Forum SquareZone
Forum ogólne => Kultura => Muzyka => Wątek zaczęty przez: Musiol w Października 20, 2005, 01:20:28 pm
-
Interesuje mnie jakie są wasze typy najsłabszych/najnudniejszych/najgorszych piosenek z wszystkich części FF, proponuje pisać z podziałem na części i uzasadnieniem. Ja zaczne:
FF VII:
Debut - na dłuższą metę denerwujący utwór
On the Other Side of Mountain - j.w
FF VIII:
Slide Show part 1&2 - nie lubię tych piosenek..
Silence & Motion - ta piosenka gra mi na nerwy, tym "niby" gwizdaniem czy czymś..
Resztę napiszę później bo muszę przesłuchać..mam nadzieję, że będziecie swoje typy
-
tytulow nie podam bo nie mam OSTu FFX, ale IMO "dziesiatka" jak na mozliwosci Nobuo ma mocno slabego OSTa...jak go zdobede to potam najabrdziej nieelo tytuly :P
-
Więc..OST z FF X skomponowali:
Junya Nakano, Masashi Hamauzu & Nobuo Uematsu
Do FF VIII dokładam: Compression of Time oraz Heresy
-
FFVII: Gold Soucer - Na początku jest znośnie, ale na dłuższą metę jest tak monotoniczne i wnerwiające, że nie wiem...
FFVII: Honeybee Manor - Strasznie wkurzająca muza...
FFVII: Fortress od the Condor - Muza zabiła klimat walki o Fort Condor
FFVIII: Blue Fields - Chyba najgorszy Overworld Theme jaki w życiu słyszałem...
FFVIII: Trust Me - Na dłuższą metę wkurza chyba bardziej niż Gold Soucer
FFVIII: Silence and Motion - Zgadzam się z Musiolikiem... ten utwór jest do chrzanu...
Compression of Time
- Nigdy... ten utwór to geniusz akurat... chyba w żadnej grze nie słyszałem muzy, co by bardziej na psychike wieżdżała.... nawet w PE, czy Resident Evil....
-
Przesłuchałem Compression of Time jeszcze conajmniej kilkanaście razy, jednak nie przekonuje mnie ten utwór. Zgadzam się z Tantem co do Trust Me ...na raz dobre, ale im dłużej tym gorzej
-
łah mi sie tam w ff8 tylko muza przy bosie podoba... dlatego wyłączam BGM i gram z winampem a jak przychodzi walczyc z bosem to se włączam spowrotem :F
-
FF VII: Nie wiem jak się ten utwór nazywa (CHYBA 'Hurry') a był on na 1 płycie w Wutai, jak goniło sie Yuffie....na soundtracku to jeszcze jakoś brzmi, ale w grze na PC, w midach to można przy tym oszaleć
-
na PC przy midach za bardzo nie ma grania ;( ale niestety jak ktoś może zapewnić sobie tylko wersję PC ..... mnie wkurzał w ff7 podobnie jak Tanta motyw z obrony Fort Condor.... taki sobie :/
-
Jak dla mnie najgorsze są:
FF VII:
motyw z Gold Saucer- pasuje do limatu tego miejsca, ale na dłuższą metę faktycznie męczący
bombing mission- jak wyżej, pasuje do klimatu okraszonych nim momentów, ale może się znudzić
motyw z obrony fort Condor- mówi samo za siebie
FF VIII
parts of memories...- ten utwór mi się po nocach śnił, bezguście totalne, te brzdęki, cholera, to koszmar.
Co do Time Compression to zgadzam się z Tantem- utwór genialny i pasujący do momentu.
FF X:
Motyw z ostatniej walki z Yu kurduplem... tragedia.
FF X-2:
większość utworów.
-
NIe pamiętam żeby w FF VIII jakiś kawałek specjalnie mi zadziałał na nerwy, za to w FF VII takich nie brakuje: utwory przy których można zapomnieć jak się ma na imię:
motyw z Gold Saucer
muzyka w Junon podczas parady z okazji przyjazdu Rufusa - grr.. :evil:
poza tym: muzyczka w Honeybee.
Generalnie muzyka nie jest mocną stroną FF VII
podobnie zresztą jak w FF IX - nie pamiętam za bardzo tytułów więc ogólnie:
kilka kawałków było naprawdę fajnych (teraz sobie przypomniałam chyba jeden z fajniejszych Frontier Village Dali) jednak generalnie muzyka zakrawa lekko barokową (klawesyn), a to mi do serii FF nie pasuje.
-
Generalnie muzyka nie jest mocną stroną FF VII
.... O_o ke? że co? prosze? właśnie w FF VII jest najlepszy OST z wszystkich finali oryginalnie wydanych na PSXa....nic tego nie zmieni :P
-
Mi tez, tak jak i Anouk srednio podobala sie muzyka z FFVII... nic specjalnego o czym pisalem juz wiele razy.Muzyka z ostatnim bossem zadzila, nutka w kosciele Aeris, i w tym "dole na koncu gry" ;D no i paru miejscach byla bardzo fajna, ale czasem muzyczka byla bardzo irytujaca, a czasem byla poprostu niczym specjalnym.
Ale ja ogolnie nie jestem fanem muzyki z FF i raczej srednio mi podchodza dokonania pana Uematsu.
-
Generalnie muzyka nie jest mocną stroną FF VII
podobnie zresztą jak w FF IX
OBJECTION !
Póki co żaden Boss Theme nie pobił "Still More Fighting" z FFVII, One-Winged Angel jest świetny, Aerith's Theme, Cid's Theme, Highwind, Weapon Attack czy Fighting też są świetne.
Z FFIX - Battle 1, Vamo alla Flamenco, You're not Alone, Feel My Blade, Hunter's Chance i Prelude też są świetne.
Hm...moje nielubiane utwory ? Trochę by tego było, ale napewno Honeybee Inn i main theme Caith Sitha (jakoś inaczej się nazywał).
-
Póki co żaden Boss Theme nie pobił "Still More Fighting" z FFVII, One-Winged Angel jest świetny, Aerith's Theme
No z tym się mogę zgodzić ^^ Nie mówię, że kompletnie ścieżka jest do bani, ale wymienione we wcześniejszym poście utwory wyróżniają się pod negatywnym względem spośród reszty. Ogólnie jakby nie było dźwięki w muzyce z VII są takie jak te w grach na Commodore, ale i tak chciał nie chciał wybaczam to tej grze ze względu na rok wydania. ^_^
-
Ogólnie jakby nie było dźwięki w muzyce z VII są takie jak te w grach na Commodore, ale i tak chciał nie chciał wybaczam to tej grze ze względu na rok wydania. ^_^
To źle ? <patrzy na swój folder z muzyką z C64> Wiele gier z C64 ma IMO o wiele lepszą muzykę niż w dzisiejszych grach.
-
Ogólnie jakby nie było dźwięki w muzyce z VII są takie jak te w grach na Commodore, ale i tak chciał nie chciał wybaczam to tej grze ze względu na rok wydania. ^_^
To źle ? <patrzy na swój folder z muzyką z C64>
NIe wiem czy źle :afro: ale tak mnie się kojarzy..