Forum SquareZone
Kategoria ogólna => jRPG => Wątek zaczęty przez: Tantalus w Stycznia 28, 2004, 07:13:29 pm
-
Takie jest prawo natury - nie ma światła, bez ciemności, nie ma nocy, bez dnia, nie ma Cloud\'a bez Sephi\'ego. Pytanie brzmi, który ciemny charakter z serii FF, Chrono~, SaGa, Front Mission i innych tytułów Square jest według was najśmieśniejszy, najbardzie okrutny, ześwirowany, czy czaderski?
-
Ja gram we Front Mission i tu nie mogę wyrazić jednoznacznej opinii o charakterach w grze. Każdy ma inne, specyficzne zachowanie np. Front Mission 3 (Zacząłem od tego bo prawie każdy to zna :D) - Główni bohaterowie to Kazuki Takemura i Ryogo Kusama (po drodze dochodzą inni, ale są w mniejszym badź większym stopniu ważni) to oni napędzają całą machinę gry :) Kazuki jest poważny, zawsze traktuje wroga poważnie i rzuca się w każdą walkę, zaś Ryogo jest gościem na luzie, zabawny i ten raczej to wszystkiego na poważnie nie bierze. W Front Mission na SNESa mamy do czynienia też z dwoma bohaterami: Roid Clive i Ryu Sakata. Ryu jest odpowiednikiem Kazukiego i jeszcze dodam, że zrobiłby wszystko, żeby zaliczyć cel, który ma do zrobienia. Ryu to raczej przeciwieństwo Ryogo, gdyż jest cichy i opanowany, a prawie zawsze się słucha Roida(Roid jest jego przełożonym).
-
Tak... miło to słyszeć... ale co to ma wspólnego z tematem. Przypominam, że pytanie tyczy sie ciemnych charakterów. Mogłeś napisać, że twoim zdanie czaderski jest Driscoll z FM I...
-
Kafka (FF VI) za jego perfidny smiech :D i Ozzi z CT
-
Ja stawiam na Lukava z FM3.Gościu,którego nik i nic nie powstrzyma przed osiągnięciem swego celu.Zabił nawet swego twórcę(cóż rodziców to on nie miał raczej).
-
A więc mapewno Sepek/Jenova w FF7, to jest obowiązkowa pozycja przy tym temacie. Dołożyłbym jeszcze Kefkę z FF6 za nieprzeciętny fanatyzm i Lavosa z CT. Jedynu bad guj (na razie, odnoszę się do tego w co grałem) który przez całą grę nic nie powiedział.
-
Najbardziej wymiatajacy schwarz charakter to ofkoz Sephiroth koleszka jest wymiataczem strasznym. Jego widok na tle plonacej wioski pozostanie mi na dlugo w pamici (ach te spojrzenie), no i ta jego cudna katana :twisted: nie no nie moge wystarczy ze o nim pomysle i juz misie marzy, ze zrobi wjazd na moja klase i zaprezentuje mojej wychowawczyni swa katane i ze bedzie to ostatnia rzecz jaka ta \"przemila pani zobaczy\". Ale oprocz Sephiritha strasznie podobal mi sie Lynx(darc Serge) zajebiscie spokojna postac bez zbednych napinan sie co do tego czy jest najstraszniejszy i wogole bez zbednych komentarzy.Nie wiem Lynx poprostu mi bardzo przypasil!!!
-
eee tam sephiroth ... i inne kefki ... LUCA BLIGHT z suikodena 2 to jest gosc ... wysiepal CALE miasto tylko po to aby uwolnic \"Beast Rune\" i wogoole by zeswirowany. oto scenka z jednej z jego akcji :
\\\\Luca Blight razem ze swoimi zolnierzam atakuja miasto... pala je doszczetnie i zabijaja wszystkich uciekajacych. Do Luca zolnierze przyprowadzaja mloda kobiete...
kobieta blagalnym tonem mooowi: \"przosze panie, nie zabijaj mnie !!! prosze osczedz mnie !!! zrobie dla ciebie wszystko tylko mnie oszczedz !!! BLAGAM !!!\"
Luca po chwili zastanowienia odpowiada : \" jesli zrobisz dla mnie wszystko to udawaj swinie\"
Panienka lekko zdezorientowana: \" Co ?! \"
Luca : \"Milcz i udawaj swinie albo zabije cie zanim mroogniesh okiem !!!\"
Kobita bez slowa pada na kolana i wydajac z siebie jedynie \"OINK OINK OINK !!!!\" chodzi wokool LUca. po chwili podchodzi do Luca i dalej kleczy . \"GIN BRUDNA NEDZNA SWINIO !!!!!\" I jednym machnieciem miecza odcina kobiecie glowe... ///
gosc jest po prostu chory ... niedosc ze zabija setki a nawet tysiace to jeszcze bawi sie nimi ... dupek.... mimo iz ginie w polowie gry jest najtrudniejszym bossem gry ... TRZEMA druzynami sie go pokonuje ... :D a potem jeszcze pojedynek 1 na 1 z bohaterem i ginie w meczarnich przebity strzalami ... kosmos , zakrecenie z pomieszaniem :D
-
moje podium to:
1. Sephirot (nie ma oklasków bo wszyscy uciekli na widok 2 metrowej katany :lol: )
2. Lynx ( koleś ma skok napięci chyba tylko przy zmianie w FATEa )
3. Lavos ( za wygląd i siłę )
-
oto moja ulubiona trojca czarnych charakterow kwadratowych:
1. Sephiroth
2. Romeo Guildenstern
3. Lukav
-
eee tam sephiroth ... i inne kefki ... LUCA BLIGHT z suikodena 2 to jest gosc ... :D
Taaa... Szczerzę to bardziej podobała mi się postać Sephiroth\'a, a Kefka był nawet bardziej zeschizowany do Luca Blight\'a. Poza tym Luca jest ze Suikoden II, który jest dziełem Konami, a nie Square...
Czemu jakoś się nie dziewię, kiedy widzę, że wszyscy wybierają Sephirotha. Pamietajcie także o tych podobcznych ciemnych charakterach np. taki Ultros z FF6, ten to był wykrecony, albo drużyna Turks z Wiadomo-Skąd...
-
Te Ultros to był cwaniak z miodem w uszach. Ten tego tam na szczycie magicznej wierzy najwięcej trudności mi sprawił. Samo dojscie na -siąte piętro to koszmar.
-
Mi się podbał Kuja, Sephiroth (naturalnie) i Kefka.
-
Ultros?On był poprostu natrętny.
-
Mnie to też podobał się Lynx (oczywiście w wersji kocurka)....no i sam FATE(wtedy gdy sie z nim bije w Chronopolis) :D
-
LUCA !!! Hell yeah !!! :D Turksi też dają radę :D Kefka ma wyjewalony śmiech a Sephi klimacik :D ale rządzi oczywiście mój avatar czyli Prince Luca :D (co prawda konami ale ciiii....)
-
Absolutnie najlepszy był Kefka - kompletny świr i kretyn (jego psycho śmiech był najlepszy :D ) Poza tym jeszcze Sydney z Vagrant Story - mroczna siła...i troche nie pokolei w głowie :wink:
-
Poza tym jeszcze Sydney z Vagrant Story - mroczna siła...i troche nie pokolei w głowie
niechcialbym byc w twojej skorze Bialy Czarodzieju gdy twa wypowiedz wypatrzy ASH :D ...Sydney troche przypomina mi Sepka...obaj nie sa jakimis swiram...maja swoj cel, ktory staraja sie osiagnac na swoj wlasny sposob...a ze nie zawsze podoba to sie innym to jush inna bajka :D
-
Cóż... White_wizard dokonał pewnej nadinterpretacji VS\'a... chociaż dla mnie Sydney nie jest ciemnym charakterem (przeszedłem gierkę jakieś 14 razy i widziałem tam kilka ciemniejszych, nie licząc już samego Romeo)
Co do mnie to lubię Kujah, choć wiele osób uważa, że jest on \"spedalony\" (możliwe, że i słusznie, co nie znaczy, że nie jest czaderski), no i Lynx\'a. Oczywiście nie dało się nie lubić Sephiroth\'a. Niestety w swojej dziedzinie (Tactics) nie spotkałem żadnego czaderskiego schwartz charaktera, co moim zdaniem jest \"Piętą Achillesową\" tej gry.
-
Bo ja wiem jak dla mnie Weigarf jest wporządku :D moja dziewczyna uczy mnie być tolerancyjnym więc nie pisz \"spedalony\" tylko noszący znamiona homoseksualizmu :D
-
hmmmm co ja mam powiedziec? normalnie ale mam trudnosci qrrrrde tyle wspanialych czarnych charakterow... moze kuja? nieee za pedalowaty... kefka? ee debilny wyglad. lavos? nie lubie skorupiakow... no naprawde nie ma na kogo glosowac... to zaglosuje na sephka bo tylko ten debil zostal :D
-
Kefka - FF6
niemusze chyba tlumaczyc dlaczego...??
-
Dla mnie to będzie Sephiroth, ale do głowy przychodzi mi jeszcze jeden bardzo bezczelny typ: Seymour.
-
Hum hum, mnie wkurzał jeszcze Decyberg czy jak on siem tam zwał wrrr.... własnych braci.... wrrr....
-
nie chce mi sie odpowiadac :w00t:
Don Corneo jest smieszny jak cholera a zarazem wkur...........zajacy , numer w posiadlosci z wyborem , rula rula.
-
Hum hum, mnie wkurzał jeszcze Decyberg czy jak on siem tam zwał wrrr.... własnych braci.... wrrr....
O tak ! Dycedarg to kawał gnoja...tak samo jak Goltana...dobrze, że Delita go zabił...
-
Zdecydowanie sephiroth - za to ze nie byl swirem tylko wierzyl w slusznosc swoich czynow. Seifer - za to ze jest najbardziej ludzkim czarnym charakterem w serii ff, i za plaszcz ;-)
-
Stawiam na Lynxa i Guildensterna. Dodatkowo na Tiegera i Neesę, może nie byli aż tacy źli, ale jako przeciwnicy bardzo mi się spodobali, szkoda, że tak mało scen im poświęcono...
-
Najbardziej to chyba Sephiroth z FF7, Kefka z FF6 no i może Guildenstern, chociaż chyba wiekszość bossów jest świrami
-
Nie wiem... mi tak najbardziej podobał Sephiroth z Kingdoma, ze względów estetycznych ;)
-
Ja osobiście stawiam na Seifera. Dlaczego? Bo koleś ma charakter i wogóle. Sorceress Knight.
-
A ja Sephirotha, to, ze znienawidził wszystkich, jego mania by dobrowadzić do "reunion", mieszanie w głowie Clouda....ahh...best of all badguy. A Seifer był opętany przez Ultimecie, i pałał "tylko" chęcią rewanżu :P
-
Kefka, Kefka i jeszcze raz Kefka, bo on... zabijał nie dla władzy, nie dla potęgi, nie dla jakiegoś szczytnego celu, ale dla samego faktu żeby wszystkich pozabijać i była kupa trupków dookoła. Kefka rzondzi :P kto inny zniszczyłby cały świad dla samego zniszczenia.... jak to leciało...? Stworzę pomnik nieistnienia. jakoś tak :P
-
Zgadzam się z przedmówcą i oddaję głos na Kefkę. Jedo zło nie wydaje się wynikać z urazów jakich doznał w przeszłości lub złego wpływu oticzenia, które go do tego popycha. W końcu zabija nawet swojego pana dla większej władzy.
Poza tym na drugim miejscu stawiam Zeromusa i Exdeatha, których motywy działania również wydają się opierać na bezsensownym niszczeniu.
-
Eh...wy tylko o bezsensownych zniszczeniach :P wg. mnie i tak Seph charakterem ich wszystkich niszy, no moze Kefka ma ciut mniej poschizowane, ale nic nie równa sie z One Winged Angel :P
-
Eh...wy tylko o bezsensownych zniszczeniach :P wg. mnie i tak Seph charakterem ich wszystkich niszy, no moze Kefka ma ciut mniej poschizowane, ale nic nie równa sie z One Winged Angel :P
Jest jedna taka rzecz - Dancing Mad. najlepszy kawałek ever. Owszem Sepcia też bardzo lubie, ale to Kefka a nie kto inny zapisał się w mej pamięci tak wyraźnie.
-
Są różne gusta, ale wg. mnie kawałek "Those Chosen by the Planet" jest idealnie dobrany do Sepha i potęguje jego nienawiść do wszystkiego.
-
Zgadza się , za to motyw Kefki z kolei podkreśla jego chore poczucie humoru oraz ogólny poziom wariactwa.
Jak dla mnie najlepszy mimo wszystko jest Sephiroth, super wygląd, świetna broń, świetnie dopasowane utwory muzyczne (może z wyjątkiem tej z walki z Bizzaro), wiarygodna (jak na FF oczywiście) historia, jego obiektywne przedstawienie (w końcu nie zawsze był oszołomem...), i moment z końca pierwszego CD, którego nie znoszę, ale który pod względem realizacji jest mistrzostwem świata (przyznaję to z bólem <_< ). Ogólnie rzecz biorąc, Seph to klasa sama w sobie :spoko:
-
Sephiroth? Hmm... Zgoda. Kefka? Zgoda. Choć według mnie najwięcej emocji wzbudze Seifer z Final Fantasy VIII. Odwrócił się od drużyny, nawet od swoich przyjaciół, gdyż chciał wypełnić swój romantyczny sen. Chciał stać sie rycerzem. Dlatego uważam, że on najbardziej wymaga uwagi i rozgryzienia psychiki... Był potężnym wojownikiem, którego zgubiły marzenia i samouwielbienie.
-
^^ no może nie tak do końca zgubiło bo w zakończeniu 8 na widok balamb garden pojawia sie usmiech na jego twarzy co oznacza ze zrozumial gdzie jest jego miejsce i co jest naprawde wazne. a tak na boku fajne w nim jest takze to ze jest po prostu czlowiekiem... nie ma w sobie zadnej ukrytej super mocy, nie jest experymentem szalonego naukowca i nie nawiedzila go tajemnicza sila z kosmosu i jak kazdy "ludz" :) ma swoje slabosci
-
Właśnie. Każdy z nas może kiedyś stać się takiem Seiferem. A ten uśmiech mówi naprawdę dużo, masz rację ;) Ale jego marzenie go stopniowo wyniszczało. Zobacz choć jego ubranie (bodaj na końcu trzeciej płyty). Porwany i wytarte, jak jego psychika. A Fujin i Raijin? Oddaliby za niego życie, a pod koniec wolą się odsunąć, mówiąc, że to już nie ten sam człowiek. To, że nim jest czyni go najbliższym graczom.
-
Zdecydowanie tak. Ja również najbardziej lubię Seifera. Zaskarbił sobie on moją symapatię na tyle, że z pełną świadomością nazywam go moim ulubiony finalowy bohaterem^^ Jest wredny, arogancki, egocentryczny, zarozumiały... eh ale w gruncie rzeczy, Seifer Almasy złym facetem nie jest. Fakt, że staje po złej stonie, nie zmienia tak naprawę niczego w jego postępowaniu. Nie ważne, że inni uważają to, co robi, za złe, dla niego - Seifera - dobre jest to w co on sam wierzy, a co prowadzi go do celu. Seifer to ciekawa postać i szczerze go polubiłam, ot tak, za całokształt. Za charakterek,^^ ciekawe usposobienie, specyficzne poczucie humoru, spojrzenie, a w szczególności za ten uśmiech w końcowym filmiku^^
Taki najbardziej ludzki, najbliższy graczom... tak, coś w tym jest...
-
Moim zdaniem skromnym to Luca z Suikodena 2 jest straszny wariat pali gwalci i grabi hehehe ponadto Sephiroth