Autor Wątek: Cześć Najlepsza  (Przeczytany 14637 razy)

Offline Mazurit

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 166
  • Kupo!
    • Zobacz profil
Odp: Cześć Najlepsza
« Odpowiedź #60 dnia: Kwiecień 21, 2013, 12:20:10 am »
Zgodzę się, że Kefka trochę przypomina postacie odgrywane przez chyba mojego ulubionego aktora (albo jednego z ulubionych) Johny'ego Deppa, ale raczej nigdy nie były to tak złe postacie :P

Kefka z pewnością w swoim zawiłym rozumowaniu, nie postrzega siebie jako "ten zły" ;).
Oki Doki Man

Offline kALWa888

  • Redaktor
  • *****
  • Wiadomości: 426
    • Zobacz profil
Odp: Cześć Najlepsza
« Odpowiedź #61 dnia: Kwiecień 21, 2013, 12:47:18 am »
Zgodzę się, że Kefka trochę przypomina postacie odgrywane przez chyba mojego ulubionego aktora (albo jednego z ulubionych) Johny'ego Deppa, ale raczej nigdy nie były to tak złe postacie :P

Kefka z pewnością w swoim zawiłym rozumowaniu, nie postrzega siebie jako "ten zły" ;).
I to jest w nim najlepsze :).

(Heh, teraz zauważyłem że druga część mojego postu może zostać zrozumiana dwojako.) ;)

Offline Mazurit

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 166
  • Kupo!
    • Zobacz profil
Odp: Cześć Najlepsza
« Odpowiedź #62 dnia: Kwiecień 21, 2013, 01:21:32 am »
Kefka z pewnością w swoim zawiłym rozumowaniu, nie postrzega siebie jako "ten zły" ;).
I to jest w nim najlepsze :).

Dość powiedzieć, że we wszystkich fajnalach znajdę tylko kilka przykładów, które pod względem zakręconej kreacji potrafią mu dotrzymać kroku. Jednym z nich jest Quina, ale i ona przegrywa w przedbiegach, chociaż jak się jej/jemu przyjrzeć ma także wiele innych dobrych atutów ;).
Oki Doki Man

Offline Solidus

  • This is no Zaku boy... NO ZAKU!
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2723
    • Zobacz profil
Odp: Cześć Najlepsza
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 21, 2013, 01:44:35 am »
Kefka jest chyba jedynym antagonistą w serii FF, który faktycznie osiąga swój cel.

Cytuj
(tak, nawet Sephirotha)
Szczerze to nie trzeba zbyt wiele, żeby go przebić. Jakby spojrzeć na to nieco dokładniej, to Sephiroth raczej chujową postacią był.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 21, 2013, 01:46:07 am wysłana przez Solidus »
One little, two little, three little furries
Four little, five little, six little furries
Seven little, eight little, nine little furries
Ten little furry fags.
KILL EM!
Ten little, nine little, eight little furries
Seven little, six little, five little furries
Four little, three little, two little furries
One little furry fag.
ANYONE WANT TO DO THE HONORS?

Offline Mazurit

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 166
  • Kupo!
    • Zobacz profil
Odp: Cześć Najlepsza
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 21, 2013, 03:24:43 am »
Kefka jest chyba jedynym antagonistą w serii FF, który faktycznie osiąga swój cel.

Tak, i za te jego "poronione" dążenia, które się niejako urzeczywistniają należy się mu szacunek. Swoją drogą chciałem rozwinąć swoją wypowiedź filmikiem, który analogicznie miałby obrazować rzeczone działanie i spełnienie Kefki. Filmiku na jutubie nie znalazłem, ale dotyczył on pojedynku Goku vs. Superman, gdzie retrospekcyjnie ukazano walki Goku z wszystkimi badgajami, którzy zawsze pieklili się, że chcą zniszczyć świat (niestety każdy z nich poległ). Po tych urywkach rzecz jasna ukazano kadr z Supermenem, który nic nie mówi tylko rozwala glob. W sumie lepiej to wyglądało niż się teraz czyta, ale myślę że dobrze zobrazowałem ten alegoryczny kontekst, który siłą rzeczy trzeba odnieść teraz do postaci fajnalowskich.

Cytuj
Cytuj
(tak, nawet Sephirotha)
Szczerze to nie trzeba zbyt wiele, żeby go przebić. Jakby spojrzeć na to nieco dokładniej, to Sephiroth raczej chujową postacią był.

Rozumiem Twoje podejście, prawdopodobnie po części zbieżne z moim, ale nie chciałem tak dosadnie ujmować tę postać. Jedno jednak muszę dodać, Sephiroth z pewnością mógł wypaść lepiej, ale niestety "siódemkowa kompilacja" nie dołożyła do tego przysłowiowego grosza, chociaż, paradoksalnie, bardzo się starała.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 21, 2013, 03:27:31 am wysłana przez Mazurit »
Oki Doki Man