Autor Wątek: Terry Pratchett  (Przeczytany 7750 razy)

Offline aysnel

  • Infel Phira
  • Redaktor
  • ******
  • Wiadomości: 759
  • „Was yea ra chs hymmnos mea"
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 23, 2008, 09:29:43 pm »
To prawda, że niektórych "smaczków" nie da się sensownie przetłumaczyć na język polski. Lecz niektóre były jednak tłumaczone na siłę i lepiej by pozostawiono je w oryginale np. Bill Brama w którego wciela się w "Kosiarzu" Śmierć po angielsku nazywał się Bill Gate. Prawda, że angielska forma brzmi lepiej? :D 

Offline Tantalus

  • Master Engineer
  • Redaktor+
  • ************
  • Wiadomości: 4470
  • Idol nastolatek
    • Skype
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 23, 2008, 09:39:34 pm »
Cytuj
Prawda, że angielska forma brzmi lepiej?

Prawda, ale jak ktoś zna język, to coś takiego zauważy w polskiej wersji hehe. Jak to się nazywał jeden z zespołów rock'owych z Muzyki Duszy? Różowy Fluid? hehehe...

Z ostatnio przeczytanych:

"Dysk" - średni, chociaż pomysł ciekawy... jednak wolę nowsze rzeczy Pratchetta
"Tylko ty możesz uratować ludzkość" - zabawnie napisane, chociaż nie mój klimat. Coś kalibru Księgi Nomów...

Offline ivymike

  • Soldier
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 23, 2008, 10:49:08 pm »
Bill Brama w którego wciela się w "Kosiarzu" Śmierć po angielsku nazywał się Bill Gate. Prawda, że angielska forma brzmi lepiej? :D 
Bill Gate to pikuś. Kiksów było więcej, i to czasem takich całkiem do uratowania, ale w sumie to się nie dziwię, że tłumaczowi ręce opadły w paru miejscach ;) nie przytoczę w jakich konkretnie, nie mam przed sobą tłumaczeń, ale kilka było, i niesmak pozostał.
Tak na szybko, to w zasadzie większość dialogów z HEXem była tłumaczona na siłę, wiadomo dlaczego.

Offline aysnel

  • Infel Phira
  • Redaktor
  • ******
  • Wiadomości: 759
  • „Was yea ra chs hymmnos mea"
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 23, 2008, 11:23:31 pm »
Mimo wszystko kreowany świat w "Świecie Dysku" nigdy jakoś nie przybrał ostatecznej formy. Weźmy choćby największe miasto na dysku Ankh-Morpork. W "Kolorze Magii", miasto to nie było właściwie jedną metropolią, składało sie jakby z dwóch odrębnych części, które dopiero z książki na książkę tworzyć zaczęło powoli jeden zwarty organizm miejski. Widać autor doszedł do wniosku, że koncepcja podwójnego miasta się nie sprawdziła. Tak samo jeśli chodzi o prawdziwe imię Patrycjusza. Przez większą część serii wydawało się, że ten tytuł jest także jego imieniem. Dopiero z czasem tytułuje się go lordem Vertinarii. A jego prawdziwe imię poznajemy dopiero w "Piątym Elefancie". Przykłady można mnożyć.

Offline Shawn

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 171
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 23, 2008, 07:42:54 am »
Osobiście nie lubię Pratchetta. Czytałem jedną jego książkę i nie lubię tych
klimatów... czarownice z krzywymi nosami itp.




Tym, którzy pokochali nasz świat
i zaprzyjaźnili się z jego mieszkańcami...

...
...

Offline aysnel

  • Infel Phira
  • Redaktor
  • ******
  • Wiadomości: 759
  • „Was yea ra chs hymmnos mea"
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 23, 2008, 07:14:50 pm »
Oto właśnie chodzi, o nabijanie się z pewnych schematów.

Offline Shawn

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 171
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 23, 2008, 07:59:41 pm »
Oto właśnie chodzi, o nabijanie się z pewnych schematów.

Jeżeli to do mnie, to z niczego się nie nabijam.
Mówię tylko, że nie lubię tego klimatu.
 :-\  :-\




Tym, którzy pokochali nasz świat
i zaprzyjaźnili się z jego mieszkańcami...

...
...

Offline Tantalus

  • Master Engineer
  • Redaktor+
  • ************
  • Wiadomości: 4470
  • Idol nastolatek
    • Skype
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #27 dnia: Luty 23, 2008, 08:09:31 pm »
Cytuj
Jeżeli to do mnie, to z niczego się nie nabijam.

facepalm... chodzi o to, że Pratchett się nabija, a nie ty...

Jeżeli nie lubisz jego książek to znaczy tylko, że jego słabsze dzieła czytałeś. Terry'ego nie można nie lubić. Przeczytaj Kolor Magii i wtedy mi powiesz co myślisz.

Offline aysnel

  • Infel Phira
  • Redaktor
  • ******
  • Wiadomości: 759
  • „Was yea ra chs hymmnos mea"
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #28 dnia: Luty 23, 2008, 09:36:30 pm »
Najlepsze części to "Czarodzicielstwo", "Straż!, Straż!" czy "Wiedźmikołaj i wiele innych...

Offline Shawn

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 171
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #29 dnia: Luty 24, 2008, 11:07:45 am »
Ok, sorry.
Czytałem... hm.. nie pamiętam tytułu, ale to była jakaś jego nowa...
(albo nowa w bibliotece  :P )
Może przeczytam.




Tym, którzy pokochali nasz świat
i zaprzyjaźnili się z jego mieszkańcami...

...
...

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2236
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 24, 2008, 02:54:28 pm »
hm... nowe powoli tracą klimat. Terry za dużo schematów już powiela, w tej chwili to już jest raczej tylko skok na kase. chcesz poczytać dobre ksiazki Terrego - sięgnij po starsze dzieła
Kame Hame Ha

Offline Shawn

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 171
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 24, 2008, 03:25:27 pm »
Może w przyszłości sięgne  ;D
Narazie czekam, aż ktoś odda "Czas Pogardy" Sapkowskiego - chcę przeczytać tę sagę.
Później zastanowię się co czytać. Czy dalej Kinga, czy tego Prattcheta.
Poleć mi jakiś tytuł Pratchetta !
Będę wdzięczny  :)




Tym, którzy pokochali nasz świat
i zaprzyjaźnili się z jego mieszkańcami...

...
...

Offline Tantalus

  • Master Engineer
  • Redaktor+
  • ************
  • Wiadomości: 4470
  • Idol nastolatek
    • Skype
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #32 dnia: Luty 24, 2008, 05:59:35 pm »
Jeżeli go faktycznie za dobrze nie znasz, to tak ja mówiłem "Kolor Magii". Potem "Blask Fantastyczny", pomiń "Równoumagicznienie" i przeczytaj od razu "Czarodzicielstwo". Zdecydowanie najlepsza miniseria Świata Dysku, to ta o Rincewindzie...

Offline aysnel

  • Infel Phira
  • Redaktor
  • ******
  • Wiadomości: 759
  • „Was yea ra chs hymmnos mea"
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #33 dnia: Luty 24, 2008, 07:15:51 pm »
Na pewno nie należy zaczynać od "Panowie i Damy". "Równoumagiczenie" hmm... Przez 75% książki nawet fajne, później jednak nieco przekombinowane.

Offline Shawn

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 171
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #34 dnia: Luty 24, 2008, 08:05:14 pm »
Dziękuję Wam bardzo  ;D
Przeczytam, ale jak już mówiłem po sadze o Wiedźminie.




Tym, którzy pokochali nasz świat
i zaprzyjaźnili się z jego mieszkańcami...

...
...

Offline Tantalus

  • Master Engineer
  • Redaktor+
  • ************
  • Wiadomości: 4470
  • Idol nastolatek
    • Skype
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #35 dnia: Lipiec 23, 2009, 12:26:28 am »
Jakiś tydzień temu kupiłem sobie trzy książki od Pratchetta: "Łups" (Świat Dysku), kompilację wszystkich trzech części książek o Johnnym Maxwellu (wcześniej przeczytałem tylko pierwszą, czyli "Tylko ty możesz uratować ludzkość") oraz jego autonomiczną nowość, czyli "Nację". Nieźle mu idzie to pisanie, jak na człowieka chorego na Alzheimera...

Zacząłem oczywiście od "Łups" - Terry kontynuuję chyba swoją ulubioną miniserię, czyli tą poświęconą Komendantowi Vimesowi i drużynie strażników miejskich z Ankh-Morpork. Dalej w klimacie serii (czyli trochę mniej żartów, a trochę więcej kryminału). Bez spojlerów mogę powiedzieć, że akcja się kręci wokół wiecznego konfliktu trolli i krasnoludów. No i poznajemy jakim to Sam Vimes jest ojcem hehe. Nie jest takie ponure jak "Straż Nocna", najbliżej tej części chyba do "Zbrojnych".

W tej chwili jestem w środku "Johnny i Zmarli", lecz póki co się nie wypowiem na temat tego dzieła. Klimatycznie najbliżej temu chyba do Harry'ego Pottera, a z dzieł Pratchetta najbliższy będzie cykl Księgi Nomów.

"Nację" zostawiam sobie na koniec, bo podobno jest megazajebista...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 23, 2009, 12:27:46 am wysłana przez Tantalus »

Offline aysnel

  • Infel Phira
  • Redaktor
  • ******
  • Wiadomości: 759
  • „Was yea ra chs hymmnos mea"
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #36 dnia: Lipiec 23, 2009, 10:11:55 am »
Ogólnie ja jestem zapóźniony w książkach Pratchetta. Ostatnio czytałem "Potworny Regiment" gdzie między innymi wyśmiewa armię i jej obyczaje. Niestety mnie w wielu momentach specjalnie do śmiechu nie było, bo pisarz nie odbiegł specjalnie daleko od prawdy. (Sprawdza się powiedzenie "Gdy na Mazurach swoje odsłużysz w cyrku już nigdy śmiał się nie będziesz" ech...) Natomiast "Piekło Pocztowe" przypadło mi niezmiernie do gustu i na pewno jest jedną z lepszych książek Pratchetta wydanych w Polsce. 

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2236
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #37 dnia: Lipiec 24, 2009, 02:06:27 pm »
Piekło Pocztowe w moim odczuciu było dokładnym opisem działań i poczynań poczty naszej Polskiej. normalnie jak to czytałem to nie wiedziałem, czy sie smiać, czy płakać. Teraz dostałem w ramach prezentu książkę Terryego napisaną do spółki z Gaimanem - :"Dobry Omen". zapowiada sie ciekawie, przynajmniej z opisu z tyłu na okładce :P
Kame Hame Ha

Offline aysnel

  • Infel Phira
  • Redaktor
  • ******
  • Wiadomości: 759
  • „Was yea ra chs hymmnos mea"
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #38 dnia: Lipiec 24, 2009, 06:27:52 pm »
Naprawdę dobra i śmieszna książka ten "Dobry Omen." Polecam.

Offline susuwatari

  • Damn procrastinator
  • SemiRedaktor
  • **
  • Wiadomości: 102
  • Damn procrastinator
    • Zobacz profil
Odp: Terry Pratchett
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 25, 2010, 08:47:35 pm »
Przygodę z panem Pratchettem rozpoczęłam od książki 'Wiedźmikołaj', czyli trochę późno. Od razu mi się spodobał styl pisania i humor, a także ŚMIERĆ. Dopiero po tym owocnym początku znajomości sięgnęłam po Kolor Magii i Blask Fantastyczny, potem szło w kratkę, brałam, co akurat było w bibliotece, mam pewne dziury, szczególnie w środku mniej więcej. Otóż z panem Terrym, przynajmniej w moim przypadku, jest tak, że na dłuższą metę mnie męczy. Nie mogę przeczytać 2-3 książek pod rząd, powtarzają się gagi, opisy postaci. W pewnym momencie miałam go tak dosyć, że odstawiłam na naprawdę długi czas, zdążyło wyjść mnóstwo jego książek i powróciłam do cyklu ze Złodziejem Czasu, świeży powiew, nowy genialny bohater Lu-Tze.
Bardzo miło wspominam Morta i Kosiarza, a także Straż! Straż! Kapitan Marchewa jest moim idolem :D Obecnie czytam Łups! Mniej tu humoru, a więcej powieści kryminalno-dochodzeniowej, ale bardzo przyjemnie, lekko napisanej.
If there's anything you want, anything at all...come to me.
I'll be your guardian angel!