Kategoria ogólna > Magia i Miecz Online
Poszukiwacz 8 - Gladiator
Teodachad:
Idę na Równiny (2 stos)
Tantalus:
Wyszedłeś z Ruin i ruszyłeś na południe, idąc równinami w stronę lasu. Nim nastał wieczór natknąłeś się na niskiego mężczyznę, mniej-więcej twojego wieku - szedł wolnym tempem, niosąc na plecach coś, co przypomina niewielki kupiecki kram. Wiele różnych przedmiotów zwisało przewiązanych pasami lub zatkniętych na drewnianych tyczkach wepchniętych tu i ówdzie - nieznajomy był typowym przykładem błąkających się po tym regionie domokrążców.
Przez pewien czas rozważałeś czy by go nie zabić, nie byłeś jednak dziś w humorze na zabijanie, a człowiek wyglądał na takiego, który nie podda się bez walki. Kiedy zbliżyłeś się przywitał cię uśmiechem i ukłonem na tyle niskim, na ile pozwalała mu przewieszona przez ramiona konstrukcja.
Zapoznałeś się z cennikiem i zdałeś sobie sprawę z tego, że stać cię jedynie na jeden przedmiot, do tego nie najdroższy. Wymieniłeś więc dyndający przy pasie mieszek złota na używany hełm licząc na to, że zapewni ci on ochronę w walce z najtrudniejszymi wrogami. Kiedy dokonałeś zakupu, domokrążca ruszył dalej przed siebie dość szybkim tempem - ty zatrzymałeś się na okolicznym polu i rozbiłeś obozowisko, przymierzając nowy nabytek. Nie był zły.
Spotkałeś domokrążce. Kupiłeś u niego hełm. Domokrążca ruszył dalej i zajmuje inne pole dopóki ktoś znowu czegoś u niego nie kupi.
Tantalus:
Wciąż męczą cię koszmary i po raz kolejny bardzo źle się wyspałeś. Obawiasz się, że te złe sny mogą być czymś więcej, niż przemijającą dolegliwością - zaczęły się podczas twojej wizyty wśród ruin i obawiasz się czy nie padłeś ofiarą jakiejś perfidnej klątwy.
Po raz kolejny nie będzie ci dane przejść dziś wielu mil. Idąc dalej tą drogą niechybnie dojdziesz do gęstego, ponurego lasu. Nie wiesz czego się spodziewać po tym miejscu, ale pamiętasz kilku pijaków w Gospodzie, którzy zaklinali się, że widzieli tam duchy i wiedźmy, które porywają tych co odważą się wejść zbyt daleko między drzewa. Rozważasz też powrót na ruiny - podczas poprzedniej wizyty nie zbadałeś nawet dziesiątej części tych tego zapomnianego przez Bogów miejsca i możliwe, że rozwiązanie swoich problemów znajdziesz dopiero ponownie wracając do miejsca ich początku.
Wynik rzutu kostką przy ruchu: 1
Dostępne drogi:
a) Las - niebezpieczeństwo (negatywny rezultat w 50% przypadkach, pozytywny w 16%).
b) Ruiny - teren nadaje się do eksploracji (2 Karty Przygód)
Teodachad:
idę na ruiny (stosy 1 i 2)
Tantalus:
Po raz kolejny powróciłeś na ruiny, wchodząc jednak innym wejściem niż wcześniej - tutaj kamienie są pokryte większą ilością mchu, pewnie przez to, że jedna część murów znika gdzieś w gęstym lesie na południowym wschodzie. Poświęciłeś wiele godzin eksploracji tego miejsca, wlazłeś przez każde przejście, jakie nie było zawalone, a później nawet udałeś się do podziemia fortecy. Nie przeszedłeś jednak zbyt wiele.
Po kilkudziesięciu metrach wędrówki przez coś, co kiedyś mogło stanowić podziemny loch, poczułeś drżenie gruntu, a z niskiego stropu posypał się piasek. Po kilku sekundach trzęsienie nasiliło się, a towarzyszył mu głuchy, narastający huk. Ruszyłeś biegiem do wyjścia, wybiegając na powietrze w momencie, w którym trzęsienie ziemi rozpoczęło się na dobre. Cudem uniknąłeś zmiażdżenia w tunelu, a następnie, również cudem, zdążyłeś odskoczyć przed spadającym fragmentem zapomnianego balkonu.
Karty: "Jezioro Życia", "Upiór" oraz "Polana Pełna Ziół" zostały zniszczone na skutek trzęsienia ziemi.
Z pobliskiego lasu w kilku sekundach wyleciały wszystkie ptaki, a chwilę po nich zobaczyłeś dzikie, leśne zwierzęta, pierzchnące przed potęgą żywiołu, starające się uciec przed walącymi się drzewami. Mniejsze stworzenia skręciły na twój widok, jednak sporych rozmiarów niedźwiedź brunatny obarczył ciebie winą za mijającą katastrofę i postanowił cię zaatakować.
Rozpocząłeś walkę z niedźwiedziem
Twoja skuteczność: 4 (siła) + 1 (miecz) + 1 (rzut kostką) = 6
Skuteczność wroga: 3 (siła) + 5 (rzut kostką) = 8
Przegrałeś walkę. Próbujesz bronić się za pomocą hełmu.
Obrona udana (6)! Nie tracisz punktu wytrzymałości
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej