Autor Wątek: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy  (Przeczytany 33857 razy)

Offline Musiol

  • kiedyś byłem tutaj popularny
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2873
    • Zobacz profil
    • pssite.com
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #120 dnia: Maja 03, 2012, 11:50:12 pm »
KAŻDA polska komedia romantyczna. I ostatnio jeszcze Kac Wawa i ten od Białowąs - Big Love chyba.

Offline kALWa888

  • Redaktor
  • *****
  • Wiadomości: 426
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #121 dnia: Maja 04, 2012, 02:37:46 pm »
Big love nie był taki zły

Offline Amalia

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 158
  • Heroes never die.
    • Zobacz profil
    • Moje let's playe ;)
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #122 dnia: Maja 04, 2012, 03:28:09 pm »
horror "ludzka stonoga"
Even if I say
It'll be alright
Still I hear you say
You want to end your life
Now and again we try
To just stay alive
Maybe we'll turn it all around
'Cause it's not too late
It's

Offline Solidus

  • This is no Zaku boy... NO ZAKU!
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2723
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #123 dnia: Maja 04, 2012, 03:46:31 pm »
Skyline, czyli kolejny nudny film o inwazji obcych. 90% budżetu poszło na lipne CGI, fabuła śladowa i przewidywalna, zakończenie z dupy, sami obcy są przesadnie silni, gra aktorska nijaka. A szkoda, bo parę znanych aktorów się tam pojawia. Ogółem gigantyczna strata czasu.
One little, two little, three little furries
Four little, five little, six little furries
Seven little, eight little, nine little furries
Ten little furry fags.
KILL EM!
Ten little, nine little, eight little furries
Seven little, six little, five little furries
Four little, three little, two little furries
One little furry fag.
ANYONE WANT TO DO THE HONORS?

Offline frendzel13521

  • Soldier
  • Wiadomości: 49
  • Tak wiem jestem zajebisty
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #124 dnia: Maja 04, 2012, 09:26:13 pm »
Kasznia nauczyciel od dojcza to jest shit  a kac wawa to jest gówno :afro:
« Ostatnia zmiana: Maja 04, 2012, 09:28:13 pm wysłana przez frendzel13521 »
The Frendzel

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2237
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #125 dnia: Maja 04, 2012, 09:42:29 pm »
trzy razy to próbowałem przeczytać i nie ogarniam. chcecie masakryczne gówno a nie film? polecam Inwazję Krwiożerczych Ryjówek. Mało ambitne kino klasy B z lat 50tych, w którym w sumie nic nie straszy, raczej wszystko bawi, ale w sumie film nawet ma swój urok, mimo iż chała nie z tej ziemi. Możę własnie że zalicza sie do tego samego typu kina co "najgorszy film w historii" czyli "Plan 9 z kosmosu"
Kame Hame Ha

Offline Mazurit

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 166
  • Kupo!
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #126 dnia: Maja 04, 2012, 10:22:22 pm »
KAŻDA polska komedia romantyczna. I ostatnio jeszcze Kac Wawa i ten od Białowąs - Big Love chyba.

Prawda w zupełności. Dlaczego robić komedie romantyczne na styl amerykański, skoro tutaj mamy Polskę. Komedie (i ogólnie filmy) polskie z poł. lat 90 utrzymując rodzimy klimat potrafiły śmieszyć, ale nie to co prezentują sobą te "romantyczne" filmy.

Jeśli szukacie tandety, próbującej nią nie być, to z pewnością sprawdźcie "Super tankowiec" (2011). Ten tytuł powinien być podany jako odpowiedź na pytanie, jak nie robić filmów bądź, gdzie zmarnowano i ośmieszono główne atrybuty kina hollywoodzkiego.
« Ostatnia zmiana: Maja 04, 2012, 10:38:47 pm wysłana przez Mazurit »
Oki Doki Man

Offline Amalia

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 158
  • Heroes never die.
    • Zobacz profil
    • Moje let's playe ;)
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #127 dnia: Maja 04, 2012, 10:27:02 pm »
trzy razy to próbowałem przeczytać i nie ogarniam. chcecie masakryczne gówno a nie film? polecam Inwazję Krwiożerczych Ryjówek. Mało ambitne kino klasy B z lat 50tych, w którym w sumie nic nie straszy, raczej wszystko bawi, ale w sumie film nawet ma swój urok, mimo iż chała nie z tej ziemi. Możę własnie że zalicza sie do tego samego typu kina co "najgorszy film w historii" czyli "Plan 9 z kosmosu"

a to nie były przypadkiem "Zabójcze ryjówki"? chyba że to są dwa różne filmy. jest jeszcze coś takiego jak "Ludzie krety" czy coś w tym stylu, nie pamiętam teraz tytułu.
Even if I say
It'll be alright
Still I hear you say
You want to end your life
Now and again we try
To just stay alive
Maybe we'll turn it all around
'Cause it's not too late
It's

