Kategoria ogólna > Final Fantasy I-VI

Najbardziej dramatyczny bohater z FF-ów na SNES'a

<< < (4/6) > >>

GLenn:
terra z tym dramatyzlem kturego wybrac locke czy Edgara ?? i jeszcze mezalians jej rodzicuw jeszcze uwiezienie jej przez cesarstwo spotranie sie z summonem i przemiana puzniej to z wiaska atrakowana przez tego potworka i nia gdy niema  sily bo potrzebuje milosci  u terry tego jest tak duzo ze z tego prazylijsko peruwianska telenowele moznabybylo zrobic

Necron:
Galuf, bez dwóch zdań. Nie pamiętał, co i jak, spoczywała na nim wielka odpowiedzialność, i ten wielki finał podczas walki z X- Deathem pod koniec drugoego świata...

Wheel:
hm.... a moim skromnym zdaniem to w VI-ce - taka postac - jeden z generałów - chyba Leo mu było - a poza tym to jeszce Seifer (? ten taki z kartami z VIki :D) i Shadow... :] zreszta - chyba w kazdej części znalażł by się jeden taki :] gdzie mi po przeczytaniu fragmetnu topicu te 3 psotacie sie nasuneły  :)

Setzer nie Seifer heh - mroczny bishonen z piekła

Musiol:
ten..no Gen. Leo..fajny był a mi go zabili..no i może jeszcze bohaterowie z FF I... dobra nieudany joke ;]

neo rpgomaniak:
Locke i Rachel. Smutna historia i genialny podkład muzyczny...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej