Autor Wątek: Masłowska  (Przeczytany 1942 razy)

Offline Morchol

  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2143
  • ;*
    • Zobacz profil
    • http://www.audioscrobbler.com/user/Morchol
Masłowska
« dnia: Październik 10, 2006, 07:28:50 pm »
hmm sporo sie nasłuchałem o jej "pierwszej polskiej powieści dresiarksiej" ale jakoś nigdy specjalnie mnie nieciągneło coby spróbować... no ale przyznano jej nagrode Nike, to pomyślalem, że może jednak cos wartego uwagi... przeczytałem pierwszą strone "Wojny polsko-ruskiej"... padłem...

jak taki chłam może zyskać uznanie jakichkolwiek krytyków? jak takie coś może dostać jakąkolwiek nagrode literacką? kurwens przeca posty Pytusa były składniejsze ;/ ona pisze jak Eligios czy jak on sie tam zwał ;/ ktoś czytał któreś z jej dwóch "dzieł" może i dobrnął do końca? ma to jakieś "ukryte przesłanie" tudzież "głębie" czy się tak ciapcia aż dokońca?

Offline Tamiko

  • Berserker
  • ***
  • Wiadomości: 207
    • Zobacz profil
Masłowska
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 10, 2006, 07:42:22 pm »
Z ledwością przeczytałam "Pawia Królowej". Niestety, ale ona pisze tak, że każde zdanie trzeba czytać po 5 razy, żeby zrozumiec o co w ogóle chodzi. Weszłam niedawno na jedną z jej nieoficjalnych stron i prawie sie popłakalam ze śmiechu, gdy przeczytałam, że w tej książce zawarte są treści "humorystyczne". I tak ja tam nic humorystycznego nie widzę, a Masłowska za tekst: "Grudzień, rok czwarty dwa tysiące, miasto Warszawa, państwo Polska, praska architektura końca, („wy tu mieszkacie?!” – zapytał Sławek Sierakowski, wskazując nasze mieszkanie gestem „pomóż ludziom Matko Boska”)" powinna dostać porządnego kopa w 4 litery :/. nie ma to jak być śmiesznym na siłę.

Offline Chief Roberts

  • Szef Internatu
  • Paladin
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Masłowska
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 28, 2006, 09:13:56 pm »
Dla mnie Masłowska to, wielkie
GÓWNO
Nie wiem jak można się tym podniecach. TO całkowity upadek literatury, ale teraz ogólnie mamy taką sztukę. Fallus na krzyżu, masturbacja w wannie pełnej moczu, sikanie na aktorów podczas przedstawienia teatralnego, operacja plastyczna podczas recytacji poezji. No i jest Masłowska, idolka lewactwa- Gazety Wyborczej która ją zawzięcie promuję jako geniusz. Ale dla mnie to jest neiczytelne, wole sobie Łysiaka, który też trudno pisze, ale pisze mądrze i logicznie. Czego nie można powiedzieć o idolce GWna.

Offline Grisznak

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 71
    • Zobacz profil
    • http://
Masłowska
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 13, 2006, 08:41:44 pm »
Klasyczny dowód na to, że idea sztuki współczesnej. polegającej na tym, że sztuką jest wszystko, zadomowiła się i u nas. Napisana bełkotliwym, wulgarnym i prymitywnym językiem książka (Wojna...) o niczym. Owszem, budzi zachwyt, ale tych samych krytyków, którzy biją brawa nad męskimi genitaliami przyczepionymi do krzyża tudzież kupą w puszce podnoszoną do rangi sztuki.  

Offline Kitano

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 173
    • Zobacz profil
Odp: Masłowska
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 17, 2006, 09:21:22 pm »
Heh, w sumie nie dziwię mnie wasze opinie, choć u mnie wygląda to trochę inaczej. Lubię Masłowską, bardzo szanuję, jest dla mnie fascynującą osobą. Zawsze była. Nawet po tym, gdy mój światopogląd o niej legł w gruzach po kontakcie z Wojną... Paw Królowej, za który dostała Nike to już w ogóle osobna historia, aczkolwiek staram się wierzyć, że książka ta ma swoich odbiorców, którzy dostrzegają w niej to, co media próbują na siłe pokazać większemu społeczeństwu (powiem więcej, sens jej twórczości na pewno musi istnieć, polska sztuka nie może być aż tak spaczona xD).
Uwielbiam Dorote za to jaką jest, za poglądy i podejście do swojego życia, za to, że dostała szansę, której wiele osób jej zazdrości. Jest moją pewnego rodzaju idolką... To, że pisze w sposób który kompletnie nie rozumiem - trudno, i tak nie traktuje jej jako pisarki. (Poznanie jej osobiście od dawna jest jednym z moich pomniejszych marzeń).