Offline Nova/smogu

  • Zerg Lurker
  • SuperMod
  • *********
  • Wiadomości: 2237
  • MOAR!
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #128 dnia: Maja 05, 2012, 02:48:31 pm »
a może to być i ten sam film, ale jak to zwykle z polskimi tłumaczeniami tytułów bywa - mogło sie tłumaczowi coś pomylić
Kame Hame Ha

Offline kALWa888

  • Redaktor
  • *****
  • Wiadomości: 426
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #129 dnia: Maja 12, 2012, 05:09:27 pm »
Ostatnio oglądałem "horror". Był tak straszny, że nawet po skończeniu miałem odruchy strachowe. Nie jest to chyba komedia w zamierzeniu, ale był śmieszny. Jedyne co mi się w nim podobało, to kreacje świrów mieszkających w psychiatryku, ale nic poza tym. Nie polecam. Dawno nie widziałem tak kiepskiego filmu i zawiodłem się bo oczekiwałem czegoś lepszego. Sam początek dobrze wróżył temu filmowi, ale jak tylko zaczęła się właściwa akcja wszystko poszło do pieca. Schematyczna i przewidywalna fabuła i efekty specjalne jedne z gorszych. Mimo iż całkiem lubię horrory klasy B, ten całkiem mi nie podszedł. Oceniłem na 4/10, ale tylko ze względu na kreacje świrów.
http://www.filmweb.pl/film/Dom+szale%C5%84c%C3%B3w-2004-105919

Offline Amalia

  • Daredevil
  • **
  • Wiadomości: 158
  • Heroes never die.
    • Zobacz profil
    • Moje let's playe ;)
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #130 dnia: Maja 12, 2012, 09:54:59 pm »
a może to być i ten sam film, ale jak to zwykle z polskimi tłumaczeniami tytułów bywa - mogło sie tłumaczowi coś pomylić


ta, polskie tłumaczenia zagranicznych filmów to mistrzostwo. ale niektóre są nawet dobrze przetłumaczone chociaż nie dosłownie. ale na przykład "wspaniałe" tłumaczenie tytułu "Dirty Dancing" na "Wirujący seks" już tak dobre nie jest...
Even if I say
It'll be alright
Still I hear you say
You want to end your life
Now and again we try
To just stay alive
Maybe we'll turn it all around
'Cause it's not too late
It's

Offline DrepagPL

  • Adventurer
  • *
  • Wiadomości: 78
  • If you want fight, just say!
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #131 dnia: Kwietnia 29, 2013, 11:07:11 am »
Powiem jedno:
Seriale o Avatarze na Nickelodeon. Jak można wyprodukować takie gówno!?

Offline kALWa888

  • Redaktor
  • *****
  • Wiadomości: 426
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #132 dnia: Kwietnia 29, 2013, 04:05:45 pm »
Największy shit jaki ostatnio obejrzałem to "Oszukać Przeznaczenie 4". Już pierwsza scena na torze wyścigowym zapowiedziała to, co będzie się działo później. Kiepskie efekty specjalne, beznadziejna gra aktorska i totalnie nieprawdopodobne, absurdalne i głupie pomysły na przyczyny wypadków.

"Oszukać przeznaczenie" było w sumie kiepskim filmem - scena w łazience, gdzie woda sama podpływała pod pięty oskarżonego czy jakieś rozpryskiwanie się kubków akurat w złym momencie i złym miejscu. Dwójka była lepsza, choć absurdalność była tematem przewodnim filmu to efekty raczej były na wysokim poziomie i przyczyny wypadków nie były jeszcze takie absurdalne. Trzecia część to porażka i raczej komedia niż thriller. Scena w solarium z dwoma idiotkami rządzi, nieźle się przy niej ubawiłem. Gniot, shit i (wpisać jakikolwiek synonim słowa gówno czy porażka). No i czwórka jest chyba najgorsza z tych czterech części - tor wyścigowy na którym podczas wyścigu doszło do nieprawdopodobnego karambolu, scena w której jeden z ludzi oglądających wyścig chce zabić ochroniarza który uratował mu życie i kończy na tym, że swoim samochodem ciągnie siebie łańcuchem po ulicy. Płonąc. Przezabawne. No i zakończenie filmu z wjeżdżającym do kawiarni tirem. Kto robi takie scierwa i po jaki grzyb?

Offline Solidus

  • This is no Zaku boy... NO ZAKU!
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2723
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #133 dnia: Kwietnia 29, 2013, 05:24:45 pm »
Największy shit jaki ostatnio obejrzałem to "Oszukać Przeznaczenie 4". Już pierwsza scena na torze wyścigowym zapowiedziała to, co będzie się działo później. Kiepskie efekty specjalne, beznadziejna gra aktorska i totalnie nieprawdopodobne, absurdalne i głupie pomysły na przyczyny wypadków.

"Oszukać przeznaczenie" było w sumie kiepskim filmem - scena w łazience, gdzie woda sama podpływała pod pięty oskarżonego czy jakieś rozpryskiwanie się kubków akurat w złym momencie i złym miejscu. Dwójka była lepsza, choć absurdalność była tematem przewodnim filmu to efekty raczej były na wysokim poziomie i przyczyny wypadków nie były jeszcze takie absurdalne. Trzecia część to porażka i raczej komedia niż thriller. Scena w solarium z dwoma idiotkami rządzi, nieźle się przy niej ubawiłem. Gniot, shit i (wpisać jakikolwiek synonim słowa gówno czy porażka). No i czwórka jest chyba najgorsza z tych czterech części - tor wyścigowy na którym podczas wyścigu doszło do nieprawdopodobnego karambolu, scena w której jeden z ludzi oglądających wyścig chce zabić ochroniarza który uratował mu życie i kończy na tym, że swoim samochodem ciągnie siebie łańcuchem po ulicy. Płonąc. Przezabawne. No i zakończenie filmu z wjeżdżającym do kawiarni tirem. Kto robi takie scierwa i po jaki grzyb?
Dla mnie od początku Final Destination było filmem w stylu "konkurs na najbardziej kretyńską śmierć w wersji maszyny Rube-Goldberg'a".

Największe shity jakie ostatnio obejrzałem to ostatni Resident Evil, o którym im mniej się wypowiem tym lepiej. Nie wiem tylko jak Capcom dalej może pozwalać na takie coś. Wiem, że ostatnio podjęli sporo dupiatych decyzji, ale na litość boską. Już filmy Uwe Boll'a są bliższe materiału źródłowego.

Drugi to Hansel and Gretel (nie Witch Hunters). Jest to kolejny syfiaty film/horror na podstawie baśni braci Grimm, ALE WE WSPÓŁCZESNYM ŚWIECIE! WHAT A TWIST! Wszystkie postacie w tym filmie są gigantycznymi, niekompetentnymi idiotami i istnieją w sumie tylko po to, żeby umrzeć w bardzo nudny sposób. Postacie mają co pół minuty szansę, żeby zabić "głównych złych", ale zamiast tego wolą drzeć ryje. Wątki poboczne kompletnie nie mają celu, ponieważ wszyscy giną zanim cokolwiek osiągną. Zakończenie jest iście kretyńskie, z dupy wyciągnięte i napisane na kolanie w kiblu na 10 minut przed oddaniem scenariusza. Obecnie jest to chyba najgorszy film jaki widziałem w tym roku. RE się nie liczy, bo wyszedł w 2012. Na szczęście film trwał tylko godzinę. Godzinę, której nikt mi nie zwróci.
One little, two little, three little furries
Four little, five little, six little furries
Seven little, eight little, nine little furries
Ten little furry fags.
KILL EM!
Ten little, nine little, eight little furries
Seven little, six little, five little furries
Four little, three little, two little furries
One little furry fag.
ANYONE WANT TO DO THE HONORS?

Offline kALWa888

  • Redaktor
  • *****
  • Wiadomości: 426
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #134 dnia: Kwietnia 29, 2013, 05:35:33 pm »
Znajomość z aktorską adaptacją gry Resident Evil zakończyłem na trzeciej części tej serii. Jak już zaczęli klonować główną bohaterkę, stwierdziłem że nie ma po co denerwować się bardziej. A co do ostatniej części tego filmu to nie słyszałem jeszcze ani jednej pozytywnej (choć odrobinę) opinii o nim.

