Forum SquareZone
Forum ogólne => Offtopic => Wątek zaczęty przez: Rad!cal.87 w Grudnia 27, 2004, 05:08:50 pm
-
Co robicie, by sobie poszedł ? [;
-
hmm najlepiej wyjsc z domu, spotkac sie ze znajomymi jakos sobie zajac czas, wazne zeby nie pic bo to tylko poglebi dola :P
-
1-sposob morchola ;)
2-słuchanie muzyki!! (chyba najlepse)
3-opychanie sie slodyczami
4-gadanie z kims fajnym na gg :D
5- od punktu 2 wsyzstko naraz ;)
-
mija z czasem....
ja tam jakoś specjalnie nie chce usuwać doła... jakoś tak lubie być zdołowany, dzisiaj cały dzień mam doła i jakos zabardzo się tym nie przejmuje bo już dawno go nie było w moich okolicach... jakbym chciał sie go pozbyć to pewnie bym zapodał jakąs wesołą muzyke L'Arc~en~Ciel i zaczął przy niej robić wygibasy i od razu bym się llepiej poczuł... ale jakoś sie czasami lubie posmucić i zawsze czekam aż sam sobie pójdzie dziadyga jeden....
-
Heh, dzieki temu, ze ciągle mam dola, to przeszedlem wiekszosc gier jakie mam przy konsolce. Po prostu jak jestem zdolowany, to włączam jakąś gre, rozkręcam regulator glosnosci wieży (rodzicow i brata szlag trafia, ale co tam) i gram do czasu gdy:
- mama zawola na sniadanie
- mama zawola na obiad
- mama zawola na kolacje
- wyłączą prąd
- inne wypadki
Ale sposob Morcholo jest :spoko:
P.S. A pije jak nie mam dola.... eeee, teraz zimą to troszke na rozgrzanie, zeby nie bylo :grin:
:shu:
-
i gram do czasu gdy:
- mama zawola na sniadanie
- mama zawola na obiad
- mama zawola na kolacje
hahha dobre to było :lol:
rzeczywiście sposób z kumplami jest dobry... zraaz gdy tylko zaczynam z kimś gadać to od razu zaczynam pleść tyowe dla mnei bzdury i tobie z siebie dałna iwęc wszystko przechodzi... ale nie często chcem i się wogóle wychodzić do kogoś... jest tylko 1 taka dziołha któa zawsze sprawia że się niesamowicie smieje i wszystko mi przechodzi,... dziś zresztą do mnei wbija więc pewnie mi mój dół mine... heh jedyna dziewczyna którą tak lubie i jest zajebistym zryciolem :D
-
nie ma spsobu na dola :P
-
Hm..jednym dobrym sposobem na doła jest z kimś pogadać...w sumie ja to mam z kim pogadać^^,jest taka 1 osoba z którą bardzo lubiem gadać i wtedy wszystko przechodzi....drugim to...hm...jedyna moja rada to posłuchac pożądnego rocka na cały legurator^^
-
Ja np. próbuję się na na coś wkurzuć i się wyżyć, teraz cierpią na tym struny od gitarki i moje palce, wcześniej albo ściana albo komp ( pewnie dlatego działa jakby chciał a nie mógł.. cwaniak ), cokolwiek nadającego się do bicia [; oprócz ludzi af korz. Chociaż muzyka też czasami troche pomaga, tyle że ja nie słuhcam koniecznie wesołych kawałków, ale takich, że jak puszczę głóśno to nie słyszę własnych myśli.. no i problem z głowy [; ..
[size=8]ps. ciekawe co kto jeszcze wymyśli ciekawego.[/size]
-
jak jestem zdolowany, to włączam jakąś gre
hmm moze jestem dziwny ale u mnie "duł" wiąże sie z tym, iż nie chce mi sie grac/ogladac filmow/anime...
a no i przyznaje racje wiekszosci, muza rzeczywiscie jest dobrym sposobem, byle nie dolujaca jeszcze bardziej<taka np apocalyptica odpada :P ja na dola polecam Asian KungFu generation - troche darcia ryjow i odrazu przechodzi :D >
-
dolujoca tez jest dobra ;)no ale mocny rock czy metal lepszy, zalezy tez od osoby.. a no i jeszcze coś: ja nigdy nie probuje sie uspokoic.. tzn chodzi mi o to ze ja wole sie wyzyc, jak ktos slusznie powiedzial... ;)
-
poruszać się.... jak człowiek siedzi i próbuje nie myśleć, to mimowolnie zaczyna myśleć jeszcze bardziej pogłębiajac tym samym doła. Należy pobiegać, potańczyć, poskakać lub zaczać wykonywać inną czynność, która nie wymaga specjalnego angażowania mózgu (mógłbym napisać "bez skojarzeń", ale skojarzenia też działają). Do tego muzyka... nie hip-hop, nie techniawa (to że nie lubię tego to swoją drogą, ale jak ktoś lubi to niech też nie słucha) i BROŃ PANIE BOŻE CHILL OUT.... najlepiej coś ciężkiego, co, przy dobrych głośnikach, bardziej się czuje żołądkiem niż uszami... i ja jestem zwolennikiem picia na doła... tylko nie picie w samotności, a wśród kupy przyjaciół... kilka piwek i czlowiek zaczyna robić wiele dziwnych rzeczy, które napewno nie sprzyjają powstawaniu doła...
-
A ja dołuje sie jeszcze bardziej. Włanczam se Hamasaki Ayumi (album - A Ballads) i sie dołuje jeszcze bardziej. Mam tak co jakiś czas. Niegadam wtedy z nikim, bo to nie ma sensu. Bede tej osobie tylko nażekał.
-
Hmm a ja mam takie nietypowe sposoby :P:
a) Biore sie za jakąś dobrą książke :P
B) Biore 60 kartek i sie wyżywam robiąc szkice xP
-
poglębianie dola tez jest fajnie. byle nie za czesto ;)
-
eee....najlepiej jest poglebic dola.....bo wtedy po jego minieciu im wiekszego miales dola tym wieksza bedziesz mial hmmm jak to okreslic...hmmm...."zyciowa motywacje"
-
A ja dołuje sie jeszcze bardziej. Włanczam se Hamasaki Ayumi (album - A Ballads) i sie dołuje jeszcze bardziej. Mam tak co jakiś czas. Niegadam wtedy z nikim, bo to nie ma sensu. Bede tej osobie tylko nażekał.
Dokładnie tak robie... ayumi u mnie leci tylko gdy mam doła labo jakoś mi smutno... a oprócz tego to L'Arc~en~Ciel ze smutnymi nutami typu "Forbidden Lover", "Finale" czy też "Anemone"....
pogłębianie doła to też dobry sposób... świetnie jest w tym dole zasnąć na łóżku w ciemnym pokoju i obudzić się rano gdy jest po wszystkim...
inny sposób:
tak jak mówił Tant -dobre jest picie... alen ie samemu jak jakiś 50 letni żul tylko z kimś znajomym :)
Dziś miałem dużego doła... z tąd jakieś moje anileskie signy i avt i wogóle takie moje grymasy w domu...
Pierw pogadałem z Yuz na GG co mnie odprężyło, później przyszła koleżanka, poszliśmy do sklepu po wino marki "Wino" o smaku brzoswkiniowym, piliśmy s łuchaliśmy tandetnego HH z którego można się pośmiać, a później fajnej muzyki SOAD i żeśmy przy niej szaleli "gilgocząc się" i walcząć razem :)
-
a później fajnej muzyki SOAD i żeśmy przy niej szaleli "gilgocząc się" i walcząć razem
o zesz faq... czy ja dobrze widze? O_o gipson sie "gilgotal" przy soadzie a nie dir en greyu czy innym gackcie O_o
a co do moich dolow - mam rzadko ale najlepsze na nie jest soad albo spotkanie z kumplami/kumpelami :F
-
sposób na dół, ... Co robicie, by sobie poszedł ?
Podcinamy żyły :prr:
Mozna sssie:
-zalać
-zaćpać
-przessspać
-wyszaleć (grając, tańcząć, krzycząc)
-wyżyć (na kimś lub na czymś - polecam rodzeńssstwo :F )
-olać :P (w znaczeniu zignorować)
-
Po prostu czekam, aż samo przejdzie. W końcu jak nie dzisiaj mnie złapie dól, to jutro, więc walczyć z nim mi się po prostu nie chce.
-
hm...dobrym sposobem jest też przejść się gdzieś..np.do lasu(ja mam blisko plażę^^),albo na miasto
Ale myślę,że jednak najleprzym sposobem jest się wyszaleć przy dobrej muzie...
-
Hmm sposób na doła? Może napiszę na ten temat kiedyś książkę :P
To u mnie zależy chyba od rodzaju doła.
- Najpierw panika coś ala : Mam doła! Zaraz będzie koniec świata i wszystko co najgorsze napewno się zdarzy" czyli pogłębianie doła aż osiagnie masę krytyczną. :grin:
- Czasem słucham słucham mrocznej muzyki i szukam w internecie posępnych stron i czytam sobie aż dół przejdzie.
- Gram w jrpg zwłaszcza w "Final Fantasy". Zawsze działa.
- Rysuję rysunki.
- Zaczynam pisać historię mojego życia, w której staram się zliczyć wszystkie doły jakie miałam. :grin:
- Rozmawiam ze znajomymi.
- Wchodzę na forum squarezonu, którego moje doły omijają szerokim łukiem, więc czekam tu aż sobie odpuszczą nękanie mojej osoby. :P
-
mam dwa konkretne sposoby na dola -
1) ten sposób nieaktualny już jest......
2) dla tych, ktorzy nie maja jeszcze tej drugiej polowy - wyzynka w jakas brutalna gre, gdzie krew sie leje - Quake, Mortal Kombat, Soul Calibur(tak, wiem, tam sie krew nie leje) , ewentualnie polecam Diablo2 lub Starcrafta- cos szybkiego dynamicznego, brutalnego.
jest jeszcze trzecia metoda, ktora konkretna nie jest, ale pomaga - wziac mlotek i walic z calej sily w kowadlo, albo siekiere i drwa rabac...:)
-
Ja niedawno odkryłem nowy sposób ;)
Włączyć se koncert Dir en Greya :lol: ;) .
-
Najlepszy sposób na dól to niezłapać doła. A tak serio to muzyka, muzyka i jeszcze raz muzyka, nie granie, nie jedzenie, nie pierdzenie lecz rozluznienie.
-
albo siekiere i drwa rabac...:)
Rzeczywiście to czasem pomaga. Testowałam jak mnie coś dopadło, ale już nie pamiętam co to było i kiedy. :)
-
eee dla mnie nie ma jednak lepszego sposobu niż słuchanie L'Arc~en~Ciel... ehhh miałem dziś doła lekkiego bo cały dzień spędziłem z moją ex i później ona poszła na studniówke wieczorkiem... nie ze mną ofkoz, i jakoś tak się troche smutno zrobiło że mimo iż wiadomo było od dawna żen ie idzie ze mną i jakoś taki smutny humor miałem... ale dziś kumpel dał mi linka do nowego singla laruku i cały smutek poleciał... kocham magie tego zespołu, zawsze po jednym przesłuchaniu mówie... "co to za shit popowy! ja che rocka!" ale za drugim razem ryj mi się już uśmiecha, później skacze po pokoju aż w końcu drze ryja i skacze po pokoju! i dół sobie myka... nic nie jest w stanie mie powstrzymać gdy słucham laruku :D
-
Ech...ja mam dołek od początku roku...i nic mi nie pomaga....chyba próbowałam wszystkiego....albo sama go sobie stważam albo ze mną jest coś nie tak....
-
wejz "deprim" nie wiem czy to cos pomaga :P
-
Sposób na dół? Wejść do działu, w którym się moduje i dla każdego tematu rzucić kostką... jeśli wypadnie liczba parzysta, to wywalic topic, a jak nieparzysta to go zamknąć.... po takiej zabawie dół mija jak ręką odjął....
-
ale smieszne tant :P
-
a miało być? hmm...
-
nie wiem
-
Kiedyś sposób bardzo świetny miałęm, brzytwe ale obicałem komuś że skończe z tym sposobem więc skończyłem, tj. brzytwe nadal mam ale służy tylko do golenia, a teraz pozostaje tylko czekanie aż dół przejdzie.
-
Kiedyś sposób bardzo świetny miałęm, brzytwe ale obicałem komuś że skończe z tym sposobem więc skończyłem, tj. brzytwe nadal mam ale służy tylko do golenia, a teraz pozostaje tylko czekanie aż dół przejdzie.
Nie kumam, ale zazdroszcz ebrzytwy. Chciałem sobie kupić, bo generalnie jestem taki oldskulowiec :D A golenie się maszynką to nic fajnego, bo to ciach i ciach i koniec. A brzytwą zawsze jest ten dreszczyk emocji i adrenalina jolie.
-
Dreszczyk emocji to ja miałem jak sie pierwszy raz nią goliłem :D bo mi sie ręka trzęsła XD ale teraz jest już ok ;)
-
ja na doła nie mam sposobów..albo go nie mam, albo trwa krótko, ale mi nie przeszkadza
-
mam dwa konkretne sposoby na dola -
1) ten sposób nieaktualny już jest......
jestem ciekawa o co Ci chodzi.....??? wyjasnij prosze.
-
mam dwa konkretne sposoby na dola -
1) ten sposób nieaktualny już jest......
jestem ciekawa o co Ci chodzi.....??? wyjasnij prosze.
chodziło mu o to, że...lubiał sie przytulać, no...
pozatym jak mam doła..do..gram na konsoli...wyżywam sie na innych...
-
ja jak mam doła:
1)włanczam muzykę na full i nie słyszę już nawet własnych myśli...zresztą sąsiedzi też już pewnie nie słyszą XD
2)kładę się i czekam aż zasnę....doła mam rzadko i prawie tylko wtedy jak źle się czuję,albo muszę się czegoś wykuć-a wtedy sen przychodzi bardzo łatwo
-
mam dwa konkretne sposoby na dola -
1) ten sposób nieaktualny już jest......
jestem ciekawa o co Ci chodzi.....??? wyjasnij prosze.
chodziło mu o to, że...lubiał sie przytulać, no...
pozatym jak mam doła..do..gram na konsoli...wyżywam sie na innych...
wystarczy spojrzeć na datę heh.... ale nieważne, było, minęło :P teraz jak mam doła, to najchętniej poszefdłbym na jakiś koncert i się wyskakał. poprawa humoru murowana, tak jak ostatnio, po TSA :P
-
Ja jak mam doła, wchodze poczytać szałty na SZ i okazuje się, że nikt nic nie pisze.. i tylko mam jeszcze większego doła :(
-
hmm sposób na dół ? rozmowa z musiolem albo drażnienei marva heciaka albo grzyba ;] zawsze pomaga
-
żebym ja cie ogniem nie podraznił ;F
IMO lezenie na łóżku i paczenie w sufit pomaga... tyle ze to sa syndromy depresji już ;B
-
Jak to pewna polska kapela śpiewała upijmy smutki w butelce wódki i to jest najlepszy sposób na doła najbardziej skutkuje przynajmniej człowiek zapomina o kłopotach .
-
Heh ja właściwie nie mam sposobów na doła bo nie łapię takich od pewnej reformy w mojej głowie. Ale w sumie jak pojawiają się u was np. objawy zespołu abstynencyjnego po odstawieniu endorfiny, to naturalnie dobrze poszukać innego źródła tej endorfiny. Np iść wyskakać się na koncert, albo smogu ma teraz takiego DSa (widocznie lepszy od wibratora ;]).
-
O znowu przeoczyłem fajny temat to ja się podzielę sposobami na doła trzeba go zakopać xD hehehe a teraz poważnie
1. można zagrać w coś fajnego na kompie bądź konsoli
2. Spotkać się z przyjaciółmi
3. Zjeść coś słodkiego
4. Wejść na SZ i po przeglądać forum bądź posiedzieć na SB
5*. To najlepszy sposób wziąść kij bejzbolowy bądź jakiś pręt wżiąść stare radio bądź magnetofon który nie działa i go rozpieprzysz od razu na twarzy pojawia się uśmiech