisków, żeby go zestrzelić. (MGS)

- Jedna kieszeń potrafi zmieścić w sobie kilka karabinów maszynowych, pistolet, ponad 40 granatów i wyrzutnię rakiet. (MGS, RE, pełno innych strzelanek)

- Headshot nie zabije bossa. Ciebie też nie. (MGS)
One little, two little, three little furries
Four little, five little, six little furries
Seven little, eight little, nine little furries
Ten little furry fags.
KILL EM!
Ten little, nine little, eight little furries
Seven little, six little, five little furries
Four little, three little, two little furries
One little furry fag.
ANYONE WANT TO DO THE HONORS?

Offline Chief Roberts

  • Szef Internatu
  • Paladin
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 26, 2006, 06:54:28 pm »
Smoking can reveal hidden traps! - (MGS)
Nigdy nie przeszczepiajcie sobie rąk, bo przejmą nad wami władzę! (MGS)
Wszystkie kobiety są przecudnie piękne, noszą skąpe stroje, początkowo chłodne i lekceważące bohatera, tylko po to, aby później się w nim zakochać na zabój (chyba wszystko :) )
Wszystkie potwory noszą przy sobie pieniądze albo inne precioza. (Final)
Nieważne jak ciężko jesteś ranny- gdzieś w ciemnym, zapomnianym rogu, kąciku znajdziesz apteczkę, która przywróci cię do zdrowia (FPP)
Niektórzy przeciwnicy są nietykalni, dopóki nie pokonasz ich przydupasów (Onimusha i jej podobne)
Wszyscy faceci- mistrzowie sztuk walk, mają przerośniętę gigantyczne mięśnie, natomiast kobiety - jw. zą zgrabne, wiotkie i delikatne (ale równie silne[zwłaszcza im skąpiej odziane], co ci panowie) (wszystkie bijatyki)
Zderzenie się z murem przy prędkości 220km/h nie jest niczym groźnym (samochodówki)
Jestem tym, który uratuje świat, zakocha się przy tym sto razy, pokona mnóstwo przeciwników (z których każdy wygląda tak samo), pokona kilku bossów, każden z nich ma jakiś słaby punkt i umierając wyjawi mi sekretny plan swojego szefa, a na końcu pokonam tego szefa w bardzo długim pojedynku i odejdę w zachodzie słońca/odjadę na motorze/albo zniknę w ciemnościach (prawie każda gra/film akcji)
Po zagadaniu do jakiejś osoby, za drugim razem powie mi dokładnie to samo, albo nic (zachodnie erpegi i część japońskich [np. shenmue])
Grzybki sprawią, że urośniesz ;) [mario]
Co tam, możesz miec przy sobie kilka pistoletów, karabinów, peemek, dwa cekaemy, granatniki przeciwpancerne, kilka rodzajów granatów, apteczkę, komplet kluczy, hologram i nawet się nosząc to nie zsapiesz (wszystkie dawne FPPy [niektóre obecne także])
Niektóre drzwi- nawet te drewniane, wytrzymają uderzenie z rakietnicy, atomówki i z czegokolwiek [chyba wszystko ;)]
Benzyna nigdy się nie kończy.
Nawet jak ktoś umrze, można go przywrócić w lokalnej świątyni/kościele.
Żołnierze Specnazu porzuczą posterunek aby pooglądać gazetkę z japońskimi paniami w bikini (mgs2)
Ci sami żołnierze (i inni) nie zwrócą uwagi na podejrzane tekturowe pudło, które co chwila zmienia lokalizację ;)
Tylko ty możesz używać tej broni. Nikt inny (FF)
Nie musisz w ogóle załatwiać swoich potrzeb fizjologicznych (wyjątek Sims)
Love can bloom on the battlefield :F:F:F
Kamery są zawsze tak ustawione, że bez problemu się prześliźniesz.
Twój tors, nogi, stopy - są niewidzialne. Widzisz tylko swoje dłonie i giwerę (FPP)
Tak, możesz na raz używać trzech zbroi i czterech mieczy (HMM2)
Kiedy poznajesz nowego kompana, możesz mu zmienić imię. Ale tylko wtedy (FF)

Offline The_Reaver

  • Heartless Engineer
  • Redaktor
  • *********
  • Wiadomości: 2086
  • Dark Keyblade Master
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 26, 2006, 07:42:27 pm »
Głównego Badassa można pobić, posiekać, zmielić, spalić, wysadzić, zrzucić z 100 piętra, zrzucić na niego atomówkę, a i tak doprowadzi świat na skraj zagłady.

Z głównym bohaterem można to samo, ale i tak wróci i uratuje ten świat.

Dzięki Save Pointom można naprawić normalnie nie odwracalne błędy
I'm in Space!

Offline RadicalDreamer

  • Yume
  • Wanderer
  • *******
  • Wiadomości: 835
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 26, 2006, 08:08:28 pm »
Zawsze gdy pierwsza czesć gry dobrze się sprzeda musi wyjśc jej sequel, chociażby nie wiem jak fabułe próbowano od nowa postawić na nogi.
Kosmici zawsze dziwnie muszą upodobać sobie naszą planetę i dokonywać na nią najazdów tak jakby nie było innych we wszechświecie (wiele różnych gatunków gier)
Złamanie komuś karku czy ręki nie powoduje w rzeczywistości większych obrażeń (bijatyki vide Tekken)
Czasami nie trzeba nic mówić by inni cię zrozumieli (cisi protagoniści w jRPG ;])
Czasem wystarczy zabić zwykłą ważkę by masa mięśniowa przyrosła ci o 300% (pakowanie w jRPG)
Wystarczy walnąc się na kojo by uleczyć nawet najcięższe rany (znowu jRPG ;])
Czasmi można być tak pochłoniętym grą że zapomina się o bożym świecie (u mnie CC :P)



Offline White_wizard

  • Keyblade Master
  • Weapon Master
  • *********
  • Wiadomości: 2242
  • A way to the Dawn
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 26, 2006, 09:05:03 pm »
opony samochodów nie zużywają się nawet kiedy wchodzimy ostro w każdy napotkany zakręt (wszystkie samochodówki)

idealne wejście w zakręt pzy prędkości 300 km/h jest wykonalne, ba, bardzo proste (burnout)

nawet po bocznym zderzeniu z samochodem rywala, zepchnięciu go na nadjeżdżającego tira i skrzesaniu snopów iskier przy kontakcie z barierką, karoseria samochodu nadal jest nietknięta (większość samochodówek)

miecz któryego długość przekracza wzrost bohatera, a szrokość również nie mieści się w skali zdrowego rozsądku można schować do kieszeni (ffvii)

ten sam miecz okazuje się być bronią jednoręczną (większość mmorpg)

nieważne czy atak przeciwnika odrąbie ci nogi, przebije na wylot, czy rozwali czaszkę, bo i tak wrócisz do pełni zdrowia używając lekarstwa (jrpg)

pokonanie wielkiego, potężnego imperium z niebotycznych rozmiarów armią, dla grupki nastolatków jest łatwiejsze od zjedzenia świeżej bułeczki na śniadanie (jrpg)
You were born from nothing, you will turn into nothing. What have you lost? Nothing!

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2236
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 26, 2006, 09:22:50 pm »
saper myli sie tylko raz, potem wgrywa save

kobiecy biust rosnie całe życie. zwłaszcza pannom około 30 potrafi rosnąć w zastraszającym tempie (seria Tomb Raider)

twój brat bliźniak, wyglądający jak ty potrzebuje tylko zaczesac włosy do góry i założyc okulary - i od razu staje sie kimś innym... dodatkowo moze latac w Hindzie a i tak nie usłyszysz smigłowca w tle (MGS)

niektóre kraje nie mają armii - wystarczy jeden albo dwóch superżołnieży, by pokonać cały wrogi zamek, armię ect(fps - Wolfenstein, Medal Of Honor, inne gry wojenne)

Amerykanie są zawsze dobrzy i swięci (większość RTSow i innych gier)

skok bez spadochronu z smigłowca z dużej wysokosci mozna przezyc jesli masz na sobie ... kamizelkę kuloodporną (seria GTA - VIce City i San Andreas)

koboldy mogą używać mieczy dwuręcznych (sic(!)) - (Neverwinter, a konkretnie drop z moba)

duchy noszą zbroje, miecze, topory i inne dziadostwo, a przy tym mogą latac i przenikac przez sciany (Diablo)

plecak Lary Croft mimo iż mały, zmieściłby nawet Sokoła Millenium

przy dobrym ustawieniu paczki Siege Tanków są one w stanie rozwalić 400 zerglingów (starcraft)

bijąc smoka po kostce jesteś w stanie go zabić (jRPG)


i byłbym zapomniał - z łomem dasz sobie rade z każdym uzbrojonym po zęby przeciwnikiem (Half Life)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2006, 09:27:09 pm wysłana przez _dark_cloud_ »
Kame Hame Ha

Offline Solidus

  • This is no Zaku boy... NO ZAKU!
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2723
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 26, 2006, 09:37:45 pm »
- Na świecie istnieje tylko jeden język. Jeśli jest podział rasowy, każda rasa zna język ludzki idealnie, a ludzie znają tylko swój własny. (większość jRPG'ów)

- Potion wyleczy każdą ranę podczas walki. Poza walką jest kompletnie bezużyteczny. (każdy prawie jRPG)

- Jeśli ktoś wbije Ci w oko nóż czy widelec dostaniesz jedynie status Blind, który możesz łatwo wyleczyć kroplami do oczu. (każdy FF)

- Nikt na świecie nie umie pływać (DAH2)

- Mimo, że z potworów wypadają pieniądze na świecie i tak istnieje bieda (FF VII)

- Musisz wykupić licencję na kapelusz (FFXII)

- One-man Army zawsze zwycięży (2/3 strzelanek)

- Nie trzeba umieć rosyjskiego, ba, nawet nie trzeba mieć rosyjskiego akcentu, żeby być ruskiem (MGS2 i 3)

- Mając przy sobie majątek, nie kupisz czołgu/pancernika/samolotu. Kupisz miecz, tarczę, 3 zbroje i włócznię. (Finale)

- 99.9% świata nie wie, że właśnie ratujesz ich dupsko przed totalną zagładą (prawie każda gra o ratowaniu świata)

- Zawsze poddajesz się, kiedy jesteś otoczony mimo, że w walce postrzał w głowę jedynie lekko Cię zrani, a sam jesteś w stanie pokonać 10 żołnierzy w 5 sekund. (MGS)

- Ostrzał z artylerii/nalot bombowy/egzekucja nie zabije głównego złego. Miecz i parę czarów za to zrobi z niego popiół. (jRPGi)
One little, two little, three little furries
Four little, five little, six little furries
Seven little, eight little, nine little furries
Ten little furry fags.
KILL EM!
Ten little, nine little, eight little furries
Seven little, six little, five little furries
Four little, three little, two little furries
One little furry fag.
ANYONE WANT TO DO THE HONORS?

Offline Siergiej

  • Last Hero
  • **********
  • Wiadomości: 2544
  • Idol Tanta
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 26, 2006, 09:48:59 pm »
Ataki wielką kataną, panów o długich srebrnych włosach zabijają nieodwołalnie mimo, że phoenix down, potion i antidote leczą więcej "usterek" niz lzy boskiego Czaka.

Offline Tantalus

  • Master Engineer
  • Redaktor+
  • ************
  • Wiadomości: 4470
  • Idol nastolatek
    • Skype
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 26, 2006, 09:59:29 pm »
- Pomimo obecności karabinów wszelkiej maści, bomb, wozów opancerzonych, laserów i innych nowoczesnych broni (pomijając już magie), najsilniejszy zawsze pozostanie miecz (każdy slasher w stylu DMC i właściwie każdy jRPG).
- Człowiek potrafi spać na stojąco (walki w FF)
- Jesteś w stanie upchnąć do kieszeni miecze, zbroje, miliony kasy, pełen osprzęt, ale głupich piór więcej niż 99 nie udźwigniesz. (FF)
- Drzwi są niezniszczalne. (wszystkie gry chyba)
- Eksplodujące planety i ciała astralne wcale nie muszą cię skrzywdzić (Solar Flare przy walce z Sephem w FFVII).
- Ci źli umierają od razu. Ci dobzi, choćby im odcięto głowe, i tak będą umierać dobrych pare minut, przy akompaniamencie smutnej muzyki i wypowiadając ostatnie słowa do kogoś z bliskich. (amerykańskie filmy i japońskie rpg'i).
- Jeżeli wszyscy mówią, że ktoś umarł, ale jego zwłoki są albo nieznalezione albo ciągle w jednym kawałku, to znaczy, że ten ktoś żyje. (anime, serie gier)
- Nim młodszy ktoś jest, tym lepiej potrafi walczyć. (jRPG)
- Nie musisz zbliżać się do przeciwnika, aby przywalić mu z miecza (Final Fantasy <VII).
- Zwierzęta dzielą się na dwa rodzaje: potwory i chocobosy (Final Fantasy).

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2236
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 26, 2006, 10:55:04 pm »
jedna osoba to wystarczająco dużo, by poradzić sobie z policją, federalnymi, wojskiem i całą mafią w dowolnym miescie (dowolne GTA)

małe dziewczynki bez problemu potrafiąskopaćtyłek najgorszym nawet twardzielom (Soul Calibur, Dead Or Alive, Tekken itd)

Polska pokonała NIemcy w czasie drugiej wojny swiatowej. przy okazji także Rosję Sowiecką, Chiny i kilka krajów Anji Mniejszej. po tym je anektowała i stworzyła Rzeczpospolitą Wszechpolacką (Hearts Of Iron)

Dzieci sie robi przez pocałunki, a jak juz sie je zrobi to po tygodniu kołyska przemienia się w 10-letniego dzieciaka (simsy jedynka)

Główny bohater zawsze będzie mał to szczęcie i spadając złapie sie o kamień, który cudownie znikąd mu się pojawił,przez co uratuje życie (dowolny Tomb Raider)

zawalająca się piramida nie zabija (tomb raider 4)

dzieci są wszechpotężnymi przeciwnikami i badassowie z latami i doświadczeniem na karku nie są dla nich godnymi rywalami (dowolne jRPG, gierki z Henkiem Portierem)

Przez głowę można wyrwac cały szkielet (Mortal kombat)

mimo iz jestes milczącym bohaterem to wszyscy wiedzą o co ci chodzi (CC, CT, Half Life)

jedna osoba moze zrobić rewolucję i opanowac całe miasto (Just Cause)

robaki są złe, brzydkie i mają owce, banany i bazooki (Wormsy)
Kame Hame Ha

Offline The_Reaver

  • Heartless Engineer
  • Redaktor
  • *********
  • Wiadomości: 2086
  • Dark Keyblade Master
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 26, 2006, 11:04:39 pm »
Wszystkie obiekty, które nie zostały wymienione w skryptach, są nie zniszczalne. Nawet atomówka zostawi jedynie lekkie zadrapanie (wszystkie gry)
I'm in Space!

