Autor Wątek: Fahrenheit/Indigo Prophercy  (Przeczytany 3659 razy)

Offline Zell Dincht

  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1460
  • Dzielny Mały Toster
    • Zobacz profil
Fahrenheit/Indigo Prophercy
« dnia: Listopada 08, 2005, 04:36:59 pm »
UWAGA!!!
Ten topic powstal z rozmowy w total offtopicu i sklejony przez moderatora, a nie topic stworzony celowo dla gry... W zwiazku z tym odrazu pierwsze zdanie pod tym ostrzezeniem to zajebiscie wielki spoiler... Nie radze czytac jesli macie dopiero zamiar grac.









Cytuj
JAKIM CUDEM Lucas zapłodnił Carlę, skoro juz nie zył? Był zombiakiem, jego całe ciało było zimne, klan purporowych (lol z tym klanem) wskrzeził go do zycia, ale był juz padły. Więc jak niby krew która w nim nie krązyła (jest taki tekst w dialogu)- no wiecie o co chodzi, nie chce mi się opiywać skomplikowanego działania układu rozrodczego męskiego. I w ogóle, jakim cudem nagle zakochali się w sobie. Tak się ta gra fajnie zapowiadała, a zakończenie było megazałosne.
cholera nie wpadlem na to... w kazdym razie zdaje mi sie, ze po wrzuceniu tej dziewczynki do zrodla lucas tak jakby zmartwychwstal... bo ten, kto to zrobi (chodzi mi o dziewczynke i zrodlo), mial osiagnac śmoc, nie? a przeciez nie jest powiedziane ze zaplodnil ja (tu chodzi o carle... zeby ktos nie pomyslal ze on jest pedofilem :F) podczas tej nocy w pociagu, kiedy jeszcze nie zyl (jeszcze nie zyc... heh... jak to brzmi)
jak sie w sobie zakochali? nie wiem... moze carla zrozumiala ze lucas walczy w slusznej sprawie i ten kogo uwazala wczesniej za morderce ze zjechana psychika ma tak naprawde na celu dobro innych?
co do zakonczen - jak ci sie nie podoba to glowne to sa jeszcze 2 inne... trzeba w ostatnim chapterze przegrac albo 1 albo 2 walke
« Ostatnia zmiana: Listopada 08, 2005, 07:09:21 pm wysłana przez Zell Dincht »
"Zapewne, ponieważ jesteśmy tak stworzeni, że porównywamy wszystko ze sobą i siebie ze wszystkim, więc szczęście i nieszczęście zależy od przedmiotów, z którymi się porównywamy, i przeto nie ma nic niebezpieczniejszego nad samotność. Wyobraźnia nasza, z natury swej skłonna do wzlotów, żywiona fantastycznymi obrazami poezji, stwarza sobie tłum istot stojących na różnych szczeblach, wśród których my stoimy na najniższym i wszystko prócz nas wydaje się wspaniałe, każdy inny jest doskonalszy. A dzieje się to w sposób zgoła naturalny. Czujemy często, że nam czegoś brak - i zda się nam, iż własnie to, czego nam brak, posiada ktoś inny, któremu też przydajemy i to wszystko, co my mamy, i nadto jeszcze pewne idealne zadowolenie. I oto szczęśliwiec jest zupełnie gotów - nasz własny twór!"

Offline Chief Roberts

  • Szef Internatu
  • Paladin
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Fahrenheit/Indigo Prophercy
« Odpowiedź #1 dnia: Listopada 08, 2005, 04:48:39 pm »
Ej, to nie ten temat chyba :D
Cytuj
cholera nie wpadlem na to... w kazdym razie zdaje mi sie, ze po wrzuceniu tej dziewczynki do zrodla lucas tak jakby zmartwychwstal... bo ten, kto to zrobi (chodzi mi o dziewczynke i zrodlo), mial osiagnac śmoc, nie? a przeciez nie jest powiedziane ze zaplodnil ja (tu chodzi o carle... zeby ktos nie pomyslal ze on jest pedofilem szczerb 2.gif) podczas tej nocy w pociagu, kiedy jeszcze nie zyl (jeszcze nie zyc... heh... jak to brzmi)
jak sie w sobie zakochali? nie wiem... moze carla zrozumiala ze lucas walczy w slusznej sprawie i ten kogo uwazala wczesniej za morderce ze zjechana psychika ma tak naprawde na celu dobro innych?
co do zakonczen - jak ci sie nie podoba to glowne to sa jeszcze 2 inne... trzeba w ostatnim chapterze przegrac albo 1 albo 2 walke
Zapłodnił, bo była w ciązy. Pod koniec mówi nam, ze to chyba było podczas tej nocy w pociągu. W kazdym bądź razie był trupem-zombie. Skoro był chłodny i nie krązyła w nim krew (nie ocieplała ciała) nie mógł mieć erekcji (nie wdawajmy się w szczegóły :)) Lucas nie zmartwychwstał, bo nic nie jest o tym powiedziane i nic na to nie wskazuje- zrezstą to byłoby bez sensu. Śmoc juz miał, czego dawał pare razy świadectwo, jednak nie był nieśmiertelny.
Cytuj
co do zakonczen - jak ci sie nie podoba to glowne to sa jeszcze 2 inne... trzeba w ostatnim chapterze przegrac albo 1 albo 2 walke
Wiem, ale tamte zakończenia są beznadziejne. Wyssane z palca, jak rozwinięcie fabuły i glupie jak klaustrofobia Carli. Czego do cholery nie mogła poprosić Tylera o to?
« Ostatnia zmiana: Listopada 08, 2005, 04:50:35 pm wysłana przez Chief Roberts »

Offline Zell Dincht

  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1460
  • Dzielny Mały Toster
    • Zobacz profil
Fahrenheit/Indigo Prophercy
« Odpowiedź #2 dnia: Listopada 08, 2005, 04:54:24 pm »
Cytuj
Zapłodnił, bo była w ciązy
ja nie mowie ze nie zaplodnil, tylko ze mogl zaplodnic  pozniej
Cytuj
Pod koniec mówi nam, ze to chyba było podczas tej nocy w pociągu
hm.... to mozna tak obliczyc co do dnia zaplodnienie? przeciez koncowka gry jest nastepnego dnia po tej nocy, i na koncu tego dnia mogli znowu spac... juz jako niezombie :F
Cytuj
Lucas nie zmartwychwstał, bo nic nie jest o tym powiedziane i nic na to nie wskazuje- zrezstą to byłoby bez sensu. Śmoc juz miał, czego dawał pare razy świadectwo, jednak nie był nieśmiertelny.
bylo mowione, ze daje to śmoc niemalze boska... o ile nie mowiono dokladnie ze staje sie bogiem i moze robic co chce :F juz nie pamietam dokladnie... w kazdym razie ta śmoc co to mial wczesniej byla spora, ale ten skladnik co to on mial (nie pamietam jak sie nazywal :F) zdaje sie ze sie uaktywnij dopiero wlasnie wtedy na samym koncu
« Ostatnia zmiana: Listopada 08, 2005, 04:55:08 pm wysłana przez Zell Dincht »
"Zapewne, ponieważ jesteśmy tak stworzeni, że porównywamy wszystko ze sobą i siebie ze wszystkim, więc szczęście i nieszczęście zależy od przedmiotów, z którymi się porównywamy, i przeto nie ma nic niebezpieczniejszego nad samotność. Wyobraźnia nasza, z natury swej skłonna do wzlotów, żywiona fantastycznymi obrazami poezji, stwarza sobie tłum istot stojących na różnych szczeblach, wśród których my stoimy na najniższym i wszystko prócz nas wydaje się wspaniałe, każdy inny jest doskonalszy. A dzieje się to w sposób zgoła naturalny. Czujemy często, że nam czegoś brak - i zda się nam, iż własnie to, czego nam brak, posiada ktoś inny, któremu też przydajemy i to wszystko, co my mamy, i nadto jeszcze pewne idealne zadowolenie. I oto szczęśliwiec jest zupełnie gotów - nasz własny twór!"

Offline Chief Roberts

  • Szef Internatu
  • Paladin
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Fahrenheit/Indigo Prophercy
« Odpowiedź #3 dnia: Listopada 08, 2005, 05:01:34 pm »
Cytuj
hm.... to mozna tak obliczyc co do dnia zaplodnienie? przeciez koncowka gry jest nastepnego dnia po tej nocy, i na koncu tego dnia mogli znowu spac... juz jako niezombie :F
W grze oddają się sobie dwa razy, mniejsza z tym. Jeśli nastapiło to po wrzuceniu niemej dziewicy do bajorka to i tak i tak jest trupem. A przekonany jestem, ze mówi, ze musiało to być "tej nocy". I nie ma nic o zadnym wstawaniu z martwych, to nie Jezus.

Cytuj
bylo mowione, ze daje to śmoc niemalze boska... o ile nie mowiono dokladnie ze staje sie bogiem i moze robic co chce :F juz nie pamietam dokladnie... w kazdym razie ta śmoc co to mial wczesniej byla spora, ale ten skladnik co to on mial (nie pamietam jak sie nazywal :F) zdaje sie ze sie uaktywnij dopiero wlasnie wtedy na samym koncu
No jak:D Co ty mnie tu:D On urodził się posiadając Chromę i nic nie mógł z tym zrobić- nic nie miało się uaktywniać, chyba ze masz dopracowaną wersję tej gry, bo jak dla mnie 90% treści jest wyssanych z palca :) Urodził się z chromą i ją miał, kwestia tylko, ze dopiero później poznawał zasady jej działania (juz jako bachor w tej bazie wojskowej miał takie jasno-widzenia).

A zresztą, szkoda gadać. Chyba sami przywiązujemy więcej uwagi do fabuły niz twórcy. Jedyne co mi się podobało to bieganie jako Carla w bieliźnie po domu (jak Tommy się ulotnił to znowu się przebrałem w bieliźne hjehje:))  

Offline Zell Dincht

  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1460
  • Dzielny Mały Toster
    • Zobacz profil
Fahrenheit/Indigo Prophercy
« Odpowiedź #4 dnia: Listopada 08, 2005, 05:04:46 pm »
Cytuj
W grze oddają się sobie dwa razy, mniejsza z tym
hmm? albo ja mam skleroze albo okrojona wersje :F
Cytuj
No jak:D Co ty mnie tu:D On urodził się posiadając Chromę i nic nie mógł z tym zrobić- nic nie miało się uaktywniać
nie mialem na mysli tego, ze wczesniej chroma byla wogole w stanie spoczynku, tyle ze po prostu zanim jej nie wrzucil to nie umial korzystac z calkowitej mocy
Cytuj
jak Tommy się ulotnił to znowu się przebrałem w bieliźne hjehje
no masz, ja tak samo khehehe  
"Zapewne, ponieważ jesteśmy tak stworzeni, że porównywamy wszystko ze sobą i siebie ze wszystkim, więc szczęście i nieszczęście zależy od przedmiotów, z którymi się porównywamy, i przeto nie ma nic niebezpieczniejszego nad samotność. Wyobraźnia nasza, z natury swej skłonna do wzlotów, żywiona fantastycznymi obrazami poezji, stwarza sobie tłum istot stojących na różnych szczeblach, wśród których my stoimy na najniższym i wszystko prócz nas wydaje się wspaniałe, każdy inny jest doskonalszy. A dzieje się to w sposób zgoła naturalny. Czujemy często, że nam czegoś brak - i zda się nam, iż własnie to, czego nam brak, posiada ktoś inny, któremu też przydajemy i to wszystko, co my mamy, i nadto jeszcze pewne idealne zadowolenie. I oto szczęśliwiec jest zupełnie gotów - nasz własny twór!"

Offline Chief Roberts

  • Szef Internatu
  • Paladin
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Fahrenheit/Indigo Prophercy
« Odpowiedź #5 dnia: Listopada 08, 2005, 05:09:20 pm »
Cytuj
hmm? albo ja mam skleroze albo okrojona wersje :F
Ano bo to drugi jest dość skrzętnie ukryte. Prawdę mówiąc, dopiero z walkthru dotartłem do drugiej scenki, tym razem juz bardziej hmm..
śmiałej?
Cytuj
no masz, ja tak samo khehehe
Tam w dodatkach jeszcze był niby taniec tej chińskiej panny Tylera, ale odtrącało mnie od niej. Wolałbym jakiś taniec Carli :D W ogóle, do bani tez było z Tylerem pod koniec- jak mu powiedziałeś, ze niech pojedzie z chińką, to nabijały się punkty, ale niby Carla została osamotniona. Tylko, ze jak kazałem mu zostać, to i tak potem go nie było. Ech, spieszyli się z tą grą, spieszyli. Czy ostatnoi wyszła jakaś dopracowana na amen gierka?

Offline Zell Dincht

  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1460
  • Dzielny Mały Toster
    • Zobacz profil
Fahrenheit/Indigo Prophercy
« Odpowiedź #6 dnia: Listopada 08, 2005, 05:11:32 pm »
Cytuj
Prawdę mówiąc, dopiero z walkthru dotartłem do drugiej scenki, tym razem juz bardziej hmm..
śmiałej?
rzuc tego łoksru na pm :P

Cytuj
Czy ostatnoi wyszła jakaś dopracowana na amen gierka?
saper  
"Zapewne, ponieważ jesteśmy tak stworzeni, że porównywamy wszystko ze sobą i siebie ze wszystkim, więc szczęście i nieszczęście zależy od przedmiotów, z którymi się porównywamy, i przeto nie ma nic niebezpieczniejszego nad samotność. Wyobraźnia nasza, z natury swej skłonna do wzlotów, żywiona fantastycznymi obrazami poezji, stwarza sobie tłum istot stojących na różnych szczeblach, wśród których my stoimy na najniższym i wszystko prócz nas wydaje się wspaniałe, każdy inny jest doskonalszy. A dzieje się to w sposób zgoła naturalny. Czujemy często, że nam czegoś brak - i zda się nam, iż własnie to, czego nam brak, posiada ktoś inny, któremu też przydajemy i to wszystko, co my mamy, i nadto jeszcze pewne idealne zadowolenie. I oto szczęśliwiec jest zupełnie gotów - nasz własny twór!"

Offline Chief Roberts

  • Szef Internatu
  • Paladin
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Fahrenheit/Indigo Prophercy
« Odpowiedź #7 dnia: Listopada 08, 2005, 05:20:06 pm »
Cytuj
rzuc tego łoksru na pm
A nie pamiętam który to dokładnie- ale jest na Game-Fagz

Zeby nie robić spamu, to napisze, a propos dopracowanych gierek, ze ostatnio, niejako tez z braku czasu, namiętnie zagrywam się w tetrisa, który jest chyba największym złodziejem czasu. Ach, jeszcze raz, a teraz będzie lepiej i tak mozna w nieskończoność (bo i saper i pacman się w końcu kończą)

Offline Zell Dincht

  • Blade Dancer
  • ********
  • Wiadomości: 1460
  • Dzielny Mały Toster
    • Zobacz profil
Fahrenheit/Indigo Prophercy
« Odpowiedź #8 dnia: Listopada 08, 2005, 05:26:33 pm »
znalezione na gamefaqs:

Q: What's up with the sudden love between Lucas and Carla?
A: In an interview, David Cage said it looked nice on paper, but didn't
   work out that well in the game. Better luck next time.

Q: How can Carla get pregnant when Lucas is dead?
A: He was resurrected by the Chroma, and it left him with some... abilities.
 
"Zapewne, ponieważ jesteśmy tak stworzeni, że porównywamy wszystko ze sobą i siebie ze wszystkim, więc szczęście i nieszczęście zależy od przedmiotów, z którymi się porównywamy, i przeto nie ma nic niebezpieczniejszego nad samotność. Wyobraźnia nasza, z natury swej skłonna do wzlotów, żywiona fantastycznymi obrazami poezji, stwarza sobie tłum istot stojących na różnych szczeblach, wśród których my stoimy na najniższym i wszystko prócz nas wydaje się wspaniałe, każdy inny jest doskonalszy. A dzieje się to w sposób zgoła naturalny. Czujemy często, że nam czegoś brak - i zda się nam, iż własnie to, czego nam brak, posiada ktoś inny, któremu też przydajemy i to wszystko, co my mamy, i nadto jeszcze pewne idealne zadowolenie. I oto szczęśliwiec jest zupełnie gotów - nasz własny twór!"

Offline Solidus

  • This is no Zaku boy... NO ZAKU!
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2723
    • Zobacz profil
Fahrenheit/Indigo Prophercy
« Odpowiedź #9 dnia: Listopada 08, 2005, 07:02:52 pm »
Dammit ludzie...wchodzę w ten temat, bo myślę, że będzie jakieś rozpoczęcie tematu, recenzja czy coś a tu DUP spojler...i to momentu, w którym jeszcze nie byłem...Bardzo by się przydał skrypcik HIDE.

I zaczynajcie temat jakoś sensownie...
One little, two little, three little furries
Four little, five little, six little furries
Seven little, eight little, nine little furries
Ten little furry fags.
KILL EM!
Ten little, nine little, eight little furries
Seven little, six little, five little furries
Four little, three little, two little furries
One little furry fag.
ANYONE WANT TO DO THE HONORS?

Offline Chief Roberts

  • Szef Internatu
  • Paladin
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Fahrenheit/Indigo Prophercy
« Odpowiedź #10 dnia: Listopada 08, 2005, 08:31:19 pm »
Cytuj
znalezione na gamefaqs:

Q: What's up with the sudden love between Lucas and Carla?
A: In an interview, David Cage said it looked nice on paper, but didn't
   work out that well in the game. Better luck next time.

Q: How can Carla get pregnant when Lucas is dead?
A: He was resurrected by the Chroma, and it left him with some... abilities.
No jaaa.. Paanie, co za chałowata gra. Ten rezyser to nie wiem co on tam robił. A rezyserke kończył chyba w szkole gastronomicznej.