Autor Wątek: Gry studia Team ICO (Ico, SotC, The Last Guardian)  (Przeczytany 17453 razy)

Offline RadicalDreamer

  • Yume
  • Wanderer
  • *******
  • Wiadomości: 835
    • Zobacz profil
Gry studia Team ICO (Ico, SotC, The Last Guardian)
« dnia: Sierpnia 22, 2006, 02:30:58 pm »
Shadow of the Colossus to gra niezwykła, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. W 2001 roku w Japonii został wydany prequel tej gry, o nazwie Ico. Gra została bardzo dobrze przyjęta przez graczy m.in. za względu na oryginalność i wspaniały klimat. Po mimo że Ico nie sprzedał się w oszałamiających ilościach, tytuł ten zyskał wielkie uznanie i dlatego w zeszłym roku ukazał się sequel tej gry o nazwie Shadow of the Colossus (również stworzony przez twórców Ico).
  Jeśli chodzi o skrót  fabuły to przedstawia się ona następująco: młody wojownik imieniem Wander przybywa do starożytnej krainy aby przywrócić do życia dziewczynę o imieniu Mono, ponieważ według legendy, istnieje tam bóstwo zwane Dormin które potrafi wskrzeszać zmarłych. W jaki sposób zginęła owa dziewczyna i jakie relacje łączą ją z bohaterem, nie jest to do końca wyjaśnine. Shadow of the Colossus to gra tajemnicza i pozostawia wiele pytań na które nie padają odpowiedzi. W każdym razie Wander po przybyciu do świątyni Dormina, spotyka się z nim (a raczej słyszy tylko jego głos) i prosi o go o zwrócenie życia dziewczynie. Okazuje się jednak że będzie to możliwe tylko wtedy gdy zostaną zniszczone posągi stojące przy ścianach budynku. Aby można było je zniszczyć trzeba zgładzić 16 starożytnych kolosów którzy są inkarnacjami tych posągów. Tak więc Wander wyrusza by zabić pradawne istoty i dzięki temu wskrzesić dziewczyne...
 Podobnie jak swój poprzednik Shadow of the Colossus to gra przygodowa, tym razem jednak gameplay opiera się wyłącznie na poszukiwaniu i walkach z bossami. I to właśnie walki stanowią wielką zaletę tej gry, ponieważ są one najbardziej niesamowite i efektowne ze wszystkich jakie dotąd widziałem w grach. Widok kilkuset tonowych, kolosalnych istot, kroczących majestatycznie i pragnących jednym ciosem zmiażdżyć bohatera, zrobił na mnie niemałe wrażenie.  
 Shadow of the Colossus posiada moim zdaniem najlepszą ścieżkę dźwiękową ze wszytkich gier na PS2. Orkiestralno-chóralne utwory tworzą epicki, filmowy rozmach każdej walki z kolosem i na długo zapadają w pamięci. W grze nie brakuje też spokojnych i nastrojowych melodii które przepełniają nastroje nostalgii i mistycyzmu znane z Ico. I to dzięki tym utworom, gra ma swój wspaniały, niepowtarzalny klimat. Za cały soundtrack z tej gry odpowiedzialny jest niejaki Kow Otani, który podobno wcześniej tworzył muzykę do wielu anime. Mimo że wcześniej o nim nie słyszałem to po zapoznaniu się z całym OST z Shadowa, momentalnie, stał sie on moim drugim ulubionym kompozytorem, tworzącym muzykę do gier (po Yasunorim Mitsudzie).
 Jeśli chodzi o opinie krytyków, to Shadow of the Colossus zdobył wielkie uznanie  i otrzymał wiele nagród od magazynów i stron internetowych poświęconych grom, między innymi w kategoriach: gra roku, najlepsza ścieżka dźwiękowa, najlepszy design. Nie zabrakło też jednak głosów krytycznych. Niektórzy narzekali że gra jest zbyt krótka i schematyczna (zabicie kolosa, powrót do świątyni, ponowne zabicie, powrót do świątyni i tak dalej). Po mimo tych ,,małych'' wad Shadow of the Colossus to dla mnie jedna z najwspanialszych gier jakie grałem i chociażby z tego powodu jestem ciekaw opinii innych graczy, którzy zapoznali się z tym tytułem...

P.S. Ten post to jedna z moich pierwszych prób zrecenzowania całej gry. Pisałem to z głowy dlatego może tekst nie jest idealny, w każdym razie może są jakieś opinie na jego temat?
« Ostatnia zmiana: Października 06, 2011, 11:50:11 am wysłana przez Musiol »

Offline GLenn

  • AvEx3 Master
  • Weapon Master
  • *********
  • Wiadomości: 2036
  • Hollow Kon
    • Zobacz profil
    • http://nudenaru.deviantart.com/
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 22, 2006, 03:03:43 pm »
byś screenami zarzucił a nie ;f

Offline Musiol

  • kiedyś byłem tutaj popularny
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2873
    • Zobacz profil
    • pssite.com
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 22, 2006, 03:08:45 pm »

Offline Siergiej

  • Last Hero
  • **********
  • Wiadomości: 2544
  • Idol Tanta
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 22, 2006, 03:52:05 pm »
a to ja tez wrzuce swoja trecke SotC ;p

Shadow of the Colossus - Raise thy sword by the light and head to the place where the sword's light gathers...

Oto przed wami recenzja dzieła Sony Computer Entertainment – Shadow of the Colossus. Kontynuacja mało znanego ICO, która jednak obiła się szerokim echem w growym świaku. Zresztą nic w tym dziwnego, bo gra jest naprawdę świetna i w jej przypadku, w przeciwieństwie do poprzedniczki, zadbano należycie o reklamę.

Dobra, czas przejść do rzeczy. W SotC wcielimy się w postać chłopca, zwanego Wanderem. Przybywa on do Zakazanych Krain, by prosić żyjącą tam niezidentyfikowana istotę o to, by przywróciła życie jego przyjaciółce. By tak się stało, owa tajemnicza istota każe chłopcu zabić kolosów zamieszkujących te ziemie. Brzmi banalnie, nieprawdaż? Nic bardziej mylnego, gdyż Cień Kolosa jest powiewem, a można by nawet rzec, że podmuchem świeżości. Pomimo tego iż zaczniemy i skończymy grę mając do pomocy tylko miecz, łuk oraz konia o imieniu Agro, to gra nie jest nudna, czy też broń boże monotonna ani przez najmniejszą sekundę. Niezwykłą przyjemność daje już samo zwiedzanie bardzo dużego terenu jakim bez wątpienia są Zapomniane Krainy. Poza tym, są nie tylko przeogromne, ale również wspaniale zaprojektowane. Za to należy się panom z Sony pierwszy (jeden z wielu) gigantyczny plus. W żadnej innej grze nie czerpałem takiej przyjemności z samego podziwiania widoków, jakie mogę w niej ujrzeć. Dodam do tego jeszcze, że zwiedzanie i oglądanie świata, to dopiero przedsmak tego, co prezentuje sobą ta wspaniała i jakże niezwykła gra. Swe prawdziwe oblicze pokazuje ona dopiero podczas walki z kolosami. Już samo słowo kolos rodzi nadzieje na coś wielkiego. I te właśnie nadzieje, spełniają się w co najmniej dwustu procentach. Większość stworów wzbudza podziw już samym swym rozmiarem, a o ich wprost cudownym wyglądzie i „dizajnie” nawet nie wspomnę (ups…chyba właśnie wspomniałem). Oczywiście zdarzą się też mniejsze „kolosiątka”, ale to nie znaczy, że są gorsze. Walczy się z nimi tak samo świetnie, jak z olbrzymami. Co ciekawe, na każdego kolosa przyjdzie nam znaleźć zupełnie inny, wyjątkowy sposób na to, by brzydko mówiąc, posłać go do piachu. Nie będziemy mogli zwyczajnie podejść i dziabnąć mieczem kolosa. Trzeba będzie dokładnie przemyśleć, co jak, gdzie i kiedy zrobić, by za szybko nie zginąć. A gdy nasze próby przez dłuższy czas będą okazywać się bezskuteczne, z pomocą przyjdzie nam wspomniana wcześniej tajemnicza istota, podpowiadając nam jak pokonać potwora. Wszystkich kolosów w grze jest szesnastu i gdyby mi ktoś wcześniej powiedział, że spędzę wiele godzin na grze, w której stoczę zaledwie kilkanaście walk i masę czasu stracę na zwiedzaniu świata, pewnie bym go wyśmiał. Po zagraniu w Shadow’a mam świadomość, że byłbym w okropnym błędzie, z którego właśnie ta gra mnie wyprowadziła. Oczywiście walki z kolosami to nie wszystko. Poza nimi możemy zająć sobie czas, w zupełnie inny sposób. By zwiększyć żywotność swej gry, panowie ze SCE wprowadzili do niej możliwość poszukiwania jaszczurek i owoców rosnących na drzewach. Będą one zwiększały wytrzymałość i pasek energii Wander’a. Poza tym, oddano nam do dyspozycji reminiscence mode, w którym walkę z każdym kolosem będzie można powtarzać aż do upadłego. Jest też możliwość walki na czas w tzw. time attack, za co będzie można otrzymać różnorakie nagrody, w postaci całkiem przydatnych i zarazem niezwykle potężnych przedmiotów. W zasadzie jedyna rzecz, do której mógłbym się przyczepić, to wołająca o pomstę do nieba praca kamery, bo naprawdę bywa, że ta sprawia dużo problemów i trzeba spędzić trochę czasu na ręcznym jej przestawianiu, a nawet to bywa czasem problematyczne.

To tyle o gameplayu, czas teraz porozpływać się troszeczkę nad oprawą graficzną tej cudownej gry. Jest po prostu B-A-J-E-C-Z-N-A! Co prawda można by rzec, że sama
grafa jest dość prosta, ale design dosłownie wszystkiego w tej grze to prawdziwe, aż wstyd użyć tu innego słowa, arcydzieło. Kiedy w pewnym momencie zbliżyłem się do wodospadu, to zastanawiałem się, czy czasem nie znalazłem się w raju. Otóż nie, znalazłem się w świecie Shadow of the Colossus, gdzie o ile sam silnik graficzny nie jest może jakimś ultra-hiper-master-doom17 wymiataczem, to został wykorzystany w ten sposób, że dosłownie nic nie może się z nim równać i wątpie by cokolwiek na tej generacji konsol mogło. Więc wiemy już, że krajobrazy prezentują się niesamowicie tak? Tak…ale to jeszcze nie wszystko. Wygląd kolosów jest równie świetny, jeśli nawet nie lepszy. Każdy inny i każdy lepszy od poprzedniego. Grafika, to po prostu klasa sama w sobie, jeśli chodzi o SotC, a jest ona chyba najsłabszy elementem całej gry. Chociaż bardziej odpowiednie wydaje mi się stwierdzenie, że jest najmniej cudownym elementem owej produkcji ;).

Z kolei dźwięk oraz muzyka są w przypadku Cienia Kolosa przeogromnym atutem! Soundtrack skomponowany do tej gry, jest jednym z najlepszych jakiekolwiek słyszałem, a możecie mi wueirzyć, ze słyszałem ich niemało. Niezwykle klimatyczne, idealnie oddające okoliczności utwory, które każdemu graczowi potrafią na długi czas zapaść w pamięć. A jest co zapamiętywać! 42 utwory, z których każdy następny bije na głowę poprzednika. W te grę nie trzeba nawet grać, a wystarczy usłyszeć skomponowaną doń muzykę, by dać porwać się do świata zapomnianych krain. Z dźwiękiem jest podobnie, choć tu nie specjalnie jest się nad czym rozpisywać. Co najwyżej można by się troszkę porozpływać, bo podobnie jak w przypadku muzyki, pozostałe odgłosy stoją na najwyższym poziomie.

Powiedzieć pozostaje mi jeszcze o niesamowitym feelingu tej gry. Wstydem było by o tym nie wspomnieć, gdyż klimat jest chyba główną zaletą Shadow of the Colossus. Emocje i serce, które twórcy bez wątpienia włożyli w tworzenie tej pięknej gry, wylewa się z każdego centymetra kwadratowego kineskopu telewizora i to bez przerwy. Dosłownie każda sekunda spędzoną z tą ponadczasową produkcją wydaje się być niezwykła. Podczas potyczki ze wszystkimi kolosami człowiek czuje się, jakby to on był Wanderem, i jakby to on walczył o życie swoje i swej miłości. Po prostu w Cień Kolosa się nie gra, to się przeżywa, co potwierdzić może fakt, że zakończenia żadnej gry (no może poza MGS3 ;]) nie ogląda się z taką przyjemnością i dawką uczuć jaką serwuje outro w Shadow of….
Reasumując: SotC jest grą idealną niemalże pod każdym względem. Jest niesamowicie przyjemna i satysfakcjonująca, a przede wszystkim budząca przeogromne emocje chyba w każdym kto kiedykolwiek w nią zagrał. Grafika mimo iż nie wykorzystuje jakoś super-duper silnika, to budzi podziw i uśmiech na ustach ludzi ją oglądających, czemu zresztą ciężką się dziwić, dzięki fantastycznemu projektowi lokacji. Jeszcze lepiej sytuacja ma się z dźwiękami muzyką słyszalną w grze. Nie wiele produkcji może się pochwalić tak niesamowitym i zarazem pięknym soundtrackiem. Nie wspomnę już nawet o klimacie, który czuje się bez przerwy PRZEŻYWAJĄC te grę. Śmiało mogę powiedzieć, ze panowie z Sony dali nam na tacy grę, dla której warto kupić Playstation 2.
 

Offline Morchol

  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2143
  • ;*
    • Zobacz profil
    • http://www.audioscrobbler.com/user/Morchol
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpnia 22, 2006, 04:34:54 pm »
no gierka jest zaj***sta, wlasnie przedwczoraj wkoncu przeszedlem po dlugiej przerwie
kocham wlasnie takie gry jak SotC czy Katamari opierajace sie na orginalnym pomysle, a jak jeszcze sa zrealizowane z taka oprawą to mniam poprostu ;]
jedna z najlepszych gier na ps2 napewno

Offline The_Reaver

  • Heartless Engineer
  • Redaktor
  • *********
  • Wiadomości: 2086
  • Dark Keyblade Master
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpnia 22, 2006, 06:31:06 pm »
CZy coś można tej grze złego zarzucić (oprucz krótkiej, szczątkowej fabuły i schematyczności), bo ja nie mam. Walka z każdym kolosem to istny majstersztyk, chociarz kolosi nie wykazują zbytniej inteligencji i prubują jedynie nas strzpnąć, zamiast chwycić łapskiem i rzucić w ziemie  wysokości 8 piętra, chociarz z drugiej strony, to by za bardzo utrudniło grę. Jednym słowem, kupywać, ściągać i nagrywać na ślepo.
I'm in Space!

Offline RadicalDreamer

  • Yume
  • Wanderer
  • *******
  • Wiadomości: 835
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpnia 23, 2006, 10:55:20 am »
Cytuj
Przybywa on do Zakazanych Krain, by prosić żyjącą tam niezidentyfikowana istotę o to, by przywróciła życie jego przyjaciółce.
Nie wiadomo czy jest dla niego tylko przyjaciółką. SCE nie potwierdza oficjalnie jakie relacje łączą te dwie postacie i nie jest to dokładnie wyjaśnione w samej grze. Jednakże fani SotC (w tym ja :) ) snują domysły że łączy ich coś więcej niż tylko przyjażń. Wystarczy spojrzeć na determinacje Wandera, który nie bacząc na przestroge Dormina i zagrożenie własnego życia wyrusza by ją ocalić.
Cytuj
Grafika, to po prostu klasa sama w sobie, jeśli chodzi o SotC, a jest ona chyba najsłabszy elementem całej gry. Chociaż bardziej odpowiednie wydaje mi się stwierdzenie, że jest najmniej cudownym elementem owej produkcji .
Jeśli chodzi o kwestie techniczne oprawy wizualnej to może nie jest ona powalająca (poligony itd.). Jednak to co panowie z ,,teamu ICO" zrobili w kwestii designu to prawdziwe mistrzostwo świata. Kapitalne projekty kolosów i zapomnianych krain, sprawiają ża po prostu nie można oderwać wzroku od tej gry. Cała gra jest jak obraz namalowany przez malarza, który może nie użył farb najwyższej jakości, ale za to włożył w swoje dzieło całe serce i dusze. SotC zostanie z pewnością zapamiętany jako jedna z najpiękniejszych gier wszechczasów, a to daltego że w każdej sekundzie obcowania z tym tytułem czuje się artyzm jaki towarzyszył jego powstawaniu.
Cytuj
Z kolei dźwięk oraz muzyka są w przypadku Cienia Kolosa przeogromnym atutem! Soundtrack skomponowany do tej gry, jest jednym z najlepszych jakiekolwiek słyszałem, a możecie mi wueirzyć, ze słyszałem ich niemało
Nie chciałbym się powtarzać, ale OST z SotC, czyli Roar of the Earth po prostu miażdży. Na pierwszy plan wychodzą utwory bitewne takie jak Opened Way, In Awe of the Power czy Violent Encounter. Najlepiej słuchać ich przy wypasionym sprzęcie nagłaśniającym gdzie podłoga w pokoju drży, szyby pękają, a na ciele pojawia się gęsia skórka :) Dalej w tle słychać utwory spokojne, melancholijne, utrzymane w konwencji albumu ICO-Melody in the Mist, takie jak: Prologue-To the Ancient Land, Prohibited Art czy Resurrection. Muszę przyznać że od czasów OST z Chrono Crossa nie słyszałem czegoś równie pięknego i poruszającego. Cały album  jest po prostu genialny, słucham go już prawie od pół roku, wciąż nie mam dość i sądze że jest to jeden z najlepszych OST jaki kiedykolwiek powstał.
Cytuj
CZy coś można tej grze złego zarzucić (oprucz krótkiej, szczątkowej fabuły i schematyczności), bo ja nie mam
Może nie tyle krótka i szczątkowa, co nie do końca wyjaśniona. Fabuła jaką poznajemy w grze jest tylko małą namiastką pełnej historii SotC. Gra posiada wiele ukrytych symboli i nawiązań (m.in do swojego poprzednika) ,nad którymi może rozmyślać każdy gracz.
Na koniec parę ciekawostek:

Nazwę gry przed jej wydaniem zmieniano kilkakrotnie:Wanda et Kyozu (czy jakoś tak, w każdym razie to wersja japońska), Wanda and the Giant, Wanda and the Colossus by w końcu zostać przechszczonym na Shadow of the Colossus (Wanda, to pierwotna nazwa głównego bohatera, któremu nadano póżniej imię Wander)

Gra jest fabularnym prequelem swojego ,,duchowego ojca" czyli ICO. Nie będę zdradzał dlaczego by nie walnąć spoilera, w każdym razie wszystkim, ,wtajemniczonym" polecam dokładnie obejrzeć zakończenie gry (a zwłaszcza scenę ze studnią).

Niedawno powstała (a raczej wciąż powstaje) pierwsza polska strona poświęcona tematyce SotC, oto link:
http://www.secret-garden.xt.pl/
 
Lista wyróżnień jaką otrzymał SotC jest naprawdę dłuuuga, a sam Famitsu wystawił mu ocenę 37/40. To dla wszystkich wątpiących w wielkość dzieła jakim jest Cień Kolosa...
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 23, 2006, 11:42:58 am wysłana przez RadicalDreamer »

Offline The_Reaver

  • Heartless Engineer
  • Redaktor
  • *********
  • Wiadomości: 2086
  • Dark Keyblade Master
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpnia 23, 2006, 12:02:03 pm »
Cytuj
(Wanda, to pierwotna nazwa głównego bohatera, któremu nadano póżniej imię Wander)
Tu rzucę pewne sprostowanie. Głowny bohater NIE MA IMIENIA. Jedynie przy creditsach przy aktorze, który nadał mu głos, pojawia się Wanderer, co tłumaczy się jako tułacz, włóczęga itp. Samo japońskie Wanda, to po angielsku tłumaczy się na Wanderer.
Więc Hero nie nazywa się Wander (żaden z niego cud), a jedynie gra nadeje mu imię Wanderer.
I'm in Space!

Offline Kazumaru

  • Komercyjny chłopak
  • SuperMod
  • ***********
  • Wiadomości: 3357
  • Forbidden Lover
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpnia 23, 2006, 12:25:49 pm »
Dobra, jako ze gralem w Shadow of Collosus troche krotko -pokonalem dwa kolosy i odstawilem na pzniej (bo wiedzialem ze gra jest genialna, ale mialem malo czasu w roku szkolnym) to sie nie wypowiem na jej temat, ale mam prosbe czy jesli graliscie w ICO to moglibyscie sie wypowiadac rowniez na temat tej gry. Bo sa to gry o podobnym klimacie, tych samych tworcow i ogolnie w Shado of... gra sie podbno lepiej znajac ICO -z tad pierw wlasnie gram w ICO.

Wiec jesli graliscie w ICO to wypowiadajcie sie rowniez na jego temat, ja przemienie nazwe tematu, bo sam chcialem taki zalozyc.

Cytuj
Gra została bardzo dobrze przyjęta przez graczy m.in. za względu na oryginalność i wspaniały klimat. Po mimo że Ico nie sprzedał się w oszałamiających ilościach, tytuł ten zyskał wielkie uznanie i dlatego w zeszłym roku ukazał się sequel tej gry o nazwie Shadow of the Colossus
Shadow fo Colossus to nie jest sequel ICO, przynajmniej z tego co wiem, gry poprostu sa podobne wizualnie, ale to nie Sequele, zreszta z tego co widzialem to sa w sumie calkowicie inne ;]


BTW:
~Radical recenzja moze byc, tym bardziej zep isana z pamieci, to teraz jeszcze tylko zabieraj sie za pisanie recenzji Xenogears dla SquareZone i slij ja do Tanta ;]

~Sergey -no ofkoz recka dobra i wyczerpujaca, ale kurde przesadziles z ckliwoscia... dales jakby zbyt wiele takich "urozmaiczaczy" ktore maja za zadanie upiekszac tekst i jednoczesnie wychwalac gre... ale upiekszaja tekst zdecydowanie za mocno i to jedyny mankament. Ja ofkoz bym takiej recenzji eleganckiej nie napisal, ale zwracam ci uwage jako zwykly czytelnik zebys sie za bardzo na tym nie przejechal.

BTW2:
Cytuj
Niedawno powstała (a raczej wciąż powstaje) pierwsza polska strona poświęcona tematyce SotC, oto link:
http://www.secret-garden.xt.pl/
Ciekawe czy tak jak i ja zalozyciele strony sa fanami piosenki Gackt - Secret Garden ;] Raczej obstawiam zej ednak ten Secret Garden ma cos w spolnego z Shadow of Colossus, no ale pewnie zaniedlugo sam sprawdze ;]


:::::::::::EDIT:::::::
Cytuj
Gra jest fabularnym prequelem swojego ,,duchowego ojca" czyli ICO. Nie będę zdradzał dlaczego by nie walnąć spoilera, w każdym razie wszystkim, ,wtajemniczonym" polecam dokładnie obejrzeć zakończenie gry (a zwłaszcza scenę ze studnią).

OKey dopiero teraz to przeczytalem... no nic, sprawdze jak juz przejde obie czesci. Dzis lub jutro mam zamiar ukonczyc ICO, pozniej moze zabiore sie za SotC i zobacze jak to jest dokladnie.



:::::::::EDIT po kilku dniach:::::::::::
Okey wczoraj przeszedlem gre i napisalem posta na nastepnej stronie, ale zedytuje jeszcze tutaj te wypowiedz bo jakos chce aby ICO tez byl nap ierwszej stronie.

ICO

Gra legenda. Media konsolowe wykreowaly te gre prawie na dzielo sztuki. Podobno nie sprzedala sie za dobrze, ale zysala wysokie oceny w pismach konsolowych... moim zdaniem jest przereklamowana. Od pierwszej recenzji jaką przeczytałem na temat gry wiedzialem ze musze w te gre zagrac, ciaglo mnie do niej niesamowicie -byl to jeden z tytulow dla ktorych chcialem posiadac PS2, screeny, recenzje, zachwyty recenzentow wszystko to sprawialo ze spodziewalem sie czegos cudownego i chyba sie rozczarowalem. Spodziewalem sie jakiejs mistycznej przygody, gry przygodowej... a dostalem gre logiczną.
Jak za pewne wiadomo wszystkim ICO opowiada historie chlopca ktory zostal wtracony do opustoszałego zamku i stara sie z niego wydostac, na swojej drodze spotyka mlodziutka dziewczynke i wraz z nia stara sie opuscic bramy zamku, w pogoni za dziewczynka ruszaja dziwne cienie i staraja sie one odebrać chłopcu dziewczynke. Musimy jej bronic i zarowno pomagac przechodzic przez trudne zabudowania zamkowe -wszak dziewczyna nie jest tak zwinna jak nasz mlodziutki bohater.
Fabuly w ICO praktycznie wogole nie uswiadczymy, filmik otwierajacy gre ukazujacy nam jak dostalismy sie do zamku, ukazanie się pewnej złej kobiety w poczatkowej czesci gry i koncowy filmik to jedyne fabularne motywy. Wiec jak mowie fabuly nia ma zbytnio... ale to co jest chwyta za serce... wszak opiekujemy sie przez kilka godzin mloda liczaca tylko na naza pomoc dziewczynka.
Grafika jest calkiem spoko, jak na 2002 rok to elegancka, oczywiscie sama grafika byla by niczym gdyby nie genialny design i niektore scenerie (koncowka rozgrywana podczas mocnej ulewy jest przeswietna) ale wiedza czego spodziewac sie ci ktorzy grali w Shadow of Colossus.
Muzyka -tak jak z fabula, nie uswiadczymy jej prawie wcale, na ekranie tytulowym jak nie bedziecien aciskac przycisku zadnego przez jakis czasp oleci mily utwor, pozniej az do konca gry nie bedzie prawie wogole muzyki, aby pod koniec rozgrywki uslyszec z 2 genialne utwory... szkoda ze muzyki nie bylo nam dane sluchac czesciej  bo ta ktora jest brzmi swietnie.
Rozgrywka... tak jak mowilem chcialem przygodowki, dostalem gre logiczna... o co mi chodzi? Oto ze co chwila trzeba kombinowa jak przejsc dalej a walki sa krotkie i nie daja zbytnio przyjemnosci -w koncu nie o nie tutaj chodzi. Chodzi o opiekowanie sie dziewczynka, za pomoca R1 przywolujemy ja do siebie jesli jest daleko, lub jesli jest blisko to trzymajac R1 trzymamy ja za reke i idziemy po zamku tudziez pomagamy jej sie wspiac na jakies podwyzszenie czy gzyms. Grajac poznym wieczorem mozna zasnac rozkminiajac czasem gdzie by tu wskoczyc zeby pojsc dalej... ja tak przynajmniej mialem, za to grajac za dnia gralo sie calkiem przyjemnie, ale cala rozgrywka podkreca sie pod koniec kiedy juz wiecej jest przygodowego grania i skakania niz myslenia co by tu zmontowac...

Ogolnie gra byla by dla mnie srednia gdyby nie genialna koncowka... to co sie dzieje na koncu jest... mozna powiedziec PIĘKNE. Jednak tak jak mowie, media zbyt mocno nakrecaly na ICO i gra stala sie juz legenda co moim zdaniem jest troche naciagane... jesli ICO cale bylo by takie jak koncowka to bylo by genialne. Tak jest tylko dobre, niemniej jednak kazdy powinien w gre zagrac, bo to jednak cos oryginalnego, a juz na pewno ci ktorzy w tym temacie wypowiadaja sie chwalebnie o Shadow of the Colossus.
Wielkim plusem dla mnie jest dlugosc gry -ukonczenie jej zajelo mi 7 godzin, czyli mozna zasiasc jednego popoludnia i ukonczyc jesczze tego samego dnia lub nastepnego, dla wielu to bedzie wielki minus ale dla mnie jest to tylko i wylacznie plus. Zreszta ta gra nie nadawala by sie na dluzszy czas rozgrywki.

Podsumuwujac -goraco polecam sprawdzic i przejsc gre, ale nie jest to takie cudo na jakie je kreowano, nie mniej jednak przejsc trzeba.

P.S. Teraz jak wspominam gra to wspominam ja niesamowicie przyjemnie, wydaje mi sie ze byla piekna, gdy na oficjalnej stronie uslyszalem glowny motyw gry to niesamowicie wiele uczuc we mnie zaszalalo, ale podczas grania juz tak pieknie nie bylo -tym bardziej gdy gralem wieczorem i zasypialem. Wydaje mi sie ze tak samo bylo z recenzentami tej gry... poprostu po ukonczeniu jej i krotkim odetchnieciu ona dopiero wteduy dawala znac o swoim pieknie.

Official site:
http://www.i-c-o.net/





::::EDIT::::
Jak ktoś kiedys zagra w te gre i po jej ukonczeniu zachce mu się posłuchać OSTa to mozna go sciagnac z tąd (szukałem żeby znaleźć ten utwór śpiewany piekny, ktory kojazyc mi sie bedzie z endingiem Chrono Cross'a ^^'):
http://ruliweb2.dreamwiz.com/ruliboard/rea...xt=&left=&time=
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 29, 2006, 10:59:27 am wysłana przez Gipsi »


If I ever hear you say another women's name in your sleep you'll wake up the next morning with your joystick missing... got it?

Offline RadicalDreamer

  • Yume
  • Wanderer
  • *******
  • Wiadomości: 835
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 23, 2006, 12:26:49 pm »
Cytuj
Tu rzucę pewne sprostowanie. Głowny bohater NIE MA IMIENIA. Jedynie przy creditsach przy aktorze, który nadał mu głos, pojawia się Wanderer, co tłumaczy się jako tułacz, włóczęga itp. Samo japońskie Wanda, to po angielsku tłumaczy się na Wanderer.
Przy creditsach pojawia się imię Wander, przynajmniej u mnie bo mam wersję amerykańską. Ale z drugiej strony na wielu stronach internetowych pojawia się także imie Wanderer, z jakiego powodu to akurat nie wiem, ale zamierzam to sprawdzić :) . W każdym razie oficjalna nazwa bohatera to Wander i tego należałoby się trzymać.
Cytuj
Secret Garden ma cos w spolnego z Shadow of Colossus, no ale pewnie zaniedlugo sam sprawdze ;]
Secret Garden to jedna z lokacji znajdujących się w zakazanych krainach. Widać ją w zakończeniu gry.
Cytuj
Shadow fo Colossus to nie jest sequel ICO, przynajmniej z tego co wiem, gry poprostu sa podobne wizualnie, ale to nie Sequele, zreszta z tego co widzialem to sa w sumie calkowicie inne
Użyłem słowa sequel ponieważ gra została stworzona przez twórców ICO, została zrobiona w podobnej stylistyce, oraz ma powiązania fabularne ze swoim poprzednikiem. Wieśc o tym że tworzona jest kolejna część z tego cyklu to wspaniała wiadomość, bo wiem że twórcy po raz kolejny nie zawiodą i znów powstanie arcydzieło...
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 23, 2006, 12:54:25 pm wysłana przez RadicalDreamer »

Offline Solidus

  • This is no Zaku boy... NO ZAKU!
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2723
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpnia 26, 2006, 06:20:18 pm »
Ja mam pytanie. Czy gra ma wybór języków ? Bo przy torrencie pisze Multi5, a nie chcę żeby było tak jak w przypadku Forbidden Siren, gdzie pisało Multi5, a głosy i napisy były po hiszpańsku.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 26, 2006, 06:31:22 pm wysłana przez DarkButz »
One little, two little, three little furries
Four little, five little, six little furries
Seven little, eight little, nine little furries
Ten little furry fags.
KILL EM!
Ten little, nine little, eight little furries
Seven little, six little, five little furries
Four little, three little, two little furries
One little furry fag.
ANYONE WANT TO DO THE HONORS?

Offline RadicalDreamer

  • Yume
  • Wanderer
  • *******
  • Wiadomości: 835
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpnia 26, 2006, 06:32:05 pm »
Nie, nie ma.

Offline White_wizard

  • Keyblade Master
  • Weapon Master
  • *********
  • Wiadomości: 2242
  • A way to the Dawn
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpnia 27, 2006, 12:27:29 am »
jestem już po lekturze shadow of colossus i muszę przyznać że gierka faktycznie jest całkiem fajna. Byłaby nawet genialna, gdyby nie to, że twórcy dali nam ochłap fabuły, raczej na odpierdziel, niż żeby gracze mogli snuć domysły i takie tam. Poza tym irytuje mnie trochę, że makabrycznie rozbudowaną i dopracowaną krainę, zamieszkują tylko gołębie, sokoły i jaszczurki (no i jedna sarna.... ). Fakt, jeżdżenie konno i podziwianie ięknego kajobrazu to coś niesamowitego, ale niestety strasznie brakowało mi jakichkolwiek oznak życia podczas podróży..... W sumie to czasami, podczas niekiedy upierdliwych poszukiwań kolosów, zdawało mi się, że SoC to symulator jazdy konnej, a nie walki z gigantami..... ale to chyba wychodzi na plus rozbudowaniu krainy. Fakt, że walki z kolosami są zajebiste majestatyczne(chociaż czasami, zwłaszcza przy ostatnim przeciwniku czułem, jakbym grał w Prince of Persia), genialnie zrobione i okraszone fantastycznym podkładem muzycznym, ale nie samymi kolosami żyje człowiek. Brakowało mi tu subquestów (bo sazukanie owoców i jaszczurek to trochę za mało), czy chociażby jakiegoś ludzkiego osiedla lub chociaż jednej żywej duszy z którą możaby porozmawiać..... no ale cóż, może po prostu za dużo się w rpgi nagrałem ;]
Zakończenie zdecydowanie wychodzi rze na plus, bo jest orginalne i niezupełnie takiego się spodziewałem. Coprawda trochę irytowało mnie chwilowe danie graczowi kontroli nad postacią w outro (no bo po co dawać kontrolę nad postacią, skoro i tak nie zmienia to zakoczenia?), ale i tak nomen omen gierka jest bardzo ciekawa i pomysłowa (choć krótka niesamowicie)
You were born from nothing, you will turn into nothing. What have you lost? Nothing!

Offline The_Reaver

  • Heartless Engineer
  • Redaktor
  • *********
  • Wiadomości: 2086
  • Dark Keyblade Master
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpnia 27, 2006, 10:44:10 am »
Cytuj
Poza tym irytuje mnie trochę, że makabrycznie rozbudowaną i dopracowaną krainę, zamieszkują tylko gołębie, sokoły i jaszczurki (no i jedna sarna.... ). Fakt, jeżdżenie konno i podziwianie ięknego kajobrazu to coś niesamowitego, ale niestety strasznie brakowało mi jakichkolwiek oznak życia podczas podróży.....
I właśnie o to tutaj chodziło. To nie miała być typowa przygodówka, gdzie co chwila za skały wyskokują jakieś ustrojstwa, na których nabijamy sobie Lv Up. Mnie podobał się ten pomysł krainy, gdzie rządzą tylko kolosi. Zresztą na początku jest mówione, że jest to zakazana kraina, więc ludzie tu nie mają prawa bytu.

Jednak co do fabuły, to sądzę, że mogli dać jakieś jakieś wizję bohatera, gdzie odkrywamy jego przeszłość, skąd przybył i jak trafił na swą ukochaną (i wogóle co jej jest).
I'm in Space!

Offline Siergiej

  • Last Hero
  • **********
  • Wiadomości: 2544
  • Idol Tanta
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpnia 27, 2006, 11:53:14 am »
Ludzi tam enie bylo - bo tak jak napisal Reaver - to byly zakazane krainy. Wander znalazl sie tam tylko dla tego, zeby zaprowadzic Mono do Dormin i tym samym polamala miliony zakazow i tak dalej ;f
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 27, 2006, 11:53:35 am wysłana przez S&S »

Offline Morchol

  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2143
  • ;*
    • Zobacz profil
    • http://www.audioscrobbler.com/user/Morchol
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpnia 27, 2006, 09:33:30 pm »
Cytuj
Brakowało mi tu subquestów (bo sazukanie owoców i jaszczurek to trochę za mało), czy chociażby jakiegoś ludzkiego osiedla lub chociaż jednej żywej duszy z którą możaby porozmawiać.....
proponuje wlaczyc sobie czterysteną<ale juz ostatnią> część FF =p przeca to by zabralo grze całą magie, wyjatkowość itp
juz nawet gdyby postacie w grze poslugiwaly sie zrozumialym jezykiem, bylby to imo spory minus ;] a kontrole w outro sie zyskiwalo... hmm dla zwiekszenia dramatyzmu no bo poco <"a moze jednak się uda"<chyba ze ktos ma dałna i gra z solucja, wtedy to niezbyt dziala>
Cytuj
W sumie to czasami, podczas niekiedy upierdliwych poszukiwań kolosów, zdawało mi się, że SoC to symulator jazdy konnej, a nie walki z gigantami.....
no moje siostry obie sie nabijaly ze jezdze wkolko na koniku i jest tylko "IJA!IJA" ale potem wyszedł kolos i było łaał ;]

Offline Siergiej

  • Last Hero
  • **********
  • Wiadomości: 2544
  • Idol Tanta
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpnia 27, 2006, 10:09:40 pm »
jaa...o ile solva do pokonania kolosow jeszcze rozumiem to jakby se ktos zaspoilowal solvem to zakonczenie to YUK! tragedia po prostu ;/

Cytuj
proponuje wlaczyc sobie czterysteną<ale juz ostatnią> część FF =p przeca to by zabralo grze całą magie, wyjatkowość itp
juz nawet gdyby postacie w grze poslugiwaly sie zrozumialym jezykiem, bylby to imo spory minus ;] a kontrole w outro sie zyskiwalo... hmm dla zwiekszenia dramatyzmu no bo poco <"a moze jednak się uda"<chyba ze ktos ma dałna i gra z solucja, wtedy to niezbyt dziala>
QUOTE
zgadzam sie w 100%

Tak wogole..to ktore kolosy to byly wasze ulubione i najbardziej nielubiane?
Imho najlepsze dwa, to byly te latajace do ktorych trzeba sie bylo przyczepic (jezioro i pustynia...numer 5 i nie wiem ktory ale juz jakos pod koniec). Lot na kolosie niszczyl psyche po prostu. Czegos takiego jeszcze w zadnej grze nie czuelm - autentycznie feeling jak by sie samemu bylo Wanderem i lecialo na pokrace.
A najmniej mi sie spodobal chyba ten wiejski koleś w takim duzym jeziorku z wodospadem, ktory mial zeby na czole ;/ IMO mial ogromny potencjal, ale walka z nim byla po prostu nudna

Offline Morchol

  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2143
  • ;*
    • Zobacz profil
    • http://www.audioscrobbler.com/user/Morchol
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpnia 27, 2006, 10:31:59 pm »
najlepszy - latający na pustyni ;] trzy strzały z konia w bąble a potem skok z konia na skrzydło i wspinaczka po latającej bestii... udało mi sie "zmarszu" i wyglądało przecudnie ;]

najgorszy - wodny jeden wąż co sie na niego trzeba bylo czaic zeby go za ogon chwycic a on sam wsumie zadnego ataku chyba niemial, zerowe zagrozenie, nudna walka i tyle

Offline White_wizard

  • Keyblade Master
  • Weapon Master
  • *********
  • Wiadomości: 2242
  • A way to the Dawn
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpnia 28, 2006, 02:48:03 am »
imo najlepsza walka byłą z tym "jakby ptakiem", co latał nad jeziore. Wskakiwanie na skrzydło tego kolesia i lot na nim, pilnując, zeby nie spaść, kiedy kolos zakręcał, to raczej zajebiście fajna sprawa

Poza tym hardcorowa była walka z tym wężem piaskowym. To było raczej fajne uczucie kiedy spieprzało się galopem na koniu, celując zliżającemu się wężowi w oczy z łuku

Najbardziej irytującym był kolos bodajże przedostatni (nie jestem pewien). Ten, który był w tym zniszczonym "zamku", a jego ciosy kruszyły części budynków, żeby Wander mógł dostać się na most i zeskoczyć na jego łepek...... Nie chodzi o to, ze koleś był trudny, ale dobre 15 minut męczyłem się, żeby trafić w końcu w dłoń, z której wypuścił miecz  
You were born from nothing, you will turn into nothing. What have you lost? Nothing!

Offline RadicalDreamer

  • Yume
  • Wanderer
  • *******
  • Wiadomości: 835
    • Zobacz profil
Shadow of the Colossus & ICO
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpnia 28, 2006, 12:01:25 pm »
Moje ulubione kolosy to 3,5 i 16
3. Gaius-właściwie cóż można powiedzieć, po prostu wspaniała walka. Podabał mi się power z jakim uderzał w ziemie swoim kilkudziesięciometrowym mieczem.
5. Avion-wspaniała dynamika walki która trzęsie całym domem. Po za tym kapitalny utwór Despair Filled Farwell, który po prostu wymiata (te chóralne śpiewy i symfoniczne instrumenty, czysta poezja)
16. Malus-przede wszystkim niesamowity apokaliptyczny klimat. Zawodzący kobiecy śpiew i bijące kościelne dzwony w utworze Demise of the Ritual stworzyły niesamowity nastrój tej końcowej walki, tak samo jak szalejąca wokół burza, która jakby zwiastowała koniec świata. Po za tym ogrom tego kolosa i jego design wgniata w ziemie, czegoś takiego jeszcze nie widziałem.

Co do tego które kolosy były dla mnie najmniej ciekawe, to napewno te mniejsze sztuki. Walki z nimi też były fajne, ale nie robiły już takiego wrażenia, jak starcia z ich gigantycznymi krewniakami.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 28, 2006, 01:20:17 pm wysłana przez RadicalDreamer »