MarvelliX

  • Gość
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 27, 2006, 02:22:55 am »
-człowiek potrafi zmiescic w kieszeni nieskonczona ilosc samochodów, mebli, kwiatków doniczkowych, rzezb, sprzetu agd etc. (sims2)
-mozesz wyproc z przeciwnika flaki i schowac jego cialo ale i tak nikt nie zauwazy sladow krwi (hitman)
-czym ciezsza bron tym mniej odrzuca (stare strzelanki)
-mniejsza ilosc jednostek potrafi sprawniej zniszczyc baze wroga niz cała ich masa (all rts)
-przeciwnik zawsze jest pierwszy pod zamkiem nawet jesli nie mogl zobaczyc ze sie do niego zblizasz (HOM&M)
-do wybudowania miasta wystarczy jedzenie (Jurassic War - nikt nie zna ;f)
-stworzenia wielkosci dinozaurow mieszcza sie w malej kilku calowej kulce (pokemon)
-Pokemony zyja tylko w trawie i jaskiniach
-zeby stworzyc armie samurajow wystarczy woda, ryż, kilku chopkow (wszystko faceci) i 10min czasu (Battle Realms)
-nawet huragan nie zabije psa i/lub konia (Harvest Moon)
-bohater potrafi wziasc na siebie grad kul/strzal i wyjsc bez szfanku przyczym zwykla jednostka ginie od 1 strzalu (rts/rpg)

Offline Siergiej

  • Last Hero
  • **********
  • Wiadomości: 2544
  • Idol Tanta
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 27, 2006, 10:01:38 am »
Cytuj
- Pomimo obecności karabinów wszelkiej maści, bomb, wozów opancerzonych, laserów i innych nowoczesnych broni (pomijając już magie), najsilniejszy zawsze pozostanie miecz (każdy slasher w stylu DMC i właściwie każdy jRPG).
To jeszcze nic. W Disgaea pistolet to najslabsza bron w grze, znacznie gorsza od luku ;]

Offline The_Reaver

  • Heartless Engineer
  • Redaktor
  • *********
  • Wiadomości: 2086
  • Dark Keyblade Master
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 27, 2006, 10:52:00 am »
Badass przeżyje wybuch Helikoptera, maszyny kroczącej, spadek z 10m, a nawet wypadek samochodowy, ale na końcu powali go dopiero atak serca (MGS).

Czołowy dzwon autem w mur z dużej prędkości pozostawi jedynie lekkie zadrapanie na karoserii. (Gran Turismo, NFS)
I'm in Space!

Offline Siergiej

  • Last Hero
  • **********
  • Wiadomości: 2544
  • Idol Tanta
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 27, 2006, 12:31:54 pm »
W Gran Turismo nie ma zadrapan na karoserii :)

MarvelliX

  • Gość
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 27, 2006, 02:21:29 pm »
a w NFS: Porsche maska by sie wgniotla ;p to w tych nowych sciagałkach gdzie samochody maja dobrze wygladac tylko nie ma zniszczen

Offline Rosa Leonheart

  • Soldier
  • Wiadomości: 5
  • Immortal Phoenix
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 06, 2007, 05:12:12 pm »
-Nie próbuj pic wina bez dolnej szczęki :)(Medieval)
-karmione i cwiczone zwierzątko i tak może ci zmalec (Digimon)
-do kieszeni włożysz wszystko, łącznie z mamutem i garczkiem gorącej wody :), trójzębem itd (Różowa Pantera)
-możesz walczyc swoim czołgiem, póki nie zabiją orzełka(Tank)
-bez otwierani lodówki czasem znikają zniej produkty (Bolek i Lolek, no co, mam młodszego brata)
-jeśli chcesz, to możesz zrobic wślizg na środku boiska, a widownia i tak się cieszy(Fifa)
-najróżniejsze straszne bestie możesz rozwalic kartami, łychą, ciastem...(jrpg)
-pies może jeździc na koniu, rakietę da się zbudowac z pralki, wiadra, liny, a napędem może byc chomik (reksio)

Offline Tantalus

  • Master Engineer
  • Redaktor+
  • ************
  • Wiadomości: 4470
  • Idol nastolatek
    • Skype
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 07, 2007, 11:21:43 pm »
- Jak masz problem, zacznij machać rękoma w górze i tańczyć (Elite Beat Agents)... aha i nie zapomnij krzyknąć "HEEEEEAAALPPPP!!!!!"
- Za wodospadem zawsze jest przejście (dowolny jRPG, Tenchu i inne Tomb Ridery).
- Żółwie są groźne (Mario Bros)
- Duchy są jadalne (Pac-Man)

MarvelliX

  • Gość
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 08, 2007, 02:53:33 pm »
  • kazdy unikat mozna znalesc kilka razy (diablo 2)
  • nie obudzi cie ktos grajacy przy lozku na perkusji ale obudzi cie ktos siedzacy w drugim koncie pokoju przy komputerze (sims 2)
  • armie liczace po kilka tysiecy jednostek sa wielkosci jednostki (hom&m)
  • po bardzo ciezkiej walce wystarczy 5s odpoczynku zeby czuc sie jak nowonarodzony (nwn2)
  • bialych zającow nigdy za mało do zabicia (Kill'em All)

Offline Kargi

  • Soldier
  • Wiadomości: 40
    • Zobacz profil
Odp: Czego nauczyły mnie gry ?
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 08, 2007, 03:40:56 pm »
Jesz zywe weże i kroliki zeby przezyc(MGS3)
Bijesz sie z grubasem na wrotkach(MGS2)
Jak przetrwasz tortury to twoja laska zyje, a jak sie poddasz to ona umrze ale ty nie ;)(MGS)
Klocki lego umierają(jakieś lego:P)
Człowiek zieje ogniem(Gorasul)
Możesz umrzec we wspomnieniach lub śnie(M.Payne)
Lis ujeżdza misia polarnego a lisica pume(Crash)
Urywasz głowę drutem(Manhunt) a co z kościami? ;D
Upadek podczas tricku z 30 metrow nic ci nie zrobi(TH)
Bumerang zamraża wybucha zieje ogniem razi prądem a do tego zawsze wpadnie ci do ręki(TY Tasmanian tiger)
Każdy sie poślizgnie na skorce od banana(Ace Ventura i kreskowki)
Co z tego ze gosciu jest polamany i tak za tydzien znowu z nim walczysz ale w filmiku to jednym strzalem(uderzeniem) mozesz go zabic(WWE/WWF Smackdown)
Gdy spadniesz z motoru 2 sekundy pozniej pojawiasz sie na nim(moto gp)
Aby dostac awans w pracy potrzebni ci są przyjaciele rodziny :P(simsy)
Nie uderzasz pilki glową tylko walisz z przewrotki :D(fify do 2003)
Masz super podania super strzaly i biegasz najszybciej na boisku (fifa wc 2002 i pet soccer)
Kupując grę z padem korzystaz z pada a nie z gry ;)(polska gooola!!)
Jeden strzal z granatnika zabija wszystkie harpie latajace nad toba(serious sam)
Powiększasz armie dolewajac eliksiru do garnka (asterix jeszcze na psx)
Gladiatorzy zyją w przyszlosci (the gladiators)
Otwierasz puszke pandory aby zniszczyc bosa(herkules na psx)
Hot-Dog utrzymuje cie przy zyciu(tez herkules)
Niszczysz armie szkieletow rzutem maczuga(ahhhhhhhh... ten herkules:D)
Ruska racja zywnosciowa utrzymuje cie przy zyciu (MGS)
Nalot bombowy niszczy twoje wieże i fortyfikacje ale nie ciebie ;p (Worms Forts)
Kierunek lotu pocisku z bazooki zależy od wiatru;p(każde wormsy)