Final Destination mogłoby się skończyć na drugiej części albo najlepiej nigdy nie pojawić się w spisie istniejących filmów. Ja rozumiem że to niby trzeba (choć jakim cudem podczas oglądania filmów coś trzeba?) traktować z dystansem, oglądać przymrużonymi oczami, ale jak odbiorca widzi głupotę reżysera w każdej scenie i wykreowanej przez niego postaci nie wiedząc jednocześnie czy to komedia czy horror (o zgrozo) lub jeszcze thriller to coś jest nie tak :).
W sumie chyba wolę obejrzeć "Zombie z Berkeley" czy "Martwe mięso" od Carismy i się nieraz uśmiechnąć na widok głupich scen (które w nieodpowiednim nastroju są wkurwiające), bo w tym przypadku akurat wiem że to komedia gore, gdzie w przypadku Final Destination jakoś tej autoparodii wyczuć nie potrafię i nie wiem jakie twórca miał zamiary tworząc to badziewie.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 29, 2013, 05:41:46 pm wysłana przez kALWa888 »

Offline Solidus

  • This is no Zaku boy... NO ZAKU!
  • SuperMod
  • **********
  • Wiadomości: 2723
    • Zobacz profil
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #135 dnia: Kwietnia 29, 2013, 05:41:40 pm »
Cytuj
Znajomość z aktorską adaptacją gry Resident Evil zakończyłem na trzeciej części tej serii. Jak już zaczęli klonować główną bohaterkę, stwierdziłem że nie ma po co denerwować się bardziej.
Dużo straciłeś. To właśnie od 3ciej części zaczęło się masowe wybijanie "postaci z gier" na rzecz pokazania głównej bohaterki w jak najmocniejszym świetle. Nawet "Barry" nie przetrwał.
One little, two little, three little furries
Four little, five little, six little furries
Seven little, eight little, nine little furries
Ten little furry fags.
KILL EM!
Ten little, nine little, eight little furries
Seven little, six little, five little furries
Four little, three little, two little furries
One little furry fag.
ANYONE WANT TO DO THE HONORS?

Offline MarvelliX

  • Master of Random Knowledge
  • Admin
  • **********
  • Wiadomości: 2684
  • dood!
    • Skype
    • Zobacz profil
    • http://squarezone.pl
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #136 dnia: Kwietnia 30, 2013, 03:42:53 pm »
final destination by wypadało lepiej jakby te wypadki wyglądały jak wypadki a nie kieś hoodoo woodoo telecinetic invisible power. Zrobili je tak jakby śmierć czerpała radość z zabijania ludzi na zawiłe sposoby. I o co biega z tymi wyciekami informacji o jego planach? śmierć głośno myśli? ;x

co do residenta będzie jece 1 część i ponoć ostatnia, już jest w produkcji

Offline SebaSan

  • Soldier
  • Wiadomości: 41
  • Astromaniac
    • Zobacz profil
    • http://sebasan1981.blogspot.co.uk/
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #137 dnia: Sierpnia 29, 2014, 05:28:41 am »
MobyDick 2010 - film o przerośniętym wielorybie walczącym z łodzią podwodna i jej załogą. Najzabawniejsze sceny gdy wieloryb chodzi po wyspie i rozgniata ludzi własnym cielskiem. Gniot nad gnioty. Nie da się tego filmu obejrzeć w całości do końca...

Offline Ashley Riot

  • Riskbreaker
  • Admin
  • ******
  • Wiadomości: 690
    • Zobacz profil
    • http://vagrant-story.webpark.pl/
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #138 dnia: Sierpnia 30, 2014, 01:08:56 pm »
Brzmi jak "Atak dwugłowego rekina", który pływa po wyspie i atakuje ludzi. Klasyka kina bodajże z TV4, ale i tak bym to chętnie zobaczył, choćby urywki.

Offline MarvelliX

  • Master of Random Knowledge
  • Admin
  • **********
  • Wiadomości: 2684
  • dood!
    • Skype
    • Zobacz profil
    • http://squarezone.pl
Odp: Największy shit jaki ujrzały wasze oczy
« Odpowiedź #139 dnia: Sierpnia 30, 2014, 03:04:12 pm »
MobyDick 2010 - film o przerośniętym wielorybie walczącym z łodzią podwodna i jej załogą. Najzabawniejsze sceny gdy wieloryb chodzi po wyspie i rozgniata ludzi własnym cielskiem. Gniot nad gnioty. Nie da się tego filmu obejrzeć w całości do końca...
przynajmniej jest wielorybem, nie to co w moby dicku z danym gloverem dzie ze smokami